Lekarz pyta - jaka będzie wartość porady pielęgniarskiej? Jeżeli będzie wynosiła 20 groszy, to będą to żarty!

Nowe świadczenie - porada pielęgniarska.


Lekarz pyta - jaka będzie wartość porady pielęgniarskiej?
Jeżeli będzie wynosiła 20 groszy, to będą to żarty!

Ministerstwo zdrowia kończy pracę nad projektem w sprawie porady pielęgniarskiej. Siostry, mają odciążyć lekarzy i wyręczyć w niektórych obowiązkach. Ale tylko te, z tytułem magistra. Nowe prawo ma wejść w życie jeszcze w tym kwartale.

Więcej na ten temat w materiale filmowym i rozmowie z konsultantem w dziedzinie pielęgniarstwa rodzinnego Barbarą Jabłońską.

Zobacz reportaż telewizyjny: Porada pielęgniarska. Jeszcze w tym kwartale

Zobacz także:

Pielęgniarka: Nie pozwoliłam swoim dzieciom wybierać zawodów medycznych. 40 lat pracowałam w szpitalu jako pielęgniarka i wiem jak jest...

Dwie pielęgniarki pracują na tych samych stanowiskach mając ten sam zakres obowiązków! Ustawa narzuca dla nich różną wysokość wynagrodzenia zasadniczego. Jak powinien postąpić pracodawca? Odpowiada Józefa Szczurek-Żelazko.

W pierwszym kwartale tego roku powinna zostać wprowadzona porada pielęgniarska. Wtedy Narodowy Fundusz Zdrowia osobno zapłaci za wizytę, podczas której pielęgniarka zbada pacjenta i wypisze receptę na kontynuację leczenia, albo przyjmie chorego, który z objawami np. przeziębienia zgłosi się do przychodni - zapowiada wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko.

Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska: Ministerstwo kończy prace dotyczące założeń tzw. „porady pielęgniarskiej”. Kiedy odpowiednie rozporządzenia zostaną przekazane do konsultacji?

Józefa Szczurek-Żelazko: Kończymy prace nad projektami dwóch rozporządzeń w sprawie świadczeń gwarantowanych, w których umieścimy przepisy dotyczące wprowadzenia tzw. porady pielęgniarskiej. Jedno z nich będzie dotyczyć opieki sprawowanej w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej, czyli przychodniach specjalistycznych, a drugie Podstawowej Opieki Zdrowotnej, czyli przychodniach lekarzy rodzinnych. W takich placówkach pielęgniarki będą mogły udzielać porad, które będą osobno finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Jakie kompetencje będą musiały mieć pielęgniarki, by móc przyjmować pacjentów w ramach porady?

Takiej porady będzie mogła udzielać pielęgniarka, która ma wyższe wykształcenie magisterskie lub ukończyła licencjat na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo i ma specjalizację lub pielęgniarka, która była kształcona w innym trybie, ale posiada specjalizację.

Przypomnę, że od 2017 r. na studiach pielęgniarskich i położniczych na poziomie magisterskim i licencjackim programy nauczania zawierają już treści dotyczące wystawiania recept, badania fizykalnego czy kierowania na badania.

Pozostałe pielęgniarki, które nie zdobyły takiej wiedzy w toku kształcenia przeddyplomowego mogą ją zdobyć na specjalistycznych kursach w trakcie kształcenia podyplomowego.

Ile pielęgniarek może teraz wystawiać recepty?

Mamy dane na 30 czerwca 2018 r. wtedy 3 064 pielęgniarek i położnych miało uprawienia do wystawiania recept w ramach samodzielnej ordynacji oraz kontynuacji zleceń lekarskich, w tym: 2 457 pielęgniarek i 607 położnych.

W sumie na 30 czerwca 2018 r. pielęgniarki i położne wystawiły ponad 387 tysięcy recept. Teraz na pewno liczba uprawnionych pielęgniarek jest większa.

To pokazuje, że pielęgniarki wcale nie są bardzo chętne do tego, by wystawiać recepty. W Polsce jest ponad 240 tysięcy czynnych pielęgniarek, ale uprawnienia do wystawiania recept ma trzy tysiące z nich.

Brakowało motywacji finansowej, by pielęgniarki chciały wykorzystywać nowe kwalifikacje. Do tej pory mogły wystawiać recepty w ramach swojego zatrudnienia. Nie mogły liczyć na dodatkowe gratyfikacje z tego tytułu.

Gdy porada pielęgniarska wejdzie w życie, przychodnia AOS lub POZ, w której pracuje pielęgniarka, będzie mogła liczyć na dodatkowe pieniądze z tego tytułu, że pielęgniarka zbada pacjenta i wypisze leki na kontynuację leczenia. Pielęgniarki, które prowadzą prywatną praktykę będą mogły same zakontraktować takie nowe świadczenie biorąc udział w konkursach ogłaszanych przez oddziały NFZ.

Mamy nadzieję, że dzięki temu pielęgniarki będą częściej chciały udzielać samodzielnych wizyt w ramach swoich uprawnień, które teraz są już dość szerokie.

Co będzie mogła zrobić pielęgniarka w ramach takiej porady?

Porada pielęgniarska daje możliwość wykorzystania kompetencji, które w różnych aktach prawnych, w ostatnich latach otrzymały pielęgniarki i położne.

Pielęgniarki mają prawo ordynować niektóre leki. W rozporządzeniu już obowiązującym określono wykaz substancji czynnych zawartych w lekach, na które pielęgniarki i położne samodzielnie mają prawo wystawiać recepty. Pielęgniarki mogą także kontynuować leczenie wynikające z wcześniejszych zleceń lekarskich, jak również kierować na niektóre badania diagnostyczne. Ich katalog też jest doprecyzowany w obowiązujących już przepisach. Pielęgniarki mogą także wystawić zlecenia na wyroby medyczne, których katalog też jest ściśle określony.

Czy pielęgniarka będzie mogła także przyjąć pacjentów pierwszorazowych, czyli gdy w sezonie zimowym do lekarza rodzinnego przyjdzie chory z katarem i kaszlem?

Jak najbardziej. Pielęgniarka w ramach takiej porady będzie mogła przyjąć zarówno pacjentów pierwszorazowych jak i tych, którzy mają choroby przewlekłe, które wymagają stałego monitorowania.

To się powinno sprawdzić np.: w przypadku chorób przewlekłych takich jak np.: cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze. Tacy pacjenci powinni być regularnie na wizytach kontrolnych. W takich sytuacjach pacjent będzie mógł skorzystać z porady u pielęgniarki, która zbierze wywiad, zbada go fizykalnie, zmierzy parametry życiowe, w razie potrzeby skieruje na badania czy przedłuży receptę. W  przypadku wątpliwości, może skierować pacjenta na konsultację lekarską.

Ile będzie wynosić koszt takiej porady?

Jeśli chodzi o wartość  świadczenia, to ostatecznie jest ustalana w procedurze konkursowej NFZ. Zapewne nie będzie jedna kwota, bo te świadczenia będą miały różny charakter, w zależności od tego czy będzie ta porada udzielana w ramach AOS czy POZ.

Zobacz także:

Pielęgniarka: Nie pozwoliłam swoim dzieciom wybierać zawodów medycznych. 40 lat pracowałam w szpitalu jako pielęgniarka i wiem jak jest...

Dwie pielęgniarki pracują na tych samych stanowiskach mając ten sam zakres obowiązków! Ustawa narzuca dla nich różną wysokość wynagrodzenia zasadniczego. Jak powinien postąpić pracodawca? Odpowiada Józefa Szczurek-Żelazko.

Jeszcze inaczej trzeba potraktować wizyty domowe udzielane przez pielęgniarki środowiskowe, które w ramach ryczałtu mają już płacone za dojazd do takiego pacjenta, ale po wprowadzeniu porady pielęgniarskiej będą mogły jeszcze wypisać receptę, wystawić skierowanie na dodatkowe badania laboratoryjne lub zlecenie na pieluchomajtki lub inne wyroby medyczne.

Utworzenie porady pielęgniarskiej osobno finansowanej przez NFZ to jedna z obietnic zapisana w porozumieniu zawartym w lipcu 2018 r. między ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim, prezesem NFZ, a samorządem pielęgniarskim oraz Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych. Taka porada miała zacząć działać od 1 stycznia 2019 r.

Kończymy pracę nad tym nowym świadczeniem. Minister zadeklarował się, że 2019 r., taka porada powstanie i tak się stanie. Jesteśmy na etapie uzgodnień wewnętrznych. Za kilka dni rozpoczną się uzgodnienia międzyresortowe, a później zewnętrzne. Liczymy na to, że pielęgniarki takich porad będą mogły udzielać w pierwszym kwartale tego roku.

Wywiad przeprowadziła: Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska

Czytaj Nowe świadczenie, by pielęgniarki samodzielnie przyjmowały pacjentów

źródło: prawo.pl


Zobacz trzeci odcinek pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"

Pielęgniarka wygrała w sądzie!

Zobacz wyroku sądu, o którym mowa w trzecim odcinku vloga
 

Zobacz także pozostałe odcinki...


Związek pielęgniarek do ministra: daje pan pracodawcom
bardzo prosty mechanizm indywidualnych odmów

udzielania urlopu szkoleniowego!

Warszawa, dnia 19.12.2018 r.


ZK-1184/VII/2018

Łukasz Szumowski
Minister Zdrowia

00-952 Warszawa, ul. Miodowa 15


Szanowny Panie Ministrze,

dot. konsultacji projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (UD 470), będącej konsekwencją realizacji Porozumienia z dnia 09 lipca 2018 r.

fragment pisma poniżej

Działając w imieniu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych po zapoznaniu się z projektem ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (UD 470), będącej konsekwencją realizacji Porozumienia z dnia 09 lipca 2018 r., która została w trybie pilnym skierowana do konsultacji społecznych (pismo z dnia 12-12-2018 r. znak PPP.0212.3.2018.RJ/MF) zgłaszam następujące uwagi i zastrzeżenia:

(...)

Nie jest akceptowalne przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych utrzymanie zapisu, że prawo do 6 dniowego urlopu szkoleniowego przysługuje tylko tym pielęgniarkom i położnym, które podnoszą kwalifikacje zawodowe „zgodnie z zakresem obowiązków wykonywanych na danym stanowisku pracy”. Pielęgniarki i położne mają ustawowy obowiązek stałego aktualizowania swojej wiedzy i umiejętności zawodowych (art. 61 ust. 1 ustawy). Obowiązek ten w żadnym wypadku nie jest ograniczony tylko do aktualnego zakresu obowiązków wykonywanych u danego pracodawcy na danym stanowisku pracy. Pan Minister dobrze wie, że większość pielęgniarek i położnych w umowach o pracę jako miejsce świadczenia pracy ma zapis, że świadczą pracę dla całego Szpitala, co pozwala pracodawcom według bieżących potrzeb rotować ich pracę przenosząc pomiędzy oddziałami. Jeżeli Pan Minister przeforsuje zapis, że prawo do tego urlopu szkoleniowego będzie zawężone tylko dla tych osób, które podnoszą swoje kwalifikacje zawodowe tylko w tych zakresach jakie są zbieżne z aktualnymi zakresem czynności i aktualnym miejscem pracy to urlop szkoleniowy w praktyce będzie fikcją. Pracodawcy będą mieli bardzo prosty mechanizm indywidualnych odmów udzielania urlopu szkoleniowego stwierdzając, że zgłoszony zamiar podniesienia kwalifikacji zawodowych nie mieści się z ich obecnym zakresem czynności oraz obecnym miejscem pracy na danym oddziale. 

Przypominam, że nasz wspólny zamiar i intencje podczas negocjacji w/w punktu Porozumienia były inne. Opiniowany obecnie urlop szkoleniowy miał na celu skłonić w praktyce pielęgniarki i położne do systematycznego, ciągłego kształcenia ustawicznego, nie tylko w formach kształcenia podyplomowego, ale we wszelkich dostępnych na rynku formach podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Dzięki temu mieliśmy osiągnąć rezultat utworzenia grupy zawodowej pielęgniarek i położnych doskonale przygotowanych do wykonywania nawet specjalistycznych procedur, grupy mobilnej, gotowej do pracy w różnych jednostkach organizacyjnych Szpitali oraz grupy doskonalącej swojej kwalifikacje permanentnie, praktycznie do końca swojej kariery zawodowej. Właśnie taką praktyczną motywację do kształcenia miał dać 6 dniowy płatny urlop szkoleniowy. Taki był cel jego wprowadzenia. Miał to być urlop powszechny i łatwo dostępny dla pielęgniarek i położnych, a zarazem motywujący je do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Zaproponowania przez Pana Ministra wersja zapisu ustawy całkowicie wypacza sens wprowadzenia w/w urlopu. Pielęgniarki i położne będą prowadziły ze swoimi pracodawcami wymianę korespondencji udowadniając im, że forma i rodzaj działań jakie podejmują mają związek z ich aktualnymi zakresami obowiązków i aktualnym miejscem pracy. Jednocześnie jak podniosą swoje kwalifikacje zawodowe bez skorzystania z urlopu szkoleniowego to pracodawcy od razu potrafią wykorzystać ich nowe umiejętności i chwalą się w ofertach do NFZ, że mają specjalistycznie przygotowany personel. Na to nie może być zgody Związku Zawodowego. 

Ciąg dalszy nastąpi...

             Krystyna Ptok
Przewodnicząca Ogólnopolskiego
        Związku Zawodowego
       Pielęgniarek i Położnych


Pielęgniarki zakrapiały krople do oczu.
Wskutek zakażenia pacjentka utraciła widzenie w oku.

Z uzasadnienia (fragment) Sądu Okręgowego: 

Najprawdopodobniej źródłem zakażenia były zakażone krople stosowane w okresie przedoperacyjnym. Może na to wskazywać brak wiedzy personelu pielęgniarskiego pracującego ówcześnie w (...) jak należy postępować z wielorazowymi otwartymi opakowaniami kropel. Krople oczne są grupą leków, którym stawia się wyjątkowo wysokie wymagania jakościowe. Muszą one być jałowe (I klasa czystości mikrobiologicznej) i nie mogą zawierać nierozpuszczalnych zanieczyszczeń. Czystość mikrobiologiczną kropli do oczu osiąga się w wyniku bardzo rygorystycznego procesu produkcji oraz stosowania konserwantów, które przedłużają czas ich stosowania, jednocześnie zapobiegając zainfekowaniu chorobotwórczymi bakteriami, grzybami lub wirusami. Przyjmuje się, że po otwarciu krople oczne można bezpiecznie stosować tylko przez 4 tygodnie. Niekiedy producent określa w ulotce krótszy czas przechowywania lub specjalne warunki w jakich krople powinny być przechowywane. Krople do oczu wykonywane w aptece, zawierające konserwanty, powinny być zużyte w ciągu 10 dni od otwarcia, natomiast leki oczne przygotowywane w aptece bez konserwantów powinny być zużyte w ciągu 24 godzin od otwarcia. Konserwanty, jak wszystkie substancje chemiczne, mogą wywoływać u pacjentów podrażnienia i reakcje alergiczne, dlatego na rynku dostępne są preparaty, które ich nie zawierają. Trwałość takich leków zależy od specjalnych warunków przechowywania (lodówka) lub charakteru opakowania. Często spotyka się krople oczne w postaci minimsów – opakowań zawierających jednorazową dawkę leku. Znacznie bardziej zaawansowane są nowoczesne systemy dozujące krople ( (...) i (...)). (...) takie pozwalają na wydłużenie czasu stosowania leku, mimo braku konserwantów, nawet do kilkunastu tygodni od pierwszego użycia. (...) utrzymuje jałowość kropli ocznych przez 2 miesiące, a z kolei (...) aż 3 miesiące.

Ciąg dalszy poniżej...


Komentarze użytkowników

#1  2019.02.07 06:18:59 ~Pielęgniar

"SIOSTRY" udzielą porady i wszystko w temacie! "PISMAK" napisał artykuł.

#2  2019.02.07 08:40:59 ~Plg

Czy porady będzie mogła udzielić tylko plg z mgr pielęgniarstwa,czy też z mgr pokrewnym ?

#3  2019.02.07 08:57:59 ~Jadwiga

Porady pielęgniarskie wejdą oczywiście w kontrakt lekarski i poza dodatkowymi obowiązkami nie będzie z tego źadnych pieniędzy. Pracuję w PÓZ i nie mam ryczałtu na dojazdy do pacjenta ani podwyźek pensji mimo źe wzrosła stawka kapitacyjna na świadczenia pielęgniarskie.Poza dodatkowymi obowiązkami pielęgniarkom PÓZ nie przybywa pieniędzy i nikt tego nie monitoruje.

#4  2019.02.07 09:36:49 ~Pielęgniar

Media jednak powinny stać na odpowiednim poziomie! Siostry!

#5  2019.02.07 10:20:10 ~Lena

Dowcipne coraz bardziej. Może zastapmy lekarzy od razu. Po co w ogóle lekarz, skoro i tak wszystko ma zrobić pielęgniarka. Na dodatek jeszcze ma udzielać porad. No paranoja. Od czego są lekarze. Za chwilę my bedziemy Wszystko robić a lekarze tylko pieniadze skasuja. Wolne zarty

#6  2019.02.07 10:51:39 ~porada

Pielęgniarska tylko i wyłącznie dla magistrów pielęgniarstwa ,a nie niekrewnych magistrów.

#7  2019.02.07 12:15:09 ~a_

Reakcja na słowo "siostry" do autorki artykułu. wysłałam e-mail Do Pani B. o, autorki tekstu jw.  Ma Pani siostry w szpitalu? Do lekarza też zwraca się Pani bracie? My jesteśmy pielęgniarkami, a zwrot "siostro" rezerwujemy dla osób starszych / tradycja itd./ Proszę pisać rzetelnie, bo w naszej grupie zawodowej sytuacja wygląda tak, jak to celnie opisał A. Burakowski i ani razu nie pada określenie "siostry"-to tak na marginesie. Opisuje pielęgniarską rzeczywistość, z którą w 100% się zgadzamy. Sytuacja jest skandaliczna. Wszystkie rządy po 89 roku, haniebnie wykorzystywały słabszą pozycje społeczna tej/pielęgniarek/ grupy a nawet w ten sposób ją kreowały, by pod pretekstem służby i powołania wykreować współczesne Polskie Narodowe Niewolnictwo. Górnicy stali się świętymi krowami i pupilkami a pielęgniarki osłami i wołami do roboty za żenujące parę groszy. Stworzono chory system sankcjonujący upokorzenie tej grupy zawodowej z wynagrodzeniem, które jest jak spluniecie w twarz. Podwyżki przez lata były dla lekarzy, którzy je dostawali w wyniku protestów pielęgniarek, ale pielęgniarki nie mogły i nadal nie mogą doczekać się paru groszy nawet po tzw. wygranych protestach pielęgniarek. Niektórzy dyrektorzy szpitali nawet tych ogólnopolskich podwyżek  do tej pory nie wypłacają pod byle jakim kretyńskim i chamskim pretekstem. Sytuacja prowadzi do tego, że będą masowo zatrudniane rosyjskie i ukraińskie pielęgniarki i one dostana te 6-8tyś/ mies, a Polki nie doczekają się we własnym kraju (jako pełnoprawne obywatelki) takiego wynagrodzenia nigdy. Chory system upokarza własnych obywateli. Ciekawe ze w Danii , Norwegii itp doświadczone pielęgniarki ze stażem mogą zarabiać po 15-18 tyś. / mies? . Masowe protesty pielęgniarek powinny rozpocząć się jak najszybciej i rozpieprzyć ten trwający od lat skandal. A to że szpitale stają się izbami wytrzeźwień i schroniskami dla meneli z opcja full service i pakietem pełnych badan (włącznie z tomografia i rezonansem kilka/kilkanaście razy w roku) to już jest osobny wątek.Kreowanie/ przez rządzących i media/  pielęgniarek  jako  grupy roszczeniowej i stawianej jako przykład moralnie nagannej chciwości, w sytuacji gdy samemu nie jest się w stanie zapewnić systemowych rozwiązań, które gwarantowałyby pacjentom komfort leczenia, jest słabe. Bardzo słabe. I z gruntu nieuczciwe. Bo fakt, że istnieją przypadki leniwych pielęgniarek, nie jest żadnym usprawiedliwieniem wobec ekonomicznego wyzysku całej rzeszy tych, które poświęcają mnóstwo czasu i sił dla pacjentów, nie mając z tego tytułu nic, poza satysfakcją i głodową pensją.  Teraz rozumie Pani dlaczego "siostra" brzmi pejoratywnie.

#8  2019.02.07 12:27:23 ~Eb

Pieniądze będą wydzielane dla pielęgniarek wg widzimisię właściciele nzozu są pazerni,a poza tym pensje są bardzo zróżnicowane zależy jak ktoś wazelinuje.a tak w ogóle społeczeństwo musi też mieć zaufanie do pielęgniarki.i pytanie czy dążymy do tego aby lekarze mieli coraz mniej pracy i odpowiedzialnosci no i więcej kasy?

#9  2019.02.07 14:42:28 ~do#7

" Siostra" to za sanacji była też nazwa stanowiska pielęgniarki w wojsku , która ukończyła szkołę pielęgniarską według Ustawy z 1935 r. , a jej praktyki nikt nie mógł wykonywać jak praktyki lekarskiej.

#10  2019.02.07 14:52:55 ~do#7

Co do daty zmiany sytuacji dla pielęgniarek, to reformy lub pomysły Schaffa, Sztachelskiego itd. stworzenie przez nich struktur administracyjno- propagandowych ( szkoła, zakład pracy) i ich kontynuacja

#11  2019.02.08 12:07:56 ~a_

Jakie daty? Dekadę czekałyśmy na normy! Pozwoliłyśmy sobie na wyzysk naszej grupy zawodowej. Jakie daty ? Zmiany muszą nastąpić, poczynając od naszych pańć z izb, a kończąc na związkach. Dłużej nie damy rady pociągnąć na ustawach o najniższym wynagrodzeniu i minimalnych normach zatrudnienia. Konie dalej nie idą-nie ma szans. To musi pieprznąć.

#12  2019.02.09 07:14:46 ~do wszystk

Przepraszam ale w jaki celu pacjent miałby iść do pielęgniarki w AOS? Nie po to dostaje skierowanie do specjalisty od lekarza POZ żeby rozmawiać z pielęgniarką. W Poz porada pielęgniarska ma rozładować kolejkę i zmniejszyc ilość zwolnień.Przepisami kreuje się "małe lekarki", bo lekarzy jest za mało.Jednak wielokrotnie powtarzam, że jakość kształcenia jest kiepska. Odpowiedzialność spora a panie nawet nie potrafią dostrzec własnych braków w kształceniu, uważając, że papier mgr czy dyplom specjaluzacyjny daje wiedzę.Kiedy zwraca się uwagę, na przekręty w kształceniu, brak akredytacji z prawdziwego zdarzenia, uważa się to za impertynencję.

Dodaj komentarz