Sejm: pielęgniarkom płaci się za wykształcenie czy pracę?

3 min czytania
AktualnościDodatki pielęgniarek
Sejm: pielęgniarkom płaci się za wykształcenie czy pracę?

Posłanka o polityce płacowej wobec pielęgniarek i położnych narzuconej przez ministra zdrowia

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 16 grudnia 2021 roku.

Poseł Elżbieta Gelert:

Tak dalekie i głębokie zaangażowanie się Ministerstwa Zdrowia w regulację płacową doprowadziło do tego, że jest mnóstwo nieporozumień w zakładzie pracy i pomiędzy personelem.

W tej sprawie także, poza tymi dodatkami covidowymi, chciałabym od państwa uzyskać informację, czy Ministerstwo Zdrowia już kompletnie przejęło na siebie regulator płacowy, a wtedy proszę bardzo. Proszę nie czepiać się dyrektorów, bo cały personel dostanie informację, że to nie wina dyrektora.

Niestety są takie stanowiska, gdzie przykładowo pielęgniarka z wyższym wykształceniem – czy z licencjatem, czy z wykształceniem średnim – na odcinku wykonuje tę samą pracę i do tego właściwie doszło, że teraz zaczynają się tarcia.

Poseł Elżbieta Gelert

Proszę też nie wiązać dyrektora z tym czy z tamtym, ponieważ teraz w szpitalach jest następny problem, że personel się pyta „no przecież ja wykonuję te same zadania, co ktoś z wyższym wykształceniem, a mam płacę jak średni personel, a nie jak wyższy”.

Czyli w tej chwili to już w ogóle nie wiadomo, czy w szpitalu płaci się za wykształcenie, czy za wykonywaną pracę, bo niestety są takie stanowiska, gdzie przykładowo pielęgniarka z wyższym wykształceniem – czy z licencjatem, czy z wykształceniem średnim – na odcinku wykonuje tę samą pracę i do tego właściwie doszło, że teraz zaczynają się tarcia.

Coraz więcej jest szkół, szkolik i już nie wiem, jak to nazwać, w których różnego rodzaju zawody medyczne kończą swoje wykształcenie czy je podwyższają. Chociażby technik centralnej sterylizacji, gdzie za 5 minut jest ta sama sytuacja, co w przypadku pielęgniarki, bo technik centralnej sterylizacji otrzymuje nomen omen taką samą pensję jak pielęgniarka ze średnim wykształceniem, a ta sama osoba pracująca w centralnej sterylizacji jako sanitariusz czy pomoc, bo to różnie było nazywane w różnych szpitalach, już dostaje pieniądze o 700 zł mniejsze.

Ja tylko się pytam, bo jeżeli państwo, jako ministerstwo, weźmiecie na siebie całkowity regulator i ustalicie to, to proszę bardzo. Nie ma wtedy pretensji personelu do dyrektora, to wy ustawiacie płace, do was mogą być kierowane wszystkie uwagi i będziecie wtedy rozsądzać, co należy z tym zrobić.

Posłanka o dodatkach covidowych – napuszcza się jednych na drugich

Natomiast jeżeli chodzi o te dodatki, to tak jak mówię, chciałabym uzyskać odpowiedź, co mają zrobić. W szpitale specjalistycznych na każdym oddziale, wierzcie mi państwo, są pacjenci covidowi. Czy jest położnictwo? Nie ma, nie powstało, nie utworzyliście państwo.

Na poprzednim posiedzeniu Komisji Zdrowia jeden z posłów mówił, że dobrze by było, gdyby były takie szpitale, które mogłyby właściwie wszystko. Jak to się nazywało, on to jakoś tak powiedział… W każdym razie szpitale, które mogłyby również specjalistycznie służyć pomocą pacjentom covidowym.

Powstały natomiast szpitale tymczasowe i w nich właściwie się wszystkich pacjentów umieszcza, ale nie umieszcza się lekarzy-specjalistów. Przecież w tej chwili wszystkie porody, wszystkie covidowe patologie ciąży, wszystkie noworodki – to wszystko mieści się w szpitalach specjalistycznych.

Powiem państwu, że najprościej to się napuszcza jednych na drugich…

Poseł Elżbieta Gelert

Tyle że te szpitale specjalistyczne nie dostają żadnych dodatków covidowych, bo tak naprawdę, proszę państwa, wtedy musielibyście uruchomić dodatek dla wszystkich szpitali, ponieważ w każdym szpitalu specjalistycznym, na każdym oddziale, przebywają pacjenci covidowi. W dodatku pracuje przy nich również cały personel – czy to jest personel dodatkowy, czy personel podstawowy, pracuje przy tych pacjentach.

Powiem państwu, że najprościej to się napuszcza jednych na drugich, więc się mówi, tak jak tu państwo też mówicie, że dyrektorzy dają, dyrektorzy nie dają, jak dyrektorzy chcą – co jest prostszego? Wystarczy napuścić jednych na drugich i proszę bardzo. Niech teraz personel idzie i mówi „a czemu dyrektor nie daje”, a dyrektor mówi, że nie ma podstawy, bo takie jest rozporządzenie, czemu nikt nie wierzy. To tyle na ten temat. Dziękuję bardzo.

źródło: sejm.gov.pl

Komentarze

Oceń artykuł

Średnia ocen: 4.3 / 5. Ilość głosów: 52

Bądź pierwszym, który oceni wpis

1229 artykułów

O autorze

Sekretarz redakcji, redaktor, specjalista ds. marketingu, reklamy i promocji. Koordynator wydawnictwa Ogólnopolskiej Gazety oraz Portalu Pielęgniarek i Położnych.
Artykuły
Zobacz także
AktualnościPraktyka zawodowa

Izba chce wcześniejszych emerytur tylko dla niektórych pielęgniarek. Dla których? 

3 min czytania
Pielęgniarka: a ja się nie zgadzam! Znowu izby chcą dzielić pielęgniarki.  Izba naczelna pielęgniarek wnosi o przyznanie wcześniejszych emerytur pielęgniarkom zatrudnionym w:…
Aktualności

Czepiają się paznokci pielęgniarek zamiast poprawić właściwości rękawiczek.

2 min czytania
Gdyby rękawiczki posiadały odpowiednie właściwości… problem lakierowania płytki paznokci przez pielęgniarki stały by się bezprzedmiotowy. Pomijając kryteria formalno-prawne do wydawania wiążącego zakazu…
Aktualności

Czy poziom wykształcenia pielęgniarek ma znaczenie?

2 min czytania
Pielęgniarki punkt widzenia Jeden z naszych czytelników przedstawił swój pielęgniarski punkt widzenia na temat sporów o nierówne wynagrodzenie wśród pielęgniarek. Poniżej publikujemy…
Komentarze
×
AktualnościGazeta Pielęgniarki i Położnej on-line

Gazeta pielęgniarek - Pielęgniarka wykonuje zlecenia. Tylko lekarskie.