Data ostatniej aktualizacji: 2010-05-12 21:40 Ten artykuł czytano już: 3000 razy !
Specjalizacje pielęgniarek i położnych.
Bowiem zgodnie z obowiązującym regulaminem egzaminu państwowego "przewodniczący Komisji (egzaminacyjnej), w przypadku gdy wynik niepomyślny z egzaminu uzyskało więcej niż 2/3 zdających, ma prawo na wniosek Komisji, obniżyć próg zaliczenia do 120 punktów".
Rodzi się pytanie jaki cel przyświecał autorom powyżej zaprezentowanej regulacji?
Wątpliwości budzą nieprecyzyjne zapisy wyżej cytowanego punktu z regulaminu egzaminu:
-
Przewodniczący komisji "ma prawo", czyli nie ma obowiązku. Wobec tego nie wiadomo od czego zależy decyzja przewodniczącego komisji egzaminacyjnej w sprawie obniżenia lub nie obniżenia "progu zaliczenia";
-
Wystąpienie sytuacji, że "wynik niepomyślny z egzaminu uzyskało więcej niż 2/3 zdających" nie jest sam w sobie przyczynkiem do obniżenia "progu zaliczenia", gdyż aby ten próg obniżyć musi być jeszcze "wniosek komisji", a regulamin nie precyzuje czy komisja ma obowiązek złożyć przedmiotowy wniosek czy jest to prawo komisji, z którego może skorzystać lub nie.
Analiza powyżej opisanego zagadnienia prowadzi do wniosku, że procedura egzaminu państwowego w aspekcie obniżenia "progu zaliczenia" jest nieprecyzyjna i pozostawia zbyt daleko idącą swobodę członkom komisji egzaminacyjnej oraz jej przewodniczącemu.
Ponadto należy zdecydowanie podkreślić, że instytucja obniżania "progu zaliczenia" nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością społeczną i obniża rangę egzaminu państwowego.
Niesprawiedliwość polega na tym, że zdanie egzaminu państwowego przez pielęgniarkę, która uzyskała np. 124 punkty, zostało uwarunkowane "wynikiem niepomyślnym z egzaminu więcej niż 2/3 zdających". Wobec powyższego w jednym przypadku pielęgniarka z 124 punktami zaliczy egzamin, w innym może nie zdać. Dziwnie pojęta sprawiedliwość!
Proponuję ministerstwu zdrowia, rozszerzyć katalog przypadków zezwalających komisji egzaminacyjnej na obniżenie "progu zaliczenia" o uwarunkowania związane np. z:
-
panującą pogodą w dniu egzaminu,
-
stanem samopoczuciem członków komisji,
-
przypadającym dniem urodzin lub imienin w dniu egzaminu (zarówno członka komisji lub zdającego egzamin),
-
itp.
Zapraszam do dyskusji
Wystapienie do ministra zdrowia
Mariusz Mielcarek
Zobacz także:
30 stycznia 2010 roku - Przeczytaj wystąpienie redakcji Portalu i Gazety do ministra zdrowia. W sprawie pojawia się . . . ksiądz proboszcz oraz dzielnicowy. 5 KOMENTARZY.
Aktualności według działów - dofinansowane specjalizacje pielęgniarek i położnych

Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~specj.oper Data: 2010-05-13 10:11:50
pytanie na teście w W-wie miało wszystkie błedne odpowiedzi.Przechodząca Pani z komisji,której powiedziałam że nie ma poprawnej odpowiedzi ba rdzo się zdziwiła i stwierdziła że na pewno jest.Potem poszła do stolika poczytała i przyszła do mnie mówiąc co mam zaznaczyć.Nie wiem jak reszta grupy zaznaczyła.Ale o czym my piszemy jak w Warszawie nie mają pojęcia na pytania w teście,kto je układa,gdzie są błedy ,dlaczego nikt nie sprawdza tego.MOJE PYTANIE BYŁO O KĘPKACH ŻÓŁTYCH ,ZE TO RAK POWIEKI-skandal co za dupek to wymyślił
#2 ~spec chir Data: 2010-05-13 13:43:03
przeżyłem ten koszmar, ale te specjalizacje nie maja sensu, są bezwartościowe tworzone przez ludzi którzy nie pracują, nie tworzą praktyki( oddziałowe, czy nauczyciele akademiccy-pielęgniarki to tylko pic na wodę bo nie pracują z pacjentem. To taki pielęgniarski bastion postkomunistyczny), jak i ten cały system więc niech się nie dziwi Spec. oper. że ma taki test.
#3 ~bunia Data: 2010-05-13 15:34:43
Obniżanie progu punktów ma miejsce także na niektórych uczelniach (np. SWPS we Wrocławiu). Ma to na celu niedopuszczenie do tego, by pytania były zbyt trudne (bo np. osoba układająca test jest zbyt ambitna albo lubi poznęcać się nad studentami). Jeśli nie zdało 2/3 zdających sugeruje to, że test był za trudny. Zgadzam się, że przepisy regulujące ta możliwość należałoby doprecyzować ale nie jestem za tym by je znieść. Z tego co słyszałam pytania ze specjalizacji anestezjologicznej są tak trudne, że nawet lekarze mają problemy z odpowiedziami... Czyż to nie jest chore?? Pielęgniarka nawet po specjalizacji nie staje się lekarzem. Dlaczego więc wymaga się od niej tak dogłębnej wiedzy lekarskiej zamiast skoncentrować program studiów na pielęgniarstwie?
#4 ~Nika Data: 2010-05-13 15:44:43
Babuniu masz wielkie brawa . Pozdrawiam
#5 ~GOŚĆ Data: 2010-05-13 15:55:24
NIE ROZUMIEM DLACZEGO TAK SKRZĘTNIE SĄ UKRYWANE PYTANIA Z BANKU PYTAŃ ,KTO NAD TYM TAK CZUWA ŻEBYŚMY ICH NIE DOSTAŁY ??. JEST ICH PONAD TYSIĄC I NA PEWNO UCZĄC SIE Z TESTÓW WIĘCEJ ZAPAMIĘTAMY NIŻ CZYTAJĄC BEZSENSOWNE NOTATKI Z WYKŁADÓW LEKARZA ZMĘCZONEGO PO DYŻURZE PRZEKAZUJĄCEGO NAM CO INNEGO NIŻ JEST W TESTACH .MOŻE NASZE ŁASKAWE PANIE BY SIĘ TYM ZAJĘŁY BO WŁAŚCIWIE TO JUŻ NIO NIE ROBIĄ
#6 ~jokas Data: 2010-05-13 16:36:32
a tak właściwie po co nam te specjalizacje, kursy kwalifikacyjne, specjalistyczne? jestem mgr pielegniartwa, specjalistą piel. ratunkowego i co z tego- od dyrektora dostalam pare groszy, ale uczymy sie niby dla siebie- a ja mam juz dosc ze w tym kraju nie zwieksza sie zakresu kompetencji pielegniarek jak jest np. w USA, Australii itp. tylko dalej robimy to samo, niekiedy wiedzac wiecej i umiejac od lekarza....ale on jest "PANEM DOKTOREM" np. laryngolog specjalista med. ratunkowej
#7 ~spec chir Data: 2010-05-13 18:35:14
Nie dziw się Jokas kto będzie traktował coś co jest teoretyczne, gdy zawód ma charakter praktyczny. To jest nabijanie przez naszą głupotę kieszeni pewnym osobom z naszego środowiska. Inną trudność jest określenia przez dyrektorów statusu specjalisty, tego bez matury, po liceum, studium, licencjacie, studiach magisterskich. Degradację wszystkiego co się da sami sobie zgotowaliśmy (nasi pseudo-liderzy)bo to było patrzenie perspektywiczne w swoim kierunku $$$$$$$$$$$$$$$$
#8 ~edi Data: 2010-05-13 22:52:16
HEJ -ja zdawalam w 2007 z anestezji pytania byly tak trudne że szok duzo pytan z ktorymi moi lekarze z ktorymi pracuję nie znali poprawnej odpowiedzi chodzilo o przeszczer serca,albo kiedy usuwamy dreny po zabiegu na sercu-PARANOJA,pytano o ketaminę i trzeba bylo zaznaczyc ze nie jest uzywana ambulatoryjnie-LARSEN podaje ze jest-komisja sama nie zna prawidlowych odpowiedzi jak nie mają klucza odpowiedz przed oczami-to tacy specjalisciiiiiiiiiii
#9 ~edi Data: 2010-05-13 22:52:17
HEJ -ja zdawalam w 2007 z anestezji pytania byly tak trudne że szok duzo pytan z ktorymi moi lekarze z ktorymi pracuję nie znali poprawnej odpowiedzi chodzilo o przeszczer serca,albo kiedy usuwamy dreny po zabiegu na sercu-PARANOJA,pytano o ketaminę i trzeba bylo zaznaczyc ze nie jest uzywana ambulatoryjnie-LARSEN podaje ze jest-komisja sama nie zna prawidlowych odpowiedzi jak nie mają klucza odpowiedz przed oczami-to tacy specjalisciiiiiiiiiii
#10 ~Lusi Data: 2010-05-14 00:46:49
Tak czytam wasze komentarze i ..poniekąd macie rację ale..Po pierwsze: wiem dobrze od lekarzy że oni specjalizację mają za darmochę, mają swój bank pytań- kilkaset pytań. Spec chir- nie ważne czy jesteś po liceum czy nawet jak doszedłeś do mgr-a specjalista to specjalista ! Szczegół że na specjalizacji mamy blok ogólnozawodowy co nie jest nam potrzebne!!!! Jestem na specjalizacji aby dowiedzieć się więcej niż ustawa o zawodzie pielęgniarki i położnej przewiduje a nie uczyć się rozwoju zawodowego czy podstaw pielęgniarstwa! To miałam w szkole medycznej! A pytania w Warszawce układają piguły które chcą coś zmienić ale im nie wychodzi bo krzywdzą NAS, lekarze zawsze razem a my pielęgniarki? Sobie kłody pod nogi. To prawda, że lekarze mają problem z rozwiązaniem testów naszych. Cholipcia!!!!Zrozumcie!!!! My jesteśmy AŻ pielęgniarki i położne- nawet bez lekarza damy sobie radę ale nie pokazujmy im tego, bo potrafią to wykorzystać i zarobić na naszej ciężkiej pracy!
#11 ~agna Data: 2010-05-14 08:49:15
Zdawałam specjalizację z anestezjologii. Jak wyszłam z egzaminu pierwsze moje wrażenie było - kto układał takie głupie pytania? Jednak kiedy przeanalizowałam je jeszcze raz doszłam do wniosku że nie były takie głupie. Uważam, że nie powinno być obniżania pułapu punktów jeżeli 2/3 osób tylko zda. Jest to nieuczciwe i niepoważne a nasz zawód traci na randze. Bank pytań powinien istnieć. Jeżeli nie chcą nam go utworzyć zróbmy to sami otwierając taki dział, np. na tym portalu. Każdemu na pewno zapadły jakieś pytania w pamięci. Ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka. Nie bądźmy tacy zgorzkniali, więcej optymizmu. To my budujemy pielęgniarstwo i tworzymy jego wizerunek.
#12 ~???? Data: 2010-05-14 11:15:01
tak czytałam komentarz Lusi i doszłam do wniosku, że pielęgniarstwo to rzemiosło XXI w. jak kaletnictwo, zawód szewca, czy kelnera. "Kelnerka Lusi do usług"Na specjalizacji też nie nauczy się Lusi zawodu, bo od kogo????
#13 ~medyk Data: 2010-05-17 20:44:41
Zdawałem specjalizacje z anestezji w 2009. Zastanawiam się dlaczego jest tak dużo durnowatych pytań z bloku ogólnozawodowego to jakieś chore żeby uczyć się o teoriach pielęgniarstwa ,albo o jakiś innych bzdurach na egzamin z anestezjologii a tak przy okazji to cała ta specjalizacja dała mi guzik bo nikt nas nie ceni i wszyscy a zwłaszcza lekarze mają nas w nosie.Podczas staży panowie doktorzy zachowywali się jak debile z paroma wyjątkami ich teksty np może pan założyć venflon były żenujące porażka
#14 ~piel. Data: 2010-05-19 11:56:23
Specjalizację zdawałam w 2008r,pytania były bardzo trudne, ale wiedza wyuczalna. Nie pracuję i nie pracowałam nigdy na anestezji, wybrałam te specjalizację tylko dlatego, ze w tamtym czasie nie było specjalizacji z ratownictwa. Było bardzo ciężko ale poszło całkiem nieźle. Problem w tym, że to tylko papier,nie używana wiedza ulatuje a praktyki to jedna wielka farsa. Bank pytań istnieje, były dwie edycje pytań,jest znacznie łatwiej i zdawalność jest lepsza. Jeżeli chodzi o obniżenie progu,to absurd. Może wróćmy do egzaminów w placówkach i wypisanych przed egzaminem dyplomów ukończenia. Pozdrawiam
#15 ~ zaskoczon Data: 2010-05-19 17:28:46
Witam!Przeczytalam te komentarze i zaduma!Bralam udzial tylko w egzaminie na specjalizacje i sie nie dostalam w 2009,pytania byly na poziomie lekarskim a nie pielegniarskim,my bylysmy przed specjalizacja a nie po ,a pytania byly z testu koncowego czyli po 2-ch latach wykladow,to jesli ja nie zdalam to mam tam po co chodzic i sluchac tych wykladow ,ale te ktore zdaly powinno im sie wystawic juz note koncowa bo traca czas.Jesli maja nas czegos uczyc to niech to bedzie anestezja z sal operacyjnych i oddzialow OIT ,ta praktyczna ,a nie sucha bezsensowna wiedza ...I pomyslcie panie przewodniczace Izb ze jakakolwiek specjalizacja nie robi ze mnie lekarza tylko nadal jego asystentke,i wiedza na jego poziomie nie jest mi potrzebna ,bo jesli tak to idzmy wszyscy na medycyne ,wtedy beda sami lekarze tylko kto zajmnie sie fachowa pielegnacja ...
#16 ~cc Data: 2010-05-24 23:10:51
PO CO NAM te specjalizacje?????konczymy studia wyzsze,kursy kwalifikacyjne,kursy zakladania wenflonow,cewnikowania,ekg,przyklejania plastra,odklejania plastra.....a i tak jak jest prywatyzacja to czy zostajemy w pracy,czy na bruk zalezy od lekarzyny nie tego co ma doktorat,tylko ktory ma kase i wykupil oddzial...specjalizacje i kursy sa potrzebna izbom-to ich byc albo nie byc
#17 ~położna Data: 2010-06-08 18:02:17
nie powinno być obniżania pułapu punktów i pytania ze specjalizacji anestezjologicznej powinny być trudne, i nawet lekarze powinni mieć problemy z odpowiedziami. TAK powinno być.