Pielęgniarki w LM uczyły się nawet strzelać.

2 min czytania
AktualnościPielęgniarki Liceum Medyczne
Pielęgniarki w LM uczyły się nawet strzelać.

Wspomnienia czasów LM przez pielęgniarki

Jedna z pielęgniarek po Liceum Medycznym napisała:

„Liceum Medyczne to była szkoła życia, dobrze nas przygotowała do pracy zawodowej”.

Komentarz ten wywołał ogromną dyskusję na naszym profilu na Facebooku. Znalazły się osoby, które podzielały powyższe stwierdzenie, ale też pielęgniarki, które wspominają czasy LM mniej pozytywnie, głównie za sprawą rygoru i dyscypliny, który wtedy panował w szkołach. Przytaczamy kilka wybranych wypowiedzi zamieszczonych przez pielęgniarki w nawiązaniu do czasów Liceum Medycznego.

  • Dla mnie najlepsza szkoła życia zawodowego. Do dziś wykorzystuję wiedzę i praktykę z tamtych lat. Obecny system nie generuje profesjonalistów w naszej dziedzinie. Przykre stwierdzenie, ale nie szukajmy winy w osobach wybielający ten zawód dziś. Bądźmy dobrymi nauczycielami, bo my również możemy być pacjentami dziś, jutro, pojutrze.
  • Tak to było bardzo dobre przygotowanie do zawodu pielęgniarki, ja też kończyłam LM tylko w Łomży. Skoczyłam w 1995 roku. Dużo nas zaczynało, mało kończyło. Szkoła była wymagająca z zasadami i tradycjami: czepki, mundurki, dużo praktyki w szpitalu, podział na małe grupy, aby każdy miał swego opiekuna praktyk w szpitalu, czego teraz nie ma na większości studiów. Szczególnie płatnych. Uważam, że przygotowanie było perfekcyjne. Pozdrawiam.
  • Po tym wyksztalceniu byłyśmy gotowe do pracy na wszystkich oddziałach, nie było potrzebne dodatkowe robienie specjalizacji. Byłyśmy gotowe do wszystkiego, nawet mam do tej pory książeczkę wojskową. Uczyłyśmy się strzelać itp. Było naprawdę ciężko, ale nie żałuje. Kocham swoją pracę.
  • Tak jest ! Było nas dużo i byłyśmy gotowe podjąć pracę wszędzie i bez obaw bez strachu. Nauczyli nas tam wszystkiego od podstaw, czyli jak pościelić łóżko by pacjent miał wygodnie do najbardziej skomplikowanych zabiegów pielęgniarskich. Uczestniczyliśmy w porodach oraz najbardziej skomplikowanych operacjach na otwartej czaszce np. (oczywiście jako widz), ale kto chciał to i tak przywłaszczył sobie wiedze. Pozwalano nam na praktykach być z pacjentem i przy pacjencie. Wykonywałyśmy toaletę pacjenta. Tak nie uwłaczało to naszej godności. Rozmawialiśmy z nim. Nie to co teraz fantomy i brak czasu. Nie dziwię, że te dzieci boją się przyjść do pracy.

Dołącz do naszej grupy na Facebooku: „Jestem pielęgniarką/rzem po Liceum Medycznym i MSZ. Jestem z tego dumna/y!” i powspominaj dawne czasy.

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 4.2 / 5. Ilość głosów: 5

Bądź pierwszym, który oceni wpis

1225 artykułów

O autorze

Sekretarz redakcji, redaktor, specjalista ds. marketingu, reklamy i promocji. Koordynator wydawnictwa Ogólnopolskiej Gazety oraz Portalu Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
AktualnościNowa siatka płacOdszkodowania dla pielęgniarek LMOrzecznictwo sądowePraktyka zawodowaWynagrodzenia pielęgniarek

Sąd: pielęgniarki z grupy 6 miały wyższe kompetencje niż pielęgniarki z grupy 2. Wynikało to z ich długoletniego doświadczenia. 

2 min czytania
Kuriozalne skutki siatki płac przedmiotem analizy sądu w sprawie o nierówne traktowanie w zatrudnieniu pielęgniarek z grupy 6.  Wyrok Sądu Rejonowego z…
Aktualności

Pielęgniarki powinny mieć umiejętność zdystansowania się od pracy zawodowej.

1 min czytania
Pielęgniarka: czuję niemoc, zmęczenie Jedna z pielęgniarek napisała do nas poniższą wiadomość. „Mam 51 lat. Myślałam, że tylko ja tak mam: zmęczenie,…
Aktualności

Lekkie i wygodne torby bawełniane dla pielęgniarek i położnych.

1 min czytania
Torba do pracy dla pielęgniarek i położnych Codzienna praca pielęgniarki wymaga nie tylko wiedzy i zaangażowania, ale także praktycznych rozwiązań, które ułatwiają…
Komentarze