Wiceminister zdrowia (pielęgniarka) dokonała rzeczy niemożliwej: ustawą zrównała wysokość najniższego wynagrodzenia pielęgniarki z tytułem licencjata i magistra pielęgniarstwa z wysokością najniższego wynagrodzenia opiekuna medycznego. Pani wiceminister ma swój solidny wkład w deprecjonowanie zawodu pielęgniarki i położne w Polsce.

Nowa ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych.

 

 

Mariusz Mielcarek 


Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 7 czerwca 2017 roku

Poseł Elżbieta Gelert (PO):

W poprzedniej państwa propozycji był również zawód „opiekun medyczny”, bo taki zawód również jest uważany za zawód medyczny. On występował wówczas u państwa pod pozycją 10. W tej chwili tego zawodu w ogóle nie ma. Jest więc pytanie, co z tym zawodem „opiekun medyczny”, bo poprzednio był. Państwo umieścili współczynnik dla opiekuna medycznego 0,5, czyli, w tej chwili byłoby to poniżej najniższego wynagrodzenia, bo jeżeli w przyszłym roku ma to być 2100 zł czy 2080 zł – jeszcze nie wiadomo, ile – to byłoby to poniżej tego.
(...)
I grupa dziesiąta. Jeżeli w to będą włączeni opiekuni, których postawi pani na równi z pielęgniarkami bez specjalizacji, to chyba jest to jakaś nieścisłość. Po prostu, jest ten sam wskaźnik 0,64 – pielęgniarka i położna bez specjalizacji. Grupa dziesiąta właściwie niczym się nie różni. Czyli, wszyscy są wrzuceni do jednego worka, a przecież w przypadku opiekuna medycznego jest to inny tryb wykształcenia niż pielęgniarskie, przynajmniej na dzień dzisiejszy.

źródło: stenogram posiedzenia komisji

Ostatecznie sejm ustawą z dnia 8 czerwca 2017 w poniższy sposób podzielił pracowników ochrony zdrowia: 

Wybrał: Mariusz Mielcarek