Departament Pielęgniarek - "przyszłe pielęgniarki lubią wyzwania". Żart?

Pielęgniarki 2019.


DEPARTAMENT PIELĘGNIAREK - "PRZYSZŁE PIELĘGNIARKI

LUBIĄ WYZWANIA". ŻART?

rynekzdrowia.pl

Jak podkreśla Grety Kanownik, dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych Ministerstwa Zdrowia, pielęgniarek już przybywa w systemie, natomiast nadal rośnie średnia wieku pielęgniarek. To efekt luki pokoleniowej w tej grupie zawodowej.

Przyznaje natomiast, że nadal wiele absolwentek i absolwentów kończących studia pielęgniarskie rozważa czy pracować w polskim systemie ochrony zdrowia, czy wyjechać za granicę, lub podjąć pracę w innym zawodzie.

- Okazuje się, iż motywacją do podjęcia pracy w szpitalu czy w poradni jest przede wszystkim fakt, że ci młodzi ludzie lubią wyzwania - mówi Greta Kanownik, przywołując wyniki badań realizowanych wśród studentów pielęgniarstwa.

Jak dodaje, badania pokazały też, że przyszli młodzi absolwenci studiów pielęgniarskich bardzo cenią sobie samodzielność zawodową, która wynika z kompetencji przyznanych pielęgniarkom.

Według Kanownik, środowisko pielęgniarskie, które walczyło o wyższe wynagrodzenia, podkreśla zatem także inne kwestie istotne przy wyborze tego zawodu. - Pielęgniarki są dzisiaj dobrze wykształcone i chcą być postrzegane jako profesjonaliści w swoim zawodzie - zaznacza dyrektor departamentu, podkreślając dużą rolę pielęgniarki w zespole terapeutycznym.

Zobacz wideo z rozmową z dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych Ministerstwa Zdrowia

źródło: rynekzdrowia.pl

Zobacz także: Ile dodatkowych etatów pielęgniarskich stworzyły szpitale?


Zobacz także: Pielęgniarki: tak nas traktował ordynator!

Zobacz także: Pielęgniarki - miesięcznik branżowy - pielęgniarka pomyliła krew...

Zobacz także: Pielęgniarkę zwolnił szpital. O ukaranie dyrektora wystąpiła... policja! 


Komentarze użytkowników

#1  2019.03.29 16:43:42 ~zart

Zamiast przyszłe spokojnie można by było mówić, że wszystkie lubią wyzwania. Praca na oddziale po studiach w 2-3 osoby (a z tego co się tu czyta i samemu lub wcale), to wyzwanie dla każdego od którego wymaga się takiej samej wiedzy i umiejętności co pielęgniarka już pracującym parę lat. Mało smieszny żart.

#2  2019.03.29 17:39:02 ~Ooo

Mam pytanie praktyczne. Jak nie przyjac zmiany/raportu jesli okazalobysie ze jestesmy sami? Jak to wyglada prawnie dla osob ktore koncza dyzur i dla tej co miala by zostac sama? Zalozmy dwa scenariusze w dzien i w swieto jak jest mniej osob i nie pracuje administracja. Prosze o odnosienie prawne jesli takie istnieje i praktyczne co zrobic. Pozdrawiam.

#3  2019.03.29 21:28:59 ~Nikt

Moze ktos mi powie jak ma wygladac norma zatrudnienia podczas dyzuru nocnego.bo o tym sie nie mowi.a praca w nocy jest podobna do pracy w dzien.

#4  2019.03.29 22:22:19 ~A

A jak wygląda norma zatrudnienia na oddziale i pododdziale jeżeli są na tym samym poziomie

#5  2019.03.29 22:45:08 ~Xx

Młodzi nie lubią wyzwań chcą otrzymywać godną pensję za pracę .

#6  2019.03.30 03:06:52 ~Student

Ale jaja, Jak to leciało : Za 6 tyś to tylko złodziej albo idiota pracuje - klasyczki, polityczki, szacowni decydenci.

#7  2019.03.30 08:31:57 ~Gosia

#7 kolejne wyzwanie w poniedziałek! Na 35 pacjentów sama z nową opiekunką ( pierwszy dzień w pracy). O 14 30 do domu idzie oddziałowa, rehabilitanci itd. A ja przy komputerze będę walczyć.bo to jest przecież najważniejsze. Pacjenci to tylko zbędny dodatek ! Niech moc będzie Z NAMI. Pracuję na 1 etacie i mam DOŚĆ!

#8  2019.03.30 08:46:20 ~Do Gosia

Kochana uciekaj do przychodni

#9  2019.03.30 08:54:49 ~Plg

W przychodni też ciężko.Nie pracowałabym w pojedynkę na dyżurze bo 2/ 3 roboty bym nie zrobiła.Uciekaj czem prędzej.

#10  2019.03.30 09:22:59 ~DO 9

Ale jednak lżej niż na oddziale z jednoosobowa obsada.

#11  2019.03.30 09:27:33 ~Do 9

Dlaczego ciężko?

#12  2019.03.30 10:45:47 ~Do 9

Ale mnie ma pampersów, dzwigania i mycia plus karmienie.spisz w noczy i święta w domu.biurokracja i roszczeniowosc jest wszędzie oczywiście.

#13  2019.03.30 22:57:17 ~Do 8

Pracowalam 8 lat w przychodni rejonowej (w obecnym ustroju)i 10 w specjalistycznej (w poprzednim ustroju gdy praca byla od 7 do 14.35),22 lata w szpitalu. I powiem jedno. Obecnie praca w przychodni to cofanie sie w rozwoju,zawodowym.

#14  2019.03.30 23:37:50 ~Do 13

Ale wolne swieta i noce w domu.bezcenne.i zdrowy kregoslup. A ambicje .wole być z rodziną.

#15  2019.03.31 10:52:49 ~iga

Dokładnie. Ja też wolę mieć wolne święta i niedziele. A ambicje.no cóż. Można je mieć jak odpowiednio płacą, jeśli nie to nie ma nawet się nad czym zastanawiać. Poza tym zdrowy i niebolący kręgosłup jest bezcenny. Gdy pracowałam w szpitalu przed dyżurem musiałam zażyć tabletkę p/bólową. Potem okazało się przepuklina kręgosłupa. Sanatorium, zmiana pracy i względnie jest ok. Ale nigdy w życiu pracy w szpitalu. Zycie ma się jedn. Nie ma powtórki.

#16  2019.03.31 11:18:52 ~do 15

Myślę bardzo podobnie. życie mamy jedno kochane Panie. poza tym nie zgodzę się z tym, że w POZ człowiek się uwstecznia. POZ ma duży potencjał. poza tym zawsze można na własna rękę czytać publikacje medyczne, po prostu interesować się np.epidemiologią, pediatrią.można tak wymieniać i wymieniać:)

#17  2019.04.01 09:36:16 ~#17

Tak,pielegniarstwo to wyzwanie,cale życie beda kombinowac jak przeżyć od wyplaty do wyplaty.Juz im współczuję.

#18  2019.04.04 12:54:30 ~Ja

Do13 pielęgniarstwo i rozwój każda małpa się nauczy

#19  2019.04.04 12:59:19 ~do 18

Zgadza sie w przychodni pani pielegniarka a w szpitala pampersiara ot i rozwój zaduch i smród i nawet brak uznanej szkodliwości jak to ma miejsce w innych zawodach!

Dodaj komentarz