Realia polskiego pielęgniarstwa - szpital kliniczny: pielęgniarki opowiadają jak ciężko opiekować się dwóm pielęgniarkom 30-łóżkowym oddziałem neurologicznym, gdzie leżą pacjenci sparaliżowani, po udarach. Mówią, że często są odrywane od jednego zabiegu, by iść do drugiego „na ostro”, bo nie ma żadnych rezerw.. A to początek historii...

Pielęgniarstwo 2017.


Zobacz artykuł prasowy w przedmiotowej sprawie:

Nie ma żadnych rezerw, że są sytuacje gdy pielęgniarka instrumentariuszka myje się do kolejnego zabiegu gdzie dostaje jako osobę pomagającą np. panią gospodarczą? Czy to normalne? Zgodne ze standardami? Czy bezpieczne dla pacjenta? Czy tak powinno się pracować w dużym klinicznym szpitalu? To horror co się u nas dzieje – mówią pielęgniarki.