Data ostatniej aktualizacji: 2010-07-20 19:33 Ten artykuł czytano już: 2500 razy !
Pielęgniarstwo w opiece długoterminowej.
. Paweł Kraków, dnia 05.07.2010 Stawowczyk mgr pielęgniarstwa specjalista organizacji i zarządzania
Pani
Elżbieta Szwałkiewicz
Konsultant Krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa
przewlekle chorych i niepełnosprawnych
Dotyczy: artykułu pt. „Pielęgnowanie: funkcja różnych zawodów” w MPiP nr 5/2010.
W związku z powyższym Pani artykułem zwracam się do Pani z pewnymi uwagami co do treści w nim zawartych i jednocześnie proszę o refleksję nad pewnymi aspektami przez mnie poruszonymi .
Otóż w/w art. w części - Nowoczesny opiekun, nowoczesna pielęgniarka - używa Pani sformułowania, tu cytat „Opiekun medyczny jest zawodem pomocniczym, a więc niesamodzielnym” i kolejny cytat, który pragnę skomentować brzmi „Powinien on wykonywać zadania na zlecenie pielęgniarki i pod jej nadzorem”. Zacznę od drugiego i tak wg mnie słowo - powinien - winno być zastąpione następującym zwrotem, „Opiekun medyczny wykonuje zadania na zlecenie pielęgniarki i pod jej nadzorem”. Takie bowiem określenie w sposób jednoznaczny określa zleceniodawcę i zleceniobiorcę oraz nie powoduje różnej interpretacji tak jak w przypadku słowa powinien. Natomiast co do pierwszego cytatu w połączeniu z drugim w sposób jednoznaczny wskazuje, że pielęgniarce przybywa obowiązków, a szczególnie przyjmuje ona na siebie odpowiedzialność za działania opiekuna medycznego i dlatego tego co mi brakuje w tym art. to ujęcia kwestii dodatkowego wynagrodzenia za te obowiązki bo przecież ideą tworzenia zawodu opiekuna medycznego było m.in. pomoc pielęgniarce, a nie tylko zwiększanie jej obowiązków, w tym szczególnie tak obciążającej funkcji jak odpowiedzialność. Mam tu na myśli zaprzestanie podejścia, że jak coś jest do zrobienia, tego nikt nie chce zrobić to zrobi to pielęgniarka bo wykona to za darmo (mimo, że inni jak by musieli to robić to już za pieniądze bo oni to się cenią – patrz lekarze).
Następną kwestią w tym art. jest przedstawienie w formie graficznej (oprac. własne) takich zagadnień jak - zadania zawodowe opiekuna medycznego -. Proszę o wyjaśnienie zapisu, który znajduje się w kolumnie środkowej pod tytułem - stan zdrowia -, a brzmi on , cytuję „Pomoc w przyjmowaniu leków”. Otóż jak Pani doskonale wie, w kwestii leków obowiązuje zasada 3 – krotnego sprawdzenia leku i również, że cały proces od otrzymania zlecenia pisemnego (wyjątek postępowanie ratujące życie) przez przygotowanie wg w/w zasady poprzez podanie leku pacjentowi do wzrokowego monitoringu zażycia przez pacjenta w obecności pielęgniarki leku przez pacjenta kończąc odpowiada pielęgniarka. To jest postępowanie profesjonalne i zgodne ze sztuką pielęgniarską, tak więc zapis ten jest albo tzw. chochlikiem komputerowym, albo co gorsze jest próbą pod pretekstem odciążenia pielęgniarki (to tylko pozory) przekazania jednego z zadań pielęgniarki na rzecz opiekuna medycznego wykazując jego obecność na oddziale za konieczność i ogromne znaczenie.
Ostatni aspekt do poruszenia to płaszczyzna etyczna związana z określeniem nazwanym przeze mnie tzw. trójkątem , a dotyczącym Pani osoby , tj. konsultant krajowy w dziedzinie pielęgniarstwa przewlekle chorych i niepełnosprawnych + założenie PSzOM czyli Polska Szkoła Opiekunów Medycznych + prezes Stowarzyszenia na Rzecz Chorych Długotrwale Unieruchomionych „Niebieski Parasol”. Jak wynika z tego połączenia działania Pani jako konsultanta krajowego szły w kierunku promocji zawodu opiekuna medycznego przy jednoczesnym założeniu szkoły opiekunów medycznych oraz przy powołaniu stowarzyszenia, które ze swojego założenia będzie musiało posiadać osoby legitymujące się takim zawodem. Ja nie jestem przeciwny różnym inicjatywom, ale tu mamy do czynienia z wyraźnym konfliktem niezależności, a wręcz przeciwnie, można mówić o możliwości działań korupcyjnych, gdyż Pani jako konsultant krajowy wdraża i lansuje standardy oraz procedury wymagające osób opiekuna medycznego, którego kształci założona przez Panią szkoła przy jednoczesnym pełnieniu funkcji prezesa stowarzyszenia, które ma zapotrzebowanie na ten personel czyli wszystko układa się w całość.
Moje pytania jakie się nasuwają po tej analizie są następujące:
1. Czy nie widzi pani konfliktu interesu?
(mam tu na myśli promowanie za wszelką cenę zawodu opiekuna medycznego nie zważając na konsekwencje dla zawodu pielęgniarki! Dlaczego? Otóż z rynku małopolskiego powiem pani, że jest placówka, która szkoliła opiekuna medycznego w formie kursu 144 godzin! – tak 144 g. to nie jest pomyłka, mam na to ksero ich ogłoszenia, a prowadząc śledztwo ustaliłem, że uczestnikami są osoby kierowane przez dyrektorów DPS , ZOL itd. Oczywiście sprawę przekazałem do MZ , który podjął działania w celu zaprzestania takich praktyk. Tak więc widzi Pani, że pewne działania muszą być podejmowane odpowiedzialnie bo inaczej na wolnym rynku można spowodować, że zawód o wspaniałej tradycji, w tym polskiej pielęgniarki, może zostać zepchniętym na dalszy plan w imię ekonomii i zastępowania go innym zawodem).
2. Czy nie lepiej naciskać na decydentów aby dokonywali zakupu sprzętu o którym Pani wspomina w art., a jest on z korzyścią obustronną czyli dla pacjenta i dla pielęgniarki?
(mam tu na myśli skierowanie stanowiska Pani do pielęgniarskiej kadry zarządzającej aby poprzez pisemne argumentowanie zakupów takich zwiększały jakość opieki pielęgniarskiej i stwarzały zarówno bezpieczne miejsce pracy pielęgniarek).
Kończąc pragnę podkreślić, że nie miałem zamiaru Pani w jakikolwiek sposób obrazić, jednak nie mogę pozostawać obojętny na działania, które godzą w zawód pielęgniarki i stwarzają realne zagrożenie dla jego funkcjonowania. Jednocześnie pragnę poinformować, że nie jestem przeciwnikiem zawodu opiekuna medycznego, gdyż posiadam taki personel w szpitalu, w którym pracuję, jednak zawsze decyzje muszą być podejmowane po przemyśleniu, dogłębnej analizie, jednobrzmiących zapisach prawnych i nie obciążających innej grupy zawodowej swoim funkcjonowaniem.
Na zakończenie polecam art. pt. „Praca pielęgniarki amerykańskiej” w tym samym nr MPiP co Pani art., str. 11 . Zgadzam się w pełni z Autorką tego artykułu i uważam, że Nas wszystkich działania muszą być skierowane w tym kierunku aby zawód pielęgniarki stał się w Polsce zawodem pielęgniarki, a nie zawodem do wszystkiego i za wszystkich.
Z poważaniem
Paweł Stawowczyk
Zobacz także:
Poprzednią korespondencję autora powyższego wystąpienia do przewodniczącej OZZPiP - szesnaście pytań dotyczących - "niszczenia zawodu pielęgniarki w Polsce poprzez działania OZZPiP". Prezentuje również projekt (własnego autorstwa) tabeli wynagradzania pielęgniarek i położnych. Ten artykuł czytano prawie 4 500 razy. 128 KOMENTARZY.
Aktualności według działów - pielęgniarstwo w opiece długoterminowej
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~RA Data: 2010-07-20 21:25:32
Przeczytałam tekst... Napiszę krótko, to skrystalizowana bigoteria. Precyzja wyrażania myśli oraz retoryka jest porażająca! Czy autorem tego infantylnego zlepka wyrazów o niejasnej logicznie koniunkcji, może być "mgr pielęgniarstwa, specjalista organizacji i zarządzania"!? Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Teraz rozumiem co oznacza termin "produkcja masowa" w odniesieniu do edukacji.
#2 ~Maria Data: 2010-07-21 08:39:24
nic tylko wyć, zachwyt nad rewolucjonistą Pawłem w poprzednim wystąpieniu 16 pytań do...skutkuje tym ,że woda sodowa uderzyła bratu-magistrowi do głowy. Magister zapyta się na śmierć. Czyta i pyta , poucza i moralizuje.Chciałoby sie zapytać ale o co chodzie? Czyżby na studiach rozbudzili jedynie chęci do pytania dla samego pytania. Pisz kolego jeśli musisz, ale nie zmuszaj nas do czytania na portalu!!!
#3 ~gwiazda Data: 2010-07-21 09:51:44
opiekun medyczny jest zawodem pomocniczym i podlegającym pielęgniarce, jeśli ma wyręczać pielęgniarki w czynnościach higienicznych przy pacjentach to pielęgniarka musi nadzorować jego pracę i monitorować prowadzoną opiekę w ramach obowiązków, co to za bzdury proszę Pana. Szkoła dla opiekunów służyła badaniu wprowadzenia tego zawodu do struktury zawodów pielęgniarskich, mówimy badania dla praktyki i co sami je negujemy? to może wróćmy do czasów sprzed FN, wtedy to był profesjonalizm. Świat się zmienia, pielęgniarki przekazują swoje czynności innym zawodom, ponieważ same przejmują bardziej specjalistyczne...
#4 ~goch Data: 2010-07-21 09:58:24
BRAWO PANIE PAWLE!! jak to zawsze bywa prawda w oczy kole co po niektórych a kto nie ma ochoty niech nie czyta nikt tu nikogo do niczego nie zmusza,tytuł mgr też można zdobyć tylko trzeba chcieć i włożyć w to sporą pracę . Jako pielęgniarki pracujemy za wszystkich i jesteśmy do wszystkiego począwszy od biurokracji a skończywszy na szmacie,gdyby w naszym środowisku a przede wszystkim Związkach było wiecej takich osób jak Pan Paweł kto wie być może pracowało by nam się zupełnie inaczej!
#5 miesiąc Data: 2010-07-21 11:01:01
Brawo Panie Pawle sensowne ,merytoryczne ,odważne pytania oby więcej było dla Pana poparcia , a mniej krytyki chyba nie zrozumienie istoty Pana pytań powoduje powyższą krytykę co niektórym to zawsze coś nie pasuje. Pozdrawiam Pana serdecznie oby tylko cos wynikało z tej naszej ciężkiej,wieloletniej, żmudnej walki o prawa i należności dla pielęgniarek.
#6 ~Kasia Data: 2010-07-21 12:14:10
Brawo Panie Pawle!!! Któż ma nas obronić w tym zakłamanym świecie? Uważam,że Jest Pan bardzo odważny i trzymam kciuki za Pana działalność.
#7 ~ewa Data: 2010-07-21 12:19:19
Poruszył Pan bardzo ważną kwestię , a krytykują to ci , którzy dobrze się czują będąc "do wszystkiego". Traktuje się nas jak kogoś, kto zrobi dobrze, sprawnie, to wszystko czego nikt inny nie tknie i do tego za darmo!!! Nam się zleci , pacjenta ,albo jego rodzinę "odpowiednio wyedukuje".Wykonujemy to bo akurat nie ma kto , a nam z racji od lat wpajanej służebności i z dobrego serca, trudno przejść obojętnie ...
#8 ~ewa2 Data: 2010-07-21 12:31:09
Panie Pawle, dziękuję Panu... niech Pan tych głupich wpisów nie czyta co są na początku bo pielęgniarki tego napewno nie pisały...pielęgniarka z piętnastoletnim stażem z wyższym wykształceniem,przyszła pielęgniarka specjalistka Pozdrawiam
#9 ~zyga Data: 2010-07-21 14:00:45
ja mam taką opiekunke po144godzinach na oddziale gdzie jest 40 pacjentów piel,egniarka 1 pani opiekunka zamiast wykonywac swoje obowiązki jest pomocnica pani oddziałowej robi to co nie nalezy do jej obowiązków rozumiecie my dalej obcinamy paznokcie ,kąpiemy zapatrzona w opiekunkę oddziałowa sugeruje nam jej pomysły i pisze kartki z poleceniem
#10 ~TOŚKA Data: 2010-07-21 14:37:30
BRAWO P. PAWLE. DZIĘKI ZA PRAWDE I OBRONĘ ZAWODU PIELEGNIARKI!!!!!!!!!!!!!!!
#11 ~alicja Data: 2010-07-21 14:45:09
Popieram Pawła w 100%, bo jestem pielegniarką. Widzę co się dzieje w opiece długoterminowej; Wykreśla się czynności z karty czynności, które pielęgniarki i tak muszą wykonać.Po co? Żeby mieli co robić opiekunowie medyczni. Tylko jakie bedą z tego korzyści? Oszczędności dla NFZ. Pielęgniarki opieki długoterminowej stracą kolejną część pacjentów.(np. 5 pkt w skali Barthel i brak wskazań- bo wszystko wskazuje na to, że wrócą wskazania). Znów robią z nami co chcą!!!!!
#12 ~ piel. Data: 2010-07-21 14:48:31
Gdzie drwa rabią, tam wióry lecą. Nie dziwię się pielęgniarkom "wióróm", które sie oburzyły. One wychowywane były w zastraszeniu i pokornej postawie. A tu znalazł sie ktos kogo coś drażni i razi. Brawo Panie Pawle, poruszył Pan coś o czym mówi pół Polski (jak może konsultant pielegniarstwa promować opiekunki). Gruutuluje Panu odwagi i życze grubego płaszcza na pomyje, kóre na Pana wyleją.
#13 ~ewa Data: 2010-07-21 15:31:38
na zachodzie są opiekunowie medyczni i żadna pielęgniarka nie wyobraża sobie pracy bez opiekunów , którzy zajmują się czynnościami higienicznymi . Pielęgniarka nie zmieniać pampersów a za chwile iść i robić iniekcje !!!!!
#14 ~ja Data: 2010-07-21 15:32:16
opiekun to osoba do pomocy wiec kurs wystarczy,nie musi kończyc 3 letniej szkoły(a przeciez istnieja tez kursy korespondencyjne dla pielegniarek,które chca byc srodowiskowymi). Kiedys taki/a opiekun/ka nazywał/a sie sanitariusz/ka i był/a to najczęściej salowy/a po specjalnym kursie.I nie oburzajcie sie drogie panie,jak wciaz podkreslacie,po studiach,ze musicie nadzorowac czyjąś pracę.każda z was ma chora ambicję byc jak nie oddziałowa,w najgorszym przypadku,to naczelna a bedac na takim stanowisku i tak byscie wciaz kogos nadzorowały.Czyżby wam od tego lakier z tipsów pospadał albo tusz sie rozmazał?
#15 ~ja Data: 2010-07-21 15:38:30
wciaz wam drogie licencjatki,pomostówki czy magisterki coś nie pasuje.Podkreslacie w chorym bełkocie wasze wyzsze wykształcenie i psioczycie,ze je majac musicie pracowac przy chorych zamiast dostawac wysokie pensje za nic.Jak chce nam sie ulzyc dajac opiekunów to też psioczycie bo musiałybyscie trochę popracować głową(ale czym pracować jak tam tylko wiatr hula?).I tak źle i tak niedobrze.Co do pytań pana Pawła.Jest takie powiedzenie:"KTO PYTA-NIE BŁADZI".Im wiecej pytań dotyczących naszego srodowiska tym szybciej znajdzie sie ktos kto bedzie chciał na nie chociaz w części odpowiedzieć
#16 ~radomianka Data: 2010-07-21 16:35:33
Powiem szczerze, że nie rozumiem intencji Pana Pawła. Nie bardzo wiem, czego oczekuje i co krytykuje? Czy to źle, że jest opiekun medyczny? Potrzebę stworzenia i wykorzystania takiego stanowiska przecież zgłaszało nasze środowisko. Któż miałby wiedzieć lepiej niż pielęgniarki w jakich czynnościach opiekun powinien je wyręczyć? Z drugiej strony - jak Pan sobie wyobraża samodzielną pracę opiekunów bez bezpośredniego nadzoru pielęgniarki? Przecież to oczywiste, że leczenie w zakładach opieki zdrowotnej jest interdyscyplinarnym procesem i wszystkie czynności muszą być wzajemnie konsultowane w/g ustalonego planu! Tak jak za proces leczenia odpowiadają lekarze (pomimo, żę realizują go również pielęgniarki) tak za pielęgnację w szerokim tego słowa znaczeniu odpowiedzialność spada na pielęgniarki. Na litość boską, nie może być tak, że każdy robi sobie swoje a pozostali nie wiedzą, co zostało zrobione ! Ktoś przecież musi to koordynować!
#17 ~radomianka Data: 2010-07-21 16:48:58
c.d. Opiekun może nakarmić ale co choremu na ten posiłek można podać - to wie pielęgniarka. Przecież dieta jest częścią leczenia. Opiekun może wykonać toaletę ale pielęgniarka powinna poinformować go o stanie fizycznym chorego (np. po operacji), w jakim stopniu może być uruchamiany, na co uważać by nie zaszkodzić. Opiekun może przetransportować pacjenta np. na jakieś badania ale wcześniej pielegniarka musi podjąć decyzję - na jakie i czy stan chorego jest na tyle stabilny, że powinien pojechać tylko z opiekunem. To pielęgniarka decyduje, co w jakiej kolejności powinno być zrobione a więc opiekun przed podjęciem sobie przypisanych czynności musi uzgodnić z nią, czy może je wykonać teraz, czy też powinien poczekać, gdyż teraz właśnie (...) itd. Wobec takich (przykładowych) sytuacji nie wyobrażam sobie by pielęgniarka nie nadzorowała pracy opiekuna i nie ponosiła odpowiedzialności za jej prawidłowość!
#18 ~choroba Data: 2010-07-21 16:54:27
Xhora głowa chore mysli chora twórczosc
#19 ~radomianka Data: 2010-07-21 17:07:33
c.d. i nie bójmy się, że opiekun zajmie nasze miejsce! Zauważmy, ile zadań wynikających z przygotowania zawodowego jest nam przypisanych. Poza czynnościami instrumentalnymi, których jest coraz więcej mamy obowiązek edukowania, pomagania w dokonywaniu wyborów, udzielania informacji o wszystkim co robimy, w jakim celu to robimy, jakie efekty możemy osiągnąć, na jakie objawy należy zwrócić uwagę, wysłuchania, wspierania itd. Przecież to my (nie opiekun) oceniamy efekty terapeutyczne, my mamy obowiązek ewentualnej zmiany metody pielęgnowania. Opiekun może zauważyć jakiś objaw ale nie musi zastanawiać się nad ewentualną jego przyczyną. Gdyby był zawodem niezależnym, to nie musiałby nam nic zgłaszać a skutek mógłby być opłakany. Róbmy więc dobrze, profesjonalnie to, czego dziś nie robimy z powodu braku czasu a będzie na pewno miejsce dla opiekunów i dla nas z wielką korzyścią dla pacjentów.
#20 ~Ewa Data: 2010-07-21 17:37:32
zgadzam się z radomianką w 100 %. Panie Pawle nie rozumiem po co pan publikuje takie pisma
#21 ~zOORRO Data: 2010-07-21 17:51:48
Panie Pawle poruszył Pan trudny temat dla środowiska. Opiekun z odpowiednim przygotowaniem np. po studiach z nauk humanistycznych, czy biologicznych będzie miał większe uprawnienia w wielu obszarach np edukacja, psychoterapia itd. Rozumiem określenie "na zlecenie pielęgniarki", natomiast nie rozumiem "pod nadzorem pielęgniarki" pielęgniarki posiadające parowa wykonywania zawodu są już nadzorowane przez oddziałowe, bądź oddziałowa odpowiada za prawidłowe wykonanie przez pielęgniarkę czynności ( nawet jak jej nie ma!)My rozbudowujemy system nadzorczy nad osobami, które z jakiegoś powodu nie mogą odpowiadać za swoje czyny!?!PARANOJA!
#22 ~radomianka Data: 2010-07-21 18:13:10
do ZORRO - nie wydaje mi się, byś miała/miał rację. Uprawnienia nie wynikają z tego co być może dodatkowo wiemy lecz z zakresu czynności na stanowisku, na którym jesteśmy zatrudnieni. Uprawnień nie możemy sobie uzurpować - nie wolno nam wykraczać poza zakres uprawnień i obowiązków, który przed przystąpieniem do pracy otrzymamy. Studia humanistyczne i biologiczne nie uprawniają danej osoby do wglądu w dokumentację medyczną a więc nie umożliwiają prowadzenia jak sugerujesz edukacji medycznej czy też psychoterapii (chociażby elementarnej), do których potrzeba jest znajomość podłoża zmian somatycznych.
#23 ~ewa Data: 2010-07-21 19:34:05
BRAWO TAK TRZYMAĆ.SPECJALISTKA OPERACYJNA
#24 ~Ewka Data: 2010-07-21 20:56:04
Do Pani: RA, Maria i ja. Zazdrościcie ludziom, którzy skończyli studia. Jesteście zakompleksione babska. Gdyby Wasza inteligencja pozwoliła na skończenie studiów, to też byście skończyły. Wstyd i żenada. Jak już nie masz matury to siedź cicho i nie afiszuj się swoja miernością.
#25 ~zOORRO Data: 2010-07-21 21:15:46
nie trzeba mieć wglądu do dokumentacji medycznej, aby prowadzić edukacje zdrowotna. Przepisy tego typu łatwo zmienić.Co do zmian somatycznych, to maja w toku studiów, jeszcze się okaże, ze w wielu obszarach są kompetentniejsi od nas.CIEKAWE JAKA BĘDZIE DEFINICJA PIELĘGNIARKI OPIEKUJĄCEJ SIĘ I OPIEKUNKI+NA OPIEKUJĄCEJ+GO SIĘ
#26 ~do EWKI Data: 2010-07-21 21:39:15
Znów obelgi i trgowisko. Myślę, że nie o to chodzi kto i co skończył ale co sobą reprezentuje. Z pewnością każdy kolejny szczebel edukacji powinien nauczyć nas myślenia. Wydaje mi się, że po to wypowiadamy swoje opinie na tym forum, by pewne rzeczy doprecyzować, nad czymś się zastanowić. Szukajmy wspólnie rozwiązań optymalnych, podpowiadajmy sobie, wymieniajmy się doświadczeniami ale nie napadajmy na innych, którzy mają prawo mieć swoje zdanie - może właśnie pod wpływem komentarzy sami je zmienią a może pozostaną przy nim - ,,dlatego, że ponieważ...". I jeszce jedno - mam tutuł magistra, specjalizację, kilka kursów kwalifikacyjnych, specjalistycznych i studia podyplomowe oraz b. długi staż pracy w zawodzie i może właśnie dlatego nie odważyłabym się powiedzieć, że inni, którzy tego nie mają są ,,miernotami"!!!
#27 ~położna Data: 2010-07-21 21:57:33
Popieram Pana! Pytania rzeczowe i na miejscu. Chcę, żeby ta Pani na nie odpowiedziała.
#28 ~radomianka Data: 2010-07-21 22:07:37
do zOORRO - nie wiem, czy nadal powinnam polemizować z Tobą, gdyż nie jestem pewna czy wiesz o czym mówisz? Bardzo proszę doprecyzuj swoje wywody. Przepisy jakiego typu można łatwo zmienić? W toku jakich STUDIÓW opiekun posiadł wiedzę o zmianach somatycznych? Jakie obszary masz na myśli w których okazać się może, że są ,,KOMPETENTNIEJSI(???)" od nas? Z czego Twoim zdaniem wynikają kompetencje?
#29 ~piel USA Data: 2010-07-21 22:08:28
Nie czytalem artykulow, na ktorych Pan Pawel opiera swoje dyskusje, ale nie tylko nie zgadzam sie z Jego pogladem, jak rowniez dostrzegam agresje w sposobie wyrazania swoich pogladow. Asertywnosc -tak, agresja - nie. Praktykuje zawod w USA i tu w wiekszosci oddzialow zatrudnia sie pomoce pielegniarskie /CNA/, ktore sa ogromnie przydatne. Malo tego, sa tu rowniez pielegniarki,ktore nie sa dyplomowanymi /LPN. Zarowno CNA i LPN sa nadzorowane przez dyplomowane pielegniarki /RN/.Piel dypl. /RN/ jest koordynatorem wszystkich dzialan na rzecz pacjenta i sama bierze tez aktywny udzial w pielegnacji, ale w czynnosciach zaawansowanych. Bardzo dobrze, ze taka funkcje wprowadza sie na rynku polskim, ale wazne jest, zeby te osoby wlasciwie wykorzystac.
#30 ~radomianka Data: 2010-07-21 22:16:18
do piel USA - czy możesz podać swój adres mailowy - potrzebuję konkretnych, wiarygodnych informacji o organizacji pracy w zakresie przekazywania dyżurów - raporty pielęgniarskie. Bardzo pilne!
#31 ~piel USA Data: 2010-07-21 22:17:49
cd. kiedys pamietam jak studenci medycyny podsmiewali sie z nas, studentow pielegniarstwa: "po co wam te studia? zeby scielic lozka po magistersku?" Tak mysleli, bo nie rozumieli zakresu pielegniarstwa i potrzeby ksztalcenia oraz przejmowania coraz bardziej zlozonych funkcji i odpowiedzialnosci. Widze, ze wiele osob w naszym gronie rowniez tego nie pojmuje i obawia sie, ze zapotrzebowanie na wyksztalcone pielegniarki zostanie zredukowane przez inne zawody pomocnicze. Mamy juz tyle licencjatow i magistrow, czas tworzyc nowe funkcje i brac nowe wyzwania, proste czynnosci nalezy pozostawic innym. mwtek@msn.com
#32 ~piel USA Data: 2010-07-21 22:19:36
do "radomianki" mwtek@msn.com
#33 ~zOORRO Data: 2010-07-21 22:49:25
psychologia, PEDAGOGIKA, BIOLOGIA POSIADAJĄ TREŚCI DOTYCZĄCE BIOLOGII CZŁOWIEKA, TYLKO KURSIK Z OPIEKI. dO PIEL USA-BYŁEM TAM 5 LAT SĄ TAM RÓŻNE STRUKTURY PIELĘGNIARSTWA/NIE ZAWSZE UPRAWNIENIA PO SZKOŁACH/STUDIACH SĄ HONOROWANE W DRUGIM STANIE.tAM PIELĘGNIARSTWO OPIERA SIĘ NA PRAKTYCE, PIELĘGNOWANIU, A OPIEKA/KIEROWANIE ITD SĄ TO UBOCZNE PRODUKTY-W POLSCE PRZECIWNIE!
#34 ~ja Data: 2010-07-22 15:28:16
do Ewki.Nie jestem zakompleksiona,nie zazdroszczę,mam nie tylko mature ale i studia magisterskie,własnie kończę podyplomowe i myślę o doktoracie w przyszłosci.
#35 ~ja Data: 2010-07-22 15:34:40
Jeszcze w sumie nie tak dawno w placówkach medycznych obok pielegniarek dyplomowanych funkcjonowały asystentki pielegniarskie(w swiecie lekarskim do dzis praktykuja ramie w ramie,bez złosliwosci wobec siebie,lekarze po AM i felczerzy)i nikomu korona z głowy nie spadła,ze te 2 zawody sie wspierały i uzupełniały.Cały czas nadajecie,ze majac studia musicie zmieniać pampersy i robic inne czynności,którymi przeciez tak naprawdę mogliby zajac sie opiekunowie.A wy panie po studiach miałybyście wiecej czasu na piłowanie paznokci i obmyślanie knowań przeciwko tym co bez studiów.
#36 ~do ~Ewki Data: 2010-07-22 16:29:52
Czy wymieniałaś wszystkie swoje tytuły? Papier wszystko przyjmie.
#37 ~do#36 Data: 2010-07-22 17:02:46
w każdym zawodzie w którym występuje kształcenie wielostopniowe jest hierarchia i odpowiedni podział obowiązków. Zawody od których zależy życie czy zdrowie posiadają długoletnią a nawet wielowiekową tradycję/wiedzę kliniczną, osoby najlepiej wykształcone ją tworzyły/tworzą, w pielęgniarstwie jest problem- mentalność nie zmieniła się choć komuna odeszła
#38 ~xxx Data: 2010-07-22 19:48:19
pozwolę sobie na podanie takiego ot, prostego przykładu - leżą obok siebie dwie bułeczki. Obie są do siebie bardzo podobne ale różnią się ceną. Dlaczego? Otóż pierwsza jest w środku pusta a druga ma smaczne nadzienie. Masz wybór - możesz kupić pierwszą taniej ale jeśli masz ochotę na coś ekstra (piekarz również poniósł większe koszty związane z wypiekiem bułeczki nadziewanej - dołożył nadzienie)to oczywiste, że musisz dopłacić. Zwykła ekonomia. Niby takie same a inne!
#39 ~piguła Data: 2010-07-22 22:07:16
Bardzo się cieszę p. Pawle że zauważył pan niebezpieczne działania p. Szwałkiwicz.Jej działania są obroną własnego interesu i bardzo niebezpieczne dla pielęgniarek pracujących w opiece długoterminowej.Likwidacja w karcie czynności pilęgniarki opieki długoterminowej między innymi(karmienia przez przetokę,podawania leków,kompresów,okładów itp.)to próba wyeliminoiwania pilęgniarek z instytucji pielęgnacyjno-opiekuńczych i zastąpienie tańszą siłą roboczą.NFZ i p.Szwałkiewicz zyska ,straci pacjent a pielęgniarkom zmienia sie stanowisko pracy na opiekuna(tak jest w dps).Drogie Panie pielęgniarki niedostaniemy do pomocy opiekuna medycznego,wchodzi on w miejsce pielęgniarki bo jest tańszy.Zamiast 3 pielęgniarek pracuje 1 pielęgniarka i 2 opiekunów.czysta ekonomia.
#40 ~xxx Data: 2010-07-23 01:14:31
- piguła - nie wpadaj w irracjonalną panikę tylko logicznie i spokojnie pomyśl. Dlaczego za wszelką cenę walczysz o ten rodzaj pracy, który tak na prawdę mogą i powinni wykonywać opiekunowie medyczni? Na całym niemalże świecie od szeregu lat już tak to funkcjonuje a mimo wszystko potrzebne są pielęgniarki. Jeżeli w DPS- ach nie ma zapotrzebowania na większą liczbę pielęgniarek to poszukaj sobie pracy w innym zakładzie, w którym wykonuje się czynności o takim poziomie trudności, który nie pozwala na realizowanie ich przez kadrę o niższych kwalifikacjach niż pielęgniarka. Będąc natomiast tą jedną (jak wyżej wskazałaś) obok 2 opiekunów też masz odpowiedzialne zadanie - musisz ich nadzorować, współpracować z nimi, koordynować pracę, oceniać jej efekty i wprowadzać ewentualne zmiany w planach pielęgnacji. Czynności stricte pielęgniarskich nikt za Ciebie nie zrealizuje. Popatrz realnie na mieszkańców DPS-ów - jakiej pomocy głównie potrzebują?
#41 ~Maria Data: 2010-07-23 09:19:26
Moje wszystkie wykształcone koleżanki i koledzy,ja chcialabym zobaczyć w jaki sposób zdobyta wiedza na studiach I i II stopnia jest wykorzystywana w codziennej pracy, jak pokazujecie tym gorzej wykształconym jak powinno wyglądać pielęgniarstwo przez duże "P"Tylko niestety wykształcone siostry i bracia stajemy się bufonami, z przerostem formy nad treścią.Uważam ,że każdy powinien robić swoje,bo najważniejszy jest pacjent!!Niestety należę do grupy tych wykształconych i to mnie martwi.
#42 ~PIEL Data: 2010-07-23 11:59:14
Dyskutujemy tak mało merytorycznie i jakiż brak kultury w naszej korporacji,że aż przykro !!!LEKARZE SZANUJĄ SIĘ ZAWSZE,NIEZALEŻNIE OD ZAWIROWAŃ EKONOMICZNYCH,POLITYCZNYCH,ZAWODOWYCH !!! I ZA TO BARDZO ICH CENIĘ-TEGO SIĘ UCZMY OD NICH-TO SĄ NAJLEPSZE STUDIA !!!
#43 ~renata Data: 2010-07-23 12:52:36
Piguło zacznij szanować SIEBIE SAMĄ i zmień nick !Tak nas ludzie określają jak my sami !!!ZACZNIJMY OD SIEBIE!!! KULTURA SŁOWA,WYGLĄDU TO NIE JEST NAPRAWDĘ TRUDNE !!!
#44 ~Hm Data: 2010-07-23 18:53:54
Większość wypowiedzi dotyczy braku odpowiedniego akademickiego kształcenia,p. Maria ma rację, ponieważ brak rzeczywistej praktyki klinicznej, wzorców prowadzi do bufonady.Co mogą tak naprawdę nauczyć teoretycy nie praktykujący?!-chyba ze złych wzorców.Inną sprawą jest rozwój naukowy dziedziny i wdrażane w praktyce przez naukowców swoich osiągnięć nawet tych humanistycznych.Teorie holistyczne od dawna o tym mówią. Dziwną logikę grupa przyjęła.Dobrze, że p. Paweł odważnie dotyka wszystkich tematów, trzymam kciuki!!!!
#45 ~do Marii Data: 2010-07-23 20:12:43
Mario dlaczego martwisz się tym , że niestety należysz do tych wykształconych? To że przeczytałaś setki książek na studiach, zdałaś średnio ok. 90 egzaminów (liczyłam egzaminy w swoim indeksie), możesz teraz wykorzystać swoją wiedzę w pracy z pacjentem. Jeżeli jesteś mądra, a wierzę, że tak jest, to przerost formy nad treścią Ci nie grozi. Myślę, że studia uczą pokory (tak było w moim przypadku). Przed studiami myślałam tak samo jak koleżanki, które wypowiadają się na forum na temat studiów, ale studia uświadomiły mi, że wiedza jest tak ogromna, której nigdy tak do końca nie zdobędę i stąd moja pokora. Każdy kto kończy studia myśli, że tylko głupi wie wszystko. Pozdrawiam Cię
#46 ~OO? Data: 2010-07-23 20:32:41
A ja mam dosyć nadzorowania i odpowiadania za kogoś, kto ma nakreślony zakres obowiązków. A śmiem napisać tak, bo pracuję z tzw. sanitariuszami w oddziale zabiegowym. Nie są nowicjuszami, pracują juz kilka lat , a ciagle trzeba pokazywać palcem co do nich należy. Ale jeżeli brakuje pielęgniarek -a tak prawie zawsze jest- to najchętniej wraz z druga pielęgniarka stają do przygotowywania iniekcji, układania leków, odbierania zleceń lekarskich itp..a pielęgniarka odbiera dzwonki od chorych, karmi, podaje baseny, zmienia pampersy itp.. Tak , że ja mam obawy co do zakresu obowiązków opiekuna medycznego. Powinien brać całkowitą odpowiedzialność za zakres wykonywania swych obowiązków i być z nich rozliczany.
#47 ~tak! Data: 2010-07-23 21:10:04
Zgadzam się z OO? Pielęgniarki już się rodzą z wysokim poczuciem odpowiedzialności i obowiązkowości. Muszą ciężko pracować i jeszcze pilnować kogoś, kto swoje obowiązki traktuje "lekko". Niech każdy pracuje na siebie, za siebie i odpowiada za siebie.
#48 ~@@ Data: 2010-07-24 19:50:37
do Marii o wiedzy trudno mówić stricte pielęgniarskiej-to co masz to są w zasadzie jakieś treści, ponieważ nie powstały one w wyniku ciągłego badania, tylko pojedynczych doświadczeń, no może z wyjątkiem ścielenia łóżka, mycia higienicznego itd. Do ~oo i~tak nie traktujmy kogoś jak osoby z ograniczonymi prawami i nie pozwólmy siebie tak traktować, chociaż to nasze środowisko wymyśliło kierownice-donice odpowiedzialną za czyny osoby posiadającej pełne prawa w tym i świadomość-wynika to z naszych ustaw (dopuszczenia do zawodu)popatrzmy na zakresy obowiązków, standardy itd.
#49 ~gość Data: 2010-07-24 22:11:00
~@@, Pielęgniarka ma obowiązek ( tak mam napisane w umowie podpisanej z NFZ) wdrażać do praktyki pielęgniarskiej najnowszą wiedzę medyczną, potwierdzoną naukowo. To skąd czerpać tę wiedzę, skoro w/g ciebie, w czasie studiów nabywasz "jakieś treści". Czy wiedza z zakresu psychologii, anatomii, patologii itp. nie jest przydatna pielęgniarce? myślę ,że bardziej niż wiedza na temat ścielenia łóżka "powstała w wyniku ciągłych badań". Życzę sobie , aby opiekowały się mną pielęgniarki posiadające wiedzę zdobytą podczas czytania fachowej literatury, niż posiadające wiedzę mityczną, stereotypową, przestarzałą. Jaka w/g ciebie jest wiedza stricte pielęgniarska?, chyba nie tylko mycie higieniczne, czy ścielenie łóżka? Wolę pielęgniarkę, która posiada wiedzę z zakresu komunikacji interpersonalnej, niż taką, która doskonale ścieli łóżka. Czasy się już zmieniły i całe szczęście.
#50 ~OO? Data: 2010-07-25 20:40:43
Nie zgadzam się do końca z " gość". Praktyka mówi co innego. Właśnie mam w oddziale "pielęgniarki posiadające wiedzę z zakresu komunikacji interpersonalnej"-świeżutkie, młode licencjatki pielęgniarstwa. Dziękuję...nie chciałabym być pod ich opieką. Jak słyszałam od koleżanek opinie na temat" nowego narybku" w naszym zawodzie, to nie dowierzałam, dotąd, dopóki sama się nie przekonałam. Nie jestem złośliwa. Stwierdzam fakt. Być może przyczyna tkwi w procesie przygotowania do naszego zawodu.Zgadzam sie że należy być profesjonalistką w tym co się robi, mieć wiedzę, jak i również podpierać się literaturą fachową, doszkalać ..jeżeli na to pozwoli pracodawca- z tym bywa różnie. Opiekun medyczny, niech sam bierze odpowiedzialność za swą pracę, a nie spychać odpowiedzialności na pielęgniarkę.
#51 ~OO? Data: 2010-07-25 20:48:56
Do"@@"" Masz rację...standardy, procedury, obowiĄzki...ja patrzę..to jestem TA ZŁA w oczach sanitariuszy...
#52 ~OO? Data: 2010-07-25 20:48:56
Do"@@"" Masz rację...standardy, procedury, obowiĄzki...ja patrzę..to jestem TA ZŁA w oczach sanitariuszy...
#53 ~ha,ha Data: 2010-07-25 21:26:48
~00? jesteś złośliwa, gdybyś skończyła licencjat to "śpiewałabyś" inaczej. Wychodzą z ciebie kompleksy, mieć wiedzę z zakresu inteligencji interpersonalnej,a jej nie mieć to wielka różnica nawet w myśleniu i to widać. Żeby być dobrym praktykiem to niestety trzeba posiadać wiedzę teoretyczną. Skąd mogę wiedzieć jak udzielić pierwszej pomocy choremu, jeżeli nie nauczę się teorii. Bardzo dobry praktyk posiada ogromną wiedzę teoretyczną, wyczytaną z książki.Czy syty zrozumie głodnego? Czy twój pracodawca zabrania czytać fachowe książki? nie wierzę w to, możesz czytać w ukryciu w domu, policja cię nie sprawdzi. Inetrnet też jest bogaty.
#54 ~@@ Data: 2010-07-26 01:27:26
O WIEDZY NIE MA MOWY JAK NIE JEST ONA POPARTA USTAWICZNYMI BADANIAMI, A MY W PIELĘGNIARSTWIE TEGO NIE MAMY, TYLKO ZLEPEK TREŚCI Z PODRĘCZNIKÓW CZĘSTO OBCO KULTUROWYCH!!!WIEDZA Z PSYCHOLOGII, ANATOMII, PATOLOGII POWSTAŁA NA BAZIE PRAKTYKI I PRAKTYKÓW POLSKICH, NIESTETY NIE PIELĘGNIARSKICH.PIELĘGNIARSTWO JEST PRAKTYCZNE
#55 ~gość Data: 2010-07-26 13:47:16
Osoby wykształcone i mniej wykształcone tak jesteście zajęte wzajemnym opluwaniem,że w swej zapalczywości straciłyście główny wątek.Zresztą nie po raz pierwszy na tym forum
#56 ~ja Data: 2010-07-30 16:49:16
Oto czym będa zajmowac sie wykwalifikowani opiekunowie medyczni(np.taka szkołe otwiera Europejskie Centrum Opieki Długoterminowej w Bydgoszczy a zajecia prowadzic beda m.in. wykładowcy z Collegium Medicum i pracownicy zakładów opiekuńczo-leczniczych): -sposób karmienia(takze przez sonde czy Pec) -dbanie o higienę,prowadzenie profilaktyki p/odlezynowej(pielegnujac ciało będa umieli rozpoznac kiedy skóra jest zagrozona,czy wymaganp.masazu) Warunkiem jest ukończenie szkoły sredniej. tel.56 612 35 67
#57 ~ja Data: 2010-07-30 16:57:35
jak widzicie opiekunowie medyczni nie wypadają sroce spod ogona a beda uczeni przez tych samych wykładowców co wy na swoich studiach,którymi się chełpicie
#58 ~br,br Data: 2010-08-01 16:32:17
Masz rację Ja, ale ciekawe ile godzin tygodniowo wykładowcy z Collegium Medicum i inni wykładowcy spędzają w szpitalu/zakładzie opiekuńczo-leczniczym przy łóżku chorego by podawać wiarygodną wiedzę?
#59 ~ab Data: 2010-08-16 09:43:40
Panie Pawle, popieram Pana w zupełności. Zgadzam się, że konsultant krajowy pielęgniarstwa w dziedzinie opieki długoterminowej realizuje swój prywatny interes i wszystkie pielęgniarki ma w głębokim poważaniu. Nie dostrzegam w Pana wypowiedzi agresji. Mam odczucie, że wszystkie napastliwe wypowiedzi skierowane pod Pana adresem pochodzą z kręgu bliskich współpracowników Pani konsultant - za wszelką cenę chcą pomniejszyć wagę Pana argumentów.
#60 ~gg Data: 2010-08-17 19:37:35
Panie Pawle bardzo słuszne działanie.Dobrze że mamy kogoś takiego .Brawo. Pozdrawiam.
#61 ~ina Data: 2010-08-21 19:37:10
W sprawie Pana Pawła - po przestudiowaniu jego "pism" - kieruję propozycję do Minister Zdrowia - proszę o zatrudnienie Go w Ministerstwie .....na pewno się przyda przynajmniej do odpisywania na różne epistoły i nie tylko ....