Data ostatniej aktualizacji: 2008-10-01 09:40 Ten artykuł czytano już: 14000 razy !
Ministerstwo Zdrowia 19 września 2008 roku zwróciło się do dyrektorów zakładów opieki zdrowotnej, posiadających w swojej strukturze oddziały szpitalne z prośbą o przekazanie informacji w zakresie wynagradzania oraz kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych. Inspiracją do zebrania danych z placówek w całej Polsce są napływające do MZ informacje, że wysokość wynagrodzeń kształtowana w ramach realizacji ustawy podwyżkowej z 2006 roku, "nie w pełni odzwierciedla zawarte w Kodeksie Pracy przesłanki, którymi powinien kierować sie pracodawca określając wysokość wynagrodzeń pracowników (obowiązek brania pod uwagę kwalifikacji zawodowych, praktyki i doświadczenia zawodowego - art. 18 (3c), art. 78 Kp). Dyrektorzy stosowne informacje mają przekazać do dnia 10 października, według stanu "za sierpień" 2008 r.
Ankiety skierowane do zakładów opieki zdrowotnej obejmują oddzielnie pielęgniarki i położne.
Dane dotyczące wynagrodzeń rozbito na poszczególne segmenty:
-
Pielęgniarki zatrudnione na stanowiskach kierowniczych (funkcyjne)
-
Liczba pielęgniarek wykonujących zawód w zakładzie (liczba osób)
-
Liczba pełnych etatów przeliczeniowych - wyłącznie pielęgniarki zatrudnione na podstawie umowy o pracę
-
Liczba pielęgniarek zatrudnionych wyłącznie na podstawie umowy o pracę wg stażu pracy (liczą się wyłącznie pełne lata) 0-5; 6-10; 11-20; powyżej 20 lat
- Liczba pielęgniarek zatrudnionych wyłącznie na podstawie umowy o pracę wg wieku (liczą się ukończone lata) do 30 lat; 31-40 lat; 41-54 lata; 55 lat; 56-60 lat; powyżej 60 lat
- Liczba pielęgniarek zatrudnionych wyłącznie na podstawie umowy o pracę wg poziomu wykształcenia, w rozbiciu na wykształcenie średnie, licencjat, licencjat "pomostowy", magister pielęgniarstwa/położnictwa, inne wyższe wykształcenie mające zastosowanie w ochronie zdrowia - w podziale na: bez specjalizacji i kursów kwalifikacyjnych, tylko ze specjalizacją, tylko z kursami kwalifikacyjnymi, ze specjalizacją i kursami kwalifikacyjnymi.
Ministerstwo zapytuje również:
- Czy w zakładzie opracowano minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek?
- Czy w zakładzie występuje premia regulaminowa dla pielęgniarek?
- O średnią wysokość premii regulaminowej dla pielęgniarek w przeliczeniu na jeden pełny etat (wypełnić w przypadku występowania premii)
- Czy zakład korzysta z usług firm zewnętrznych w zakresie świadczeń pielęgniarek?
Ministerstwo ponadto wyjaśnia, że:
- Pod pojęciem „Specjalizacja i kursy kwalifikacyjne” należy rozumieć kwalifikacje nabyte zgodnie z ustawą z dnia 5 lipca 1996 roku o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U Nr 57, poz. 602 z późn. zm., art. 10c ust. 1 pkt 1 i 2. oraz ust. 2 i ust. 3).
- Termin „Licencjat pomostowy” należy rozumieć zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie szczegółowych warunków prowadzenia studiów zawodowych na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo przeznaczonych dla pielęgniarek i położnych posiadających świadectwo dojrzałości i będących absolwentami liceów medycznych oraz medycznych szkół zawodowych kształcących w zawodzie pielęgniarki i położnej (Dz. U Nr 110, poz. 1170).
- Termin „Inne wyższe wykształcenie mające zastosowanie w ochronie zdrowia” należy rozumieć zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 30 września 2002 roku w sprawie uzyskiwania tytułu specjalisty w dziedzinach mających zastosowanie w ochronie zdrowia (Dz. U Nr 173 poz. 1419).
Informacja własna
redakcji Portalu i Gazety
Pielęgniarek i Położnych
Zobacz również:
Aktualności według działów - wynagrodzenia/protesty
Najpopularniejsze na Portalu - ponad 6,5 tysiąca odwiedzin od 2 lutego 2008 roku - Według jakich zasad określać wysokość wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych? Czy podstawowym wykładnikiem powinien być staż zawodowy czy poziom wykształcenia np. studia pielęgniarstwo i położnictwo, inne kierunki studiów, specjalizacje, kursy.
WAŻNE!
(Nie)szczególne uprawnienia pracowników zakładów opieki zdrowotnej.
POLECAMY 
Nie masz czasu codziennie zaglądać na Portal Pielęgniarek i Położnych?
Mamy dla Ciebie praktyczne rozwiązanie!
Zamów wysyłkę najpopularniejszych artykułów na Portalu. Redakcja Portalu będzie je Tobie przesyłać co środę na Twoją skrzynkę pocztową.
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~XXX Data: 2008-09-27 23:55:20
czy mgr pielęgniarstwa to też specjalista?
#2 ~XXX Data: 2008-09-27 23:56:51
czy mgr pielęgniarstwa to też specjalista, inny wyższy mający zastosowanie w ochronie zdrowia?
#3 AgSa32 Data: 2008-09-28 15:11:23
A które nie mają matury i pracują na kierowniczych stanowiskach?
#4 ~do xxx Data: 2008-09-28 15:38:08
mgr pielęgniarstwa to najwyższy poziomem wykształcenia stopień zawodowy
#5 ~:) Data: 2008-09-28 17:58:14
Specjalistą pielęgniarstwa jest się po ukończeniu 2-letniej specjalizacji zakończonej egzaminem państwowym w Warszawie.
#6 ~XXX Data: 2008-09-28 19:21:19
a mgr pedagogiki, psychologii, socjologi,fizyki to specjalista, czy najwyższy stopień zawodowy?
#7 ~do xxx Data: 2008-09-29 18:39:43
qg ustawy o zawodach PiP mamy trzy tytuły zawodowe: pilęgniarka , licencjat pielęgniarstwa , magister pielęgniarstwa .Takie same rozrózna ICN.A socjologiem czy psychologiem nie mozna byc bez ukończenia studiów wyższych
#8 ~nała Data: 2008-10-01 14:50:32
Najwyższ pora ustalić kompetncje wg wykształcenia a co za tym idzie róznice w pensji !!
#9 ~Anna Data: 2008-10-05 15:02:04
Pielegniarka i licencjat i mgr wykonuja takie same czynnosci.
#10 ~so Anny Data: 2008-10-05 19:41:45
I to jest właśnie głęboka patologia polskiego pielęgniarstwa , że nie ma w ustawie określonych kompetencji w zaleznosci od poziomu wykształcenia .A co do wykonywania tego samego to nie wszędzie...
#11 ~do A cd Data: 2008-10-05 19:42:45
Na szczęscie śa rzeczy w pilegnairstwie , których nie może wykonać pielęgniarka , nie zapominaj przy tym że pielęgniarstwo to nie tylko bycie przy łozku pacjenta jak to sie większosci naszej grupy zawodowej wydaje
#12 ~~ Data: 2008-10-07 14:49:21
I co z tego, że zrobią spis! I tak nas znowu oleją. Kolejny bezsensowny pomysł. Mgr piel. nie jest automatycznie specjalistą, tak jak lekarz świeżo po studiach tez nim nie jest.
#13 ~nala Data: 2008-10-08 11:41:30
Tak tylko , żeby być lekarzem czy mgr pielęgniarstwa skończyc liceum , trzeba zdać maturę , dostać się na studia i je skończyć< razem ok 10 lat nauki , w tym 5-6 to tylko kształcenie zawodowe >
#14 ~nala Data: 2008-10-08 11:42:41
A wiekszość polskich pielegniarek skończyło 5 letnie liceum zawodowe nie zdając matury.Jest róznica? Zasadnicza
#15 ~HURRRA Data: 2008-10-08 12:55:43
Rząd chce, aby pracownicy szpitali byli wynagradzani podobnie jak w prywatnych firmach. "Najwięcej zarobią najlepsi. Podnoszenie kwalifikacji też będzie premiowane" - mówi "Polsce" minister Ewa Kopacz.
#16 ~pigulka Data: 2008-10-08 21:44:58
Jak na razie to chyba nic się nie zmieni.Jestem mgr pielęgniarstwa pracuję na oddziale noworodkowym przy łóżku chorego ,a moja oddziałowa bez matury pełni funkcję kierowniczą .Czas to zmienic !!
#17 ~ja Data: 2008-10-13 23:09:02
nasz zawód jest niesamowity,mamy tytuły ,pokończone studia ,magistra i dalej same siebie niedoceniamy
#18 ~moni Data: 2008-10-24 16:34:38
doceniamy, doceniamy i dlatego ja za taką pensję do pracy nie pójdę wolę sobie w domu posiedzieć a niech mąż się pracą zajmie... hehehe...
#19 Jolanta NI Data: 2008-10-28 21:25:23
Smiesza mnie te spretensjonowane komentarze,ze i pielegniarka i licencjat i mgr wykonuja ta sama prace-hahahaha! A to dla licencjata i mgr jakie prace powinny byc zarezerwowane???!!! W UK ward manager i sister i staff nurse wykonuja TE SAME CZYNNOSCI,z tym,ze osoby na stanowiskach wyzszych niz staff nurse maja dodatkowe obowiazki typu: zamawianie potrzebnych lekow,ukladanie grafikow,zglaszanie sprzetow do napraw
#20 ~Siostra Data: 2008-10-29 17:20:37
Dzięki Wam dowiedziałam się o wielkim spisie PiP w zakresie wynagrodzeń i kwalifikacji.W szpitalu w Środzie śl pielęgniarki z tytułem magistra mają 1700zł podstawy bez premii,stażu,A pielęgniarki po ukończonym LM ale z 20 letnim stażem ok.1900zł.
#21 ~ola Data: 2008-10-29 18:39:29
Dlaczego na konkursie na stanowisko oddziałowej wygrywa pielęgniarka która ma tylko specyjalizację zachowawczą a nie ma szans osoba z tytułem mgr
#22 ~ela Data: 2008-10-30 17:26:17
Szanujmy się jako grupa zawodowa,a to daje dużo do myślenia.Licencjat pielęgniarstwa jest obecnie jedynym sposobem pozyskania nowych kadr w naszych szeregach.Pomostówka dobra rzecz,ale zostajesz w zawodzie,a tak nie jest.Sukces czy porażka?!
#23 ~mala Data: 2008-11-08 10:07:12
Kto w końcu zabierze się do pracy i zmieni kompetencje pielęgniarek wg wykształcenia czy w końcu będzie w naszym państwie normalnie dlaczego musimy śmieszne kursy kończyć mając wyższe kierunkowe
#24 ~medyk Data: 2008-11-16 13:49:04
No ślicznie Panie pielęgniarki!!!Skaczcie sobie do oczu dalej!Chyba macie to we krwi, jak nie Lekarz zły to pielęgniarka z wyższym wykształceniem zła!!! pozagryzacie się dalej!Gdzie nie spojrzę na wasze forum to wszędzie widzicie problemy!Do nauki i do roboty! A tak na marginesie tym, którym się nie podoba ile lekarze zarabiają to wyjaśniam, że ONI też muszą sami wynająć lokal, przystosować go i na bieżąco opłacać czynsz i wszystko co związane jest z prowadzeniem działalności i byciem na kontraktach!!!!Poczytać trochę drogie Panie, anie tylko liczyć kasę lekarzom, albo sobie nawzajem!!Te którym chce się pracować widzę, że żyje się lepiej niż niektórym lekarzom .Bez odbioru toksyczne panie.
#25 ~joanna Data: 2008-11-17 19:45:20
To jest Biedronka Szpital czyli wyzysk pielęgniarek przez dyrekcję m.in. p. Oroń dyr. ds. pielęgniarstwa , to jest smutne.Brawo! Walczcie o swoją godność.Trzymam kciuki A może z tym do TV jakiś ciekawy program np. Uwaga.Trzeba nagłośnić.Dosyć arogancji i poniżania przez dyrekcję.Czas na zmiany.Lekarzu ze szpitala na Zaspie ,obudź się masz zastąpić pielegniarkę, dzwonek dzwoni.Gratuluję dobrej współpracy.
#26 ~gość Data: 2008-11-19 12:56:23
pozdrawiam wykształcone Panie!:)Mam nadzieję, że skończy się czas dominacji niedouczonych zasiedziałych na ciepłych stołkach oddziałowych.
#27 ~aga Data: 2008-11-20 14:03:24
jestem pielęgniarką po specjalizacji ale bez mgr i nie czuje się gorsza!!!pozdrawiam medyka gdyż naprawde podoba mi się to co napisał.niestety nasze środowisko pielęgniarskie nie szanuje się wcale a tylko wytyka ,że ta jest mgr.a ta licencjatem a tamta zwykłą pielęgniarką.prawda jest taka , że wszystkie robimy to samo!może skończmy narzekać a zastanówmy się wspólnie jak uzdrowić "chorą"sytuację!jeśli my same się nie docenimy i nie będziemy szanować to nikt nas nie będzie szanować.
#28 ~MARIABASIA Data: 2008-11-20 23:44:32
aga-zgadzam się z Tobą ,NIE KRYTYKUJMY LEKARZY .pracujmy razem wspólnie jako pielęgniarki możemy sobie pomóc piszmy prawdę w tym portalu nawet o zarobkach może ktoś to zauważy -wyciągnie jakieś wnoski i coś z tym robi.współpracujmy razem nie zależnie od wykształcenia czy rangi my pielęgniarki.Zostawmy lekarzy bo wiemy jak jest oni są naprawdę zwartą RUPĄ .AMY-TYLKO OSKARŻAMY I CZASEM SIĘ OŚMIESZAMY .
#29 ~mgr Iza Data: 2008-11-22 17:37:22
Nie brzydźmy się pacjentów,to oni są szczególnym podmiotem naszej pracyitp
#30 ~mgr Iza Data: 2008-11-22 17:42:33
to kto będzie pielęgnował,promował,podawał leki,pełnił rolę adwokata pacjenta.
#31 ~mgr Iza Data: 2008-11-22 17:46:01
to my mgr i licencjatki plg jesteśmy dyskryminowane,odpieprzcie się od nas,spróbójcie skończyć te studia
#32 ~pogodna Data: 2008-11-23 12:26:37
Do mgr Izy. Zdaję sobie sprawę, ze nerwy czasem ponoszą ,ale droga pani, chyba przesadziła pani, juz zbyt panią poniosło.Proszę uważać bardziej na słownictwo, gdyż nie jest to podwórkowa "pyskówka".Co do ukończenia studiów pielęgniarskich to nie jest to jakiś niesamowity wyczyn i własnie tak jak pani radzi "próbuje" je skończyć (już niewiele mi zostało :))ale nie uważam, że kończąc je dokonuję jakiegoś cudu.Proszę jeszcze raz przeczytać ostatnią. wypowiedż MariBasi zawiera duzo prawdy i dobrą radę.Proszę się usmiechnąć, więcej życzliwości ,a wtedy życie staje się o wiele piękniejsze.
#33 ~średni Data: 2008-11-29 01:34:59
Nie mam nic do Pań mgr i lic.Jestem po LM z maturą a nie studium bez matury.Nie pozwolono mi iść na studia piel.bo musiałam 2 lata pracować by móc składać na nie dokumenty.Takie były przepisy.Na jedyne studia zaoczne do Lublina trzeba było mieć skierowanie z zakł.pracy.To był mój wybrany zawód i nie chciałam kończyć innego kierunku.Pracuję 31 lat i chętnie zajmę się tylko "opiekowaniem" -za niższą pensję niż Panie z tyt.Dla mnie mniej stresu i odpowiedzialności a one niech sobie radzą i kłócą o pieniądze a gdzie pacjent-piel.instrumentariuszka
#34 nicola Data: 2008-11-29 16:40:02
do medyka! po co pan zagląda na ten portal? Ciekawość zżera, czy niziutkie ego? Współpracowałam z kilkoma LEKARZAMI - szkoda,że można ich policzyć tylko na paluszkach jednej ręki.
#35 Data: 2008-12-01 10:24:31
Do medyka. "Przemądrzałość jest jednym z najbardziej pogardy godnych rodzajów głupoty" (Georg Christoph Lichtenberg)
#36 ~medyk Data: 2008-12-05 00:42:23
do nicoli!Zaglądam na ten portal między innymi dlatego, aby poznać problemy i bliżej, obiektywnie przyjrzeć się środowisku z którym pracuję.Nie "zżera mnie ciekawość", staram się zrozumieć ludzi z którymi pracuję na różnych szczeblach, podobnie jak i ciekawią mnie ludzie dla których pracuję czyli PACJENCI.Przykro się czyta komentarze twojego pokroju, gdzie z góry poniżasz lekarzy i dopatrujesz się jakichś dziwnych, ukrytych złych zamiarów:/To nie jest zawód dla ciebie, jeśli dominującą cechą u ciebie jest zawiść, gniew i wprowadzanie złych emocji. Ja w odróżnieniu od ciebie znam wielu wspaniałych Lekarzy i wiele wspaniałych Pielęgniarek, których wspólnym celem jest niesienie pomocy ludziom cierpiącym i chorym. Nie boli mnie pogarda kierowana do mnie od osób, które mnie nie znają, a wyrażają ją,by ulżyć swoim negatywnym emocjom. Myślę,że przez takie osoby jak ty, jest tyle nieporozumień w środowisku medycznym i życzyłbym sobie ich nie spotykać na swojej drodze.
#37 ~BASIA Data: 2008-12-05 14:48:25
proponuję wszystkim paniom spojrzeć raz jeszcze na komentarz Jolanty Ni.Proszę poczytać jak to jest na zach. z tymi kompetencjami.WSZYSTKIE pielęgniarki pracują przy pacjencie, a kompetencje to dodatkowa praca logistyczna, oczywiście odpowiednio opłacona
#38 ~Ciekawy Data: 2008-12-20 21:56:41
Licencjat pielęgniarstwa to tytuł zawodowy, magister to tytuł naukowy. Jeśli ktoś myli te pojęcia to zapraszam na studia pomostowe.
#39 ~mgr p-arz Data: 2008-12-21 09:09:57
Moi Kochani.Jeszcze raz powtarzam,dzięki chorym ludziom - pacjentom - istniejemy jako pielęgniarki,lekarze,ratownicy,sanitariusze,Panie salowe etc.Stanowimy jeden mocny łańcuch.Wszyscy staramy się aby nie pękło żadne ogniwo z tego łańcucha. Porwany lańcuch,bez 1 ogniwa = brak prawidłowej opieki nad pacjentem !!! Proszę Was nie zrywajcie tego łańcucha.
#40 ~rika Data: 2008-12-21 22:39:03
nie wiem kto jest lepiej wyksztalcony czy pielegniarka po 5letnim liceum czy po 2letnim licencjacie ha ha ha.Sama jestem po liceum i widzialam jak wyglada przygotowanie na licencjacie pozal sie Boże.Chyba jest różnica miedzy 2a5
#41 ~mgr Iza Data: 2008-12-30 17:32:32
przepraszam bardzo poziom studiów zależy także od pracowitości studenta,program jest taki sam na wszystkich uczelniach..
#42 ~mgr Iza Data: 2008-12-30 17:39:36
drogie koleżanki po LM i SM nie odbierajcie stołków oddziałowym bez matury,to niehumanitarne,z dodatkami za dyżury macie więcej.
#43 ~kasia Data: 2009-01-04 18:44:39
mam często dosyć tej pracy, nikt nie zwraca uwagi na naszą zniszczoną psychikę ciągłym kontaktem z chorym człowiekiem,nauczyciele mają roczne urlopy a my co?walczmy o siebie,teraz oni 700zł podwyżki a my znowu nic
#44 ~kinga Data: 2009-01-04 19:16:34
tak zgadzam się z Kasia, Tusk obiecał dla nas podwyżki jak widać daje tylko nauczycielom i to ile? tak właśnie tyle bo sama znam to środowisko i wiem ile dostaną, nie ,że im zazdroszcze ale ile oni mają na godzine jeśli pracują 18 godz. tygodniowo,to chyba z 50 zl, netto wychodzi
#45 ~elus Data: 2009-02-02 18:18:56
szanowny medyku nie jest zaskakujace narzekanie pan pielegniarek poniewaz pracowaly i pracuja dalej za pieniadze ktore nie daja im godziwego zycia a najbabrdziej ponizajace jest dla czlowieka to gdy pracuje i jest biedny, niegdyz MZ na podwyzki zostaly i dalej sa rozdzielane tylko wsrod lekarzy a moze ktorys z was pomyslalby o nas bo bez nas szpitale tez nie sa w stanie funkcjnoeac czas najwyzszy byscie rowniez nas zauwazyli.W szpitalu Nowowiejskim w warszawie nikt sie nie przejmuje pielegniarkami nie ma podwyzek bo panu dyrektorowi nie stracza pieniedzy dla pielegniarek zastrasza personel glownie nasza grupa i salowych nie stac rowniez na umundurowanie a to jest lamanie kodeksu pracy jesli dyzur nocny w swieta wycenili doktorzy na 1 tys zlotych to ile medyku twoim zdaniem powinna zarobic pielegniarka ?
#46 ~buba Data: 2009-02-11 21:34:36
Przykro czytać jak bardzo podzielone jest środowisko pielęgniarskie. Drogie panie, wy będziecie się kłócić, a PTP i NIPP dalej będą mieszać dla własnych, partykularnych celów. Tylko pielęgnować nie ma już kto. Pozdrawiam
#47 ~mal Data: 2009-02-23 09:11:30
Prześciganie się kto pracuje lepiej: pielęgniarka po licencjacie czy po liceum medycznym-śmiech. Jedno jest pewne młodsze koleżanki, które przychodzą do pracy zaczynają tak jak my kiedyś i trzeba je wielu rzeczy nauczyć. A o koleżance to świadczy, że usiadła na laurach i uważa, że zjadła wszystkie rozumy? Koczana medycyna idzie do przodu a my musimy się rozwijać, to może do nauki i proszę rozwinąć skrzydełka. Ja skończyłam studium,licencjat i studia mgr pielęgniarskie i myślę,że to jeszcze nie koniec mojej edukacji, a w zawodzie pracuję już 25 lat i nie jest to stanowisko kierownicze, jestem pielęgniarką odcinkową.
#48 ~ta po SM Data: 2009-03-05 16:14:32
Szanowne koleżanki. To co tutaj przeczytałam- przeraziło mnie. Czy kończąc studia, liczyłyście TYLKO na wysoką pensję? Ja, zanim zaczęłam naukę ( w tak ironizowanym) SM, musiałam skończyć liceum i zdać maturę. Obecnie żeby być pielęgniarką trzeba min. mieć licencjat. Bo takie jest prawo. To jest taki zawód, gdzie doświadczenie i wiedza praktyczna są priorytetem. Przykro mi to pisać ale młode koleżanki tuż po studiach, z którymi pracuję, na początku zawsze najgłośniej krzyczą o podwyżkę. Bo one są po studiach. Ale to ja muszę je wprowadzić w pracę i jeszcze być za to odpowiedzialna. Bez dodatkowych pieniędzy. I wcale się o nie upominam, tylko później okazuje się, że jestem mniej wartościowym pracownikiem. Uczymy się nie tylko kończąc kolejne szkoły- przede wszystkim pracując, pracując, pracując. Zresztą proponuję skupić się na kodeksie pracy: taka sama płaca, za taką sama pracę- niezależnie od wykształcenia.
#49 ~ela Data: 2009-03-27 13:47:17
do medyka- warto sie zastanowic z kad u wielu bierze sie rozgoryczenie w pracy, przeciez jasne stalo sie to ze praca to rowniez oprocz pomocy innym w naszym przypadku,ma niesc zadowolenia bo jej celem jest godne zycie pod wzgledem finansowym,a my jestesmy biedne, bieda niesie zawisc, gniew i rozgoryczenie bo co robic gdy nie ma sie srodkow, dawno nieaktualne jest pracowanie w imie idei bo nia sie nie najemy i nie oplacimy rachunkow,pielegniarka z 26 letnim stazem nekana czasami za lic.a zrobilam je majac 46 lat
#50 ~Jolpod Data: 2009-03-31 09:23:47
Jestem naprawdę zażenowana wypowiedziami koleżanek. Dlaczego tak bardzo przeszkadza niektórym podnoszenie kwalifikacji przez nas. Lekarze kształcą się ciągle. Dlaczego my nie możemy. W moim oddziale też pokutuje pogląd "po co ci licencjat?". Kończę właśnie mgr-a w pielęgniarstwie (o czym nie wiedzą moje koleżanki z oddziału, bo zatrułyby mi życie), mam 2 specjalizacje, kurs kwalifikacyjny i kilka pomniejszych. Jeżdżę na DARMOWE (bo na inne nie mogę sobie pozwolić) konferencje, staram się nadążać. Ale dalej pracuję przy łóżku i lubię to. Pacjenci mnie bardzo lubią, cenią i szanują. Radzą się w wielu sprawach, nie tylko z zakresu medycyny. Nie mam zamiaru się wymądrzać ale proszę nabierzcie trochę ogłady i nauczcie się taktu. Nie poniżajcie tych "wykształconych", maskując swoje zawodowe lenistwo. Z poważaniem :)
#51 ~Jolpod Data: 2009-03-31 10:53:58
I jeszcze żeby nie było niedomówień. Utrzymuje się z dwójką dzieci, tylko i wyłącznie z mojej pensji, a od 10 lat walczę o ściągnięcie alimentów z tatusia. Zarówno jedna ze specjalizacji, pomostówkę i mgr-a finansowałam z własnych środków, posiłkując się pożyczkami. Finansowo jest mi niesamowicie ciężko. Mam 23-letni staż pracy w zawodzie. Na pewno zgadzam się z Medykiem w jednej kwestii - weźcie się dziewczyny do nauki, przejdźcie jakieś konkretne szkolenia, studia, jedźcie na różne konferencje, poświęćcie trochę czasu na podniesienie swojej wiedzy, a potem możecie wyrażać opinie o "wykształciuchach". I nie pytajcie ciągle po co, co z tego będę miała. Wszyscy narzekają na wszechobecne wypalenie zawodowe u pielęgniarek, a myślałyście kiedyś dlaczego tak się dzieje? Siedząc sobie w zaciszu swoich oddzialików, mając 10,15,20 i więcej lat stażu pracy, a wiedzę na poziomie ukończonego LM czy SM, co i w jaki sposób chcecie zmienić.
#52 ~Jolpod Data: 2009-03-31 10:56:33
C.D. 1 Jedna kropla nie zaspokoi pragnienia, ale wiele kropel może nawet potop spowodować. Jak mamy walczyć nie mając aktualnej wiedzy zawodowej, nie znając podstawowych przepisów prawnych. Bzdurne spory czy lepsze były LM czy SM. Każda z nas musiała włożyć ogromny wysiłek żeby zdobyć zawód. Każda z nas musiała dopiero nabyć doświadczenia po ukończeniu szkoły. Może i te obecne licencjaty nie dają takich gruntownych podstaw jak ja dostałam w LM, ale to tez wiele zależy od człowieka. Ja wybrałam ten zawód dlatego, ze chciałam, a nie na przeczekanie albo, że mi gdzie indziej nie wyszło. Pospolite ruszenia nic nie dają. I nikt nas nie uszanuje jak będziemy ciągle używały naszych słowiańskich, gorących emocji zamiast inteligencji. c.d.n.
#53 ~Jolpod Data: 2009-03-31 10:58:23
C.D. 2 Po 20 latach harówki w izbie przyjęć (w której koleżanki regularnie się kształciły) zmieniłam pracę, na taką, gdzie są trochę wyższe zarobki (ok. 300 zł ale dla mnie liczy się każdy grosz, jw.) w zakładzie o dużej sławie krajowej. Ale pierwsze co usłyszałam od koleżanek w oddziale to "nie myśl sobie, że tutaj tez będziesz się tak ciągle uczyła jak w tym swoim szpitaliku". Zazdrość, buta, złośliwości żeby zamaskować swoje niskie kompetencje. Żadna z tych osób nie ma jakiegokolwiek kursu (przez 24, 18, 15, 12, 10 ,6 ... lat nie zrobiły kompletnie nic). I ja mam się dołować, że jestem przez nie oceniana? Nigdy w życiu. To, że uzębiony wszedł w środowisko szczerbatych nie znaczy wcale, że musi sobie usunąć zęby. To raczej szczerbaty powinien się oprotezować. No to się nagadałam. Pozdrawiam serdecznie.
#54 ~Zocha Data: 2009-03-31 13:02:16
są też wykształcone panie pielęgniarki, ale nie daja się innym kształcic- obawa przed konkurencją?????????
#55 ~Zocha c.d. Data: 2009-03-31 13:04:00
co robią z dziewczynami studiującymi!!!!!!!!
#56 ~gosia Data: 2009-04-08 18:33:45
do -jolpod, masz stuprocentowa rację widać, że jesteś madrą pielegniRKą, takie jak ty szanuje za wytrwałość i ambicje, której brakuje wielu pielegniarkom, człowiem ma satysfakcje z tego że ciągle daży do doskonałości, ma motywacje, chęci, to ważne mieć w życiu jakiś cel i osiągnąć go a jeszcze jeżeli mamy pod górkę- dzieci, brak funduszy, brak męża, to jest to wyczyn .Gratuluje wielki ukłon w twoja strone.
#57 ~Jolpod Data: 2009-04-10 23:53:20
CZ1. Gosiu dziękuję bardzo za zrozumienie i docenienie. Pozdrawiam serdecznie. Szkoda, że nie doczekamy WIELKIEJ REWOLUCJI w pielęgniarstwie. Podobno wielkie zmiany następują średnio co 4 pokolenia, więc może w przyszłym życiu pielęgniarki będą miały inną świadomość zawodową. Kobiety opamiętajcie się. Plujecie jadem na odległość jak lamy. A gdzie w tym wszystkim pacjent? Nie jestem jakąś nawiedzoną Florcią ale dlaczego uważacie, że pielęgniarce z mgr-em nie przystoi pracować przy chorym. W większości chciałybyście po mgr natychmiast awansować i zostać bardziej panią biurwą niż pielęgniarką. Może wybrałyście nie ten zawód? Czy byłyście kiedyś skazane na opiekę swoich niektórych, wyżej wypowiadających się, koleżanek? Wchodzących na oddział i już zmęczonych samym wejściem. Z miną jak po cytrynie i warczących na pacjentów "upierdliwych" (czyt. każdy pacjent, który czegoś potrzebuje).
#58 ~Jolpod Data: 2009-04-10 23:55:03
CZ2. Może się obrazicie, a może zrozumiecie. Ale postawcie się w sytuacji tych ludzi. Leżycie w łóżku, coś wam doskwiera, nikt was nie poinformuje co będą z wami robić. Pielęgniarka nie raczy nawet słowa zamienić jeśli nie jest to niezbędne. Nie uśmiechnie się, nie pocieszy. Nie, nie byłam w roli takiego pacjenta, dzięki Bogu. Ale umiem słuchać i wiem jak koleżanki są odbierane przez pacjentów. Powtarzam jeszcze raz, nie jestem nawiedzoną Florcią, ale jest mi bardzo wstyd za postępowanie niektórych koleżanek. To już nawet nie zawód ale kultura osobista wymaga żeby zachować odpowiednią postawę zawodową. Żal mi was koleżanki. Pamiętajcie, że to co dajecie wraca.
#59 ~Jolpod Data: 2009-04-10 23:56:15
CZ3. I jeszcze nawiązując do wypowiedzi Zochy - tak wiem co robią oddziałowe z koleżankami nie tylko studiującymi ale też podnoszącymi swoje kwalifikacje na specjalizacjach czy jakichkolwiek innych szkoleniach. Zdarzają się oczywiście bardziej świadome panie i należy im się naprawdę szacunek. Mądra oddziałowa będzie namawiała do podniesienia kwalifikacji. To podnosi prestiż oddziału i jej jako szefowej, że potrafi kierować takim wykształconym personelem. Nie oszukujmy się. Przecież nasze wykształcenie liczy się też w kontraktowaniu umów z NFZ. Dzięki pielęgniarkom kwalifikowanym czy specjalistkom, nie mówiąc już o mgr-ach pielęgniarstwa negocjuje się wyższe stawki za jeden punkt proceduralny. Więc nasze zakłady korzystają na naszych kwalifikacjach.
#60 ~Jolpod Data: 2009-04-10 23:57:11
CZ4. Głupia oddziałowa będzie traktowała ucząca się koleżankę jako zagrożenie; mądra będzie wiedziała, że jedna z mgr-em może jej zagrozić, natomiast np. 12 pielęgniarek z mgr-em na 15 osób personelu, będzie już normalne. Te wszystkie osoby nie będą stanowiły takiego zagrożenia jak ta jedna. Jeżeli oddziałowa będzie dobra w tym co robi i też będzie podnosiła kwalifikacje to nic jej nie grozi. Boją się te, które po osiągnięciu stołka usiadły na tyłku, maskują swoje lenistwo i od czasu ukończenia studiów nie zrobiły nic więcej. Myślą, że stołki są dożywotnie i nic im nie grozi, bo swoje już się wyuczyły. I tu się mylą. Nie dajcie zamulić toksynami swojego intelektu.
#61 ~Jolpod Data: 2009-04-10 23:58:14
CZ5. Nie mam oczywiście nic przeciwko koleżankom, które ukończyły mgr-a na innych kierunkach ale zmiany nie nastąpią jak nie będziemy szanowały swojego zawodu. Popatrzcie na nauczycieli. Chcąc osiągnąć awans zawodowy muszą uzupełnić wykształcenie pedagogiczne. Czy architektem może być magister np. prawa. A czy porad prawnych udzielał wam ktoś np. biotechnologii. Jak chcecie poruszać tematy zawodowe i zmienić coś w dziedzinie pielęgniarstwa, to miejcie nie tylko mgliste pojęcie o tym zawodzie. To, ze wykonujecie go kilka, -naście czy -dziestąt lat, nie znaczy, że pozjadałyście wszystkie rozumy.
#62 ~Jolpod Data: 2009-04-10 23:59:08
CZ6. W każdym zawodzie ludzie podnoszą swoje kwalifikacje. Prawnicy, nauczyciele, dziennikarze, informatycy i inni (pisałabym do jutra, żeby wszystkich wymienić) ciągle się uczą i to w swoich kierunkach. A my??? Przemyślcie sprawę, czego właściwie chcecie i jak to osiągnąć. Szacunku, poważania, liczenia się z waszym zdaniem??? Jeśli tak to nauczcie się formułować te myśli i zdania w taki sposób aby nasze środowisko nie było postrzegane jako głupie i niekompetentne. No cóż, moje poglądy mogą się komuś nie podobać, rozumiem to, bo każdy ma prawo do swojego zdania. Jednak myślę, że warto poświęcić choć chwilę na refleksję. Pozdrawiam serdecznie. I najlepsze życzenia z okazji świąt.
#63 ~kama Data: 2009-04-19 12:52:38
Można zaobserwować ,że ukończenie licencjatu bardzo podnosi poczucie własnej wartości nawet wśród współpracujących koleżanek i pomimo ukończonego 2,5 rocznego sm po maturze człowiek czuje się "słabszy zawodowo".A tak z innej beczki co możecie powiedzieć o PUW w Łodzi jakie są Wasze opinie może wypowie się ktoś kto go kończył.Jakie sąkoszty
#64 ~kama Data: 2009-04-19 15:03:28
czy ktoś kończył licencjat z pielęgniarstwa na PUW w Łodzi proszę o opinię
#65 ~tama Data: 2009-04-21 19:38:05
Drogie koleżanki ja myślę ,że te flustracje wynikają z nadmiernego obciążenia pracą.Obecnie kończę 1 rok magisterki i zamierzam nadal pracować przy pacjencie.Nasz zawód jest najpiękniejszy na świecie,ale media i polityka naszego państwa działa na nas destruktywnie.Myślę ,że niepotrzebne są dyskusje kto jest lepszy,w naszym zawodzie trzeba się stale szkolić.Nasze państwo powinno dopłacacć do naszych szkoleń i spowodować aby były obowiązkowe
#66 ~kolo Data: 2009-12-30 22:52:27
Do ciekawego! Jesteś w błędzie licencjat i magister to tytuły zawodowe.Tytuły naukowe zaczynają się od doktora,docenta po profesorów. Do polemizujących nad wykształceniem i jego sensem koleżanek-dokształcanie należy traktować jako ustawiczne uzupełnianie wiedzy ,co w dyscyplinie wiedzy tak dynamicznie rozwijającej się jak medycyna i jej pokrewne JEST KONIECZNOŚCIĄ, a nie "widzimisiem".Jak to zrozumiecie oczywiście dla dobra pacjenta i swego to może niektóre z Was przestaną wypisywać te bzdury.Więcej życzliwości i pogody ducha życzę w Nowym Roku 2010:)
#67 ~anna Data: 2010-01-25 02:12:44
Do kolo! Zapamiętaj magister to jest najniższy tytuł naukowy. Kropka.
#68 ~ta Data: 2010-02-16 23:02:02
Pracuje z szescioma pielegniarkami po liceum, ja jestem po studiach magisterskich i z 20letnim stazem pracy /13lat w oddziale zabiegowym a teraz POZ/. Moje koleżanki pracuja tylko w POZ. Moje Panie, brak słów zaby opisac to co one robia i to czego nie potafia zrobic, jaki maja stosunek do zawodu, wspolpracownikow, pacjenta. Liczy sie tylko szef i to jak mu dogodzic, jaki obiad dla niego ugotowac, co mu dać itd. Jesli zapytacie ich o cele ksztalcenia podyplomowego nic nie powiedzą, bo nie potrafią. Literatura fachowa jak się pojawi na biurku natychmiast ląduje w koszu, bo miesza w komórkach. Mój Boże, one są najlepsze w swoim zawodzie i na wszystkim się znają. Z takimi ludźmi nie dojdziemy jako grupa zawpdowa nawet pod opłotki wsi!!!!!!!!!!!!
#69 ~pila Data: 2010-03-13 22:52:06
Bardzo frustruje mnie atmosfera w grupie zawodowej jaka obecnie panuje.Pielęgniarki boją się utraty pracy jeśli nie skończą licencjata.osobiście optuję by stawka wynagrodzenia była też uzależniona od lat pracy,doświadczenia zawodowego.Wiele pielęgniarek chełpi się że są studiach.W mojej pracy jest wiele osób które chwalą się,,papierkiem,,ale ich poziom wiedzy jest żałosny,z uzyskanej wiedzy teoretycznej nie umieją korzystać.czułabym się bardzo dotknięta gdyby spotkała mnie degradacja zawodowa dlatego bo nie mam ,,papierka''.Młode osoby trzeba uczyć niejednokrotnie od podstaw i gdzie tu sprawiedliwość?