Takie są realia podpisanego przez panie w czepkach porozumienia z ministrem zdrowia, że żadna pielęgniarka i położna nie dostanie do wynagrodzenia zasadniczego od września tego roku 1 100 zł.

Porozumienie pań w czepkach z ministrem 2018.



Żadna pielęgniarka i położna nie dostanie do wynagrodzenia zasadniczego od września tego roku, 1 100 zł. Takie są realia podpisanego przez panie w czepkach porozumienia z ministrem zdrowia. Dlaczego?

Otóż, środki na dodanie 1 100 zł do wynagrodzenia zasadniczego mają pochodzić z zembalowego. Z jednym warunkiem. Zasadniczym. Te 1 100 zł musi uwzględniać, środki z zembalowego, które zostały dotychczas włączone do wynagrodzenia zasadniczego. A taka operacja powinna zostać wykonana przez pracodawców w związku z zapisami ustawy o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. I była on obowiązkowa! Polegała na dodaniu do wynagrodzenia pielęgniarki i położnej 10% różnicy pomiędzy jej obecnym wynagrodzeniem (stan na 1 lipca 207 roku) a docelowym wynagrodzeniem zasadniczym zapisanym w przedmiotowej ustawie. Dlatego pracodawca nie jest zobowiązany przez porozumienie z dnia 9 lipca godz. 22.47, do dołożenia pielęgniarce lub położnej 1 100 zł do wynagrodzenia zasadniczego. Także te podmioty, które na skutek akcji strajkowych "wywalczyły" włączenie zembalowego do podstawy, także nie będą musiały dokładać 1 100 zł do podstawy. 

Teraz dopiero powstanie bałagan w zakładach pracy...

Mariusz Mielcarek