Pacjent znieważył sławami powszechnie uznanymi za obelżywe pielęgniarkę... Czy była wtedy funkcjonariuszem publicznym? Sąd stwierdził, że NIE! Ale i tak skazał pacjenta...

Pielęgniarka funkcjonariuszem publicznym?

15 czerwca 2018 roku

 

Z uzasadnienia do wyroku Sądu Rejonowego:

W styczniu 2016r D. W. dwukrotnie zgłosił się do Szpitala (...) w W. – Nocnej Pomocy Lekarskiej (dalej (...)), kiedy dyżur miał lekarz J. K.. Po zbadaniu pacjenta lekarz przekazał mu, że nie stwierdza żadnych niepokojących objawów, na co D. W. zareagował wyzwiskami pod adresem J. K., wyzywał go słowami wulgarnymi, powszechnie uznanymi za obelżywe – k. 188. Następnego dnia rano i wieczorem ponownie przyszedł do (...), awanturował się, wyzywał lekarza J. K., a przy tym nie dawał się zbadać. Próbował wezwać karetkę, ale J. K. skontaktował się z dyspozytorem i poinformował, że pacjent nie potrzebuje pomocy medycznej. Kolejny raz w nocy, tego samego dnia D. W. zgłosił się do (...), do lekarza J. K., który go zbadał. Lekarz nie stwierdził żadnych dolegliwości, a pacjent poszedł do domu.

Lekarz D. Z. (1) w 2016r był zatrudniony w Nocnej Pomocy Lekarskiej w W.

W dniu 04.02.2016r lekarz rozpoczął dyżur o godzinie 18.00 wspólnie z pielęgniarką J. G.. Około godziny 19.40 do poczekalni szpitala przyszedł znany mu pacjent D. W.. Lekarz, przechodząc przez korytarz, zapytał pacjenta czy jest ubezpieczony, ponieważ podczas ostatniej wizyty dwa dni, ubezpieczenia nie posiadał. D. W. w odpowiedzi zaczął grozić D. Z. (2), mówił, że teraz go nie zabije bo musi go przyjąć, bo jest ubezpieczony, ale w plecaku ma broń – pistolet i po niego sięgał. D. W. wówczas też znieważył pielęgniarkę J. G. słowami powszechnie uznanymi za obelżywe k. 188.

D. Z. (1) poszedł do swojego pokoju i około godziny 19.30 zgłosił u Dyżurnego KPP w W., że D. W. grozi mu pozbawieniem życia. Lekarz bał się przeprowadzić badanie pacjenta ze względu na kierowane do niego groźby. Takie zachowanie D. W., kiedy groził D. Z. (2), miało miejsce również 2.02.2016r, a także każdego dnia kiedy lekarz miał dyżur od 25.01.2016r, zawsze kiedy pacjent zgłaszał się do (...). Do szpitala został wysłany patrol policji w składzie: A. K. i I. K. (1). Lekarz przekazał policjantom, że pacjent nagminnie przychodzi do szpitala celem przebadania i awanturuje się. Dzisiaj też groził, że wszystkich pozabija, świadkami jego zachowań były pielęgniarki – E. W. i J. G.. D. Z. (1) w obecności policjantów przeprowadził badanie pacjenta – wykonał EKG, przeprowadził dodatkowe badanie i skierował D. W. na badania do Szpitala (...) w W., gdzie został przewieziony karetką pogotowia – k. 61. Na miejscu lekarz psychiatra odmówiła przyjęcia D. W. na Oddział Psychiatryczny, więc policjanci podjęli decyzję o jego zatrzymaniu, po czym przetransportowano go do KPP w G.

Sąd nie podzielił zaproponowanej przez prokuratora w akcie oskarżenia kwalifikacji prawnej czynów oskarżonego, ponieważ jak wynika z postanowienia SN z dnia 28.04.2016r ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu przyznana lekarzowi w art. 44 ustawy z 5 grudnia 1996 roku o zawodach lekarza i lekarza dentysty (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 464 ze zm.) oraz w art. 5 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 757 ze zm.) nie obejmuje sytuacji innych, niż udzielanie pomocy doraźnej (a więc udzielanie pierwszej pomocy i podejmowanie medycznych czynności ratunkowych) lub pomocy lekarskiej wtedy, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych wypadkach niecierpiących zwłoki. Za wykonywanie czynności w tym zakresie uznać trzeba także działanie zmierzające bezpośrednio do ich udzielenia od chwili odebrania zindywidualizowanego wezwania do ich udzielenia lub od chwili podjęcia przez lekarza stosownych działań z własnej inicjatywy. Ta ochrona prawna nie obejmuje okresu pełnienia przez lekarza dyżuru w szpitalnym oddziale ratunkowym, jeśli polega on tylko na oczekiwaniu na wezwanie do wyjazdu załogi karetki pogotowia ratunkowego – 28.04.2016r sygn. akt I KZP 24/15, Legalis nr 1442846. W przedmiotowej sprawie żaden z lekarzy nie wykonywał wobec oskarżonego czynności w ramach świadczeń pomocy doraźnej lub w przypadku, o którym mowa w art. 30, przysługuje ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu – art. 44 w/w ustawy. Artykuł 30 w/w ustawy stanowi, że lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Pomoc doraźna to pomoc polegająca na konieczności podjęcia czynności świadczenia opieki zdrowotnej w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Dodatkowo zauważyć trzeba, że ustawodawca posługuje się podobną metodą zapewnienia ochrony prawnej także w odniesieniu do pielęgniarek i położnych - zob. art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1435 ze zm.) - z uzasadnienia postanowienia SN. Sąd Rejonowy w Giżycku podziela stanowisko przedstawione przez Sąd Najwyższy w zakresie objęcia ochroną lekarza i pielęgniarki jako funkcjonariusza publicznego w ściśle określonej sytuacji, tj. wówczas gdy wykonują czynności ratujące życie, gdy zwłoka w ich podjęciu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych wypadkach niecierpiących zdrowia, co wynika z przepisów ustaw. Natomiast w przedmiotowej sprawie zarówno co do zdarzeń ze stycznia 2016r jak i 04 lutego 2016r, lekarza i pielęgniarka wobec oskarżonego nie podejmowali czynności pomocy doraźnej. Zachowanie oskarżonego wobec pokrzywdzonych miało miejsce przed udzieleniem mu świadczeń medycznych, bądź później. Oczywiście zachowania wobec wszystkich pokrzywdzonych zawierają znamiona przestępstw kwalifikowanych z art. 190§1kk i art. 216§1kk.

(...)

Oskarżonego D. W. w zakresie czynu opisanego w punkcie II uznaje za winnego to, że w dniu 04 lutego 2016 r. w Szpitalu (...) przy ul.(...) w W., znieważył sławami powszechnie uznanymi za obelżywe pielęgniarkę J. G., to jest popełnienia czynu kwalifikowanego z art. 216§1kk i za to na podstawie art. 216§1kk w zw. z art. 34§1 i §1a pkt 1 kk i art. 35§1 kk skazuje go na karę 5 (pięć) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 24 (dwadzieścia cztery ) godzin w stosunku miesięcznym.

Wybrał: Mariusz Mielcarek