Pielęgniarka - Sąd: lekarz zademonstrował "niezadowolenie i zdenerwowanie" zachowaniem pielęgniarki.

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


Praktyka zawodowa pielęgniarek 

Poniżej publikujemy fragment z uzasadnienia do wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 31 stycznia 2020 roku.

Zobacz także:

Pielęgniarki: co z orzeczeniami o zdolności do pracy?

Maski ochronne. Minister w lutym: nie pomagają. Teraz każe je nosić.

Pielęgniarki: Jak prawidłowo nałożyć i zdjąć maseczkę ochronną.

Pielęgniarka: jedna maseczka ochronna na cały dzień.

Po przyjeździe do najbliższej placówki medycznej, nie posiadającej tomografu komputerowego, tj. na Izbę Przyjęć (...) Szpitala (...) Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej przy ul. (...) w S., przekazano dyżurującym pielęgniarkom pacjenta non nom, gdyż nie ustalono jego tożsamości.

Sąd I instancji ustalił również, że od godz. 19:00 do godz. 7:00 dnia następnego w Izbie Przyjęć pozwanego Szpitala dyżurowały dwie pielęgniarki: M. W. oraz R. B.. Po przybyciu karetki pogotowia R. B. zadzwoniła do lekarza dyżurnego Izby Przyjęć - P. W. i zawiadomiła go o przywiezieniu pacjenta NN z rozpoznaniem upojenie alkoholowe, który został znaleziony leżący na ulicy. Ratownicy medyczni przetransportowali B. T. z karetki do pomieszczenia Izby Przyjęć pozwanego szpitala na wózku inwalidzkim. Pacjent bełkotał, czuć było od niego wyraźną woń alkoholu. Jako że P. W. nie zszedł do Izby Przyjęć, załoga karetki odjechała, pozostawiając pacjenta pod opieką ww. pielęgniarek. Pielęgniarki te zmierzyły pacjentowi ciśnienie krwi, tętno, obserwowały oddech i próbowały nawiązać z nim sensowny kontakt, jednak bezskutecznie. Nie mogły ustalić jego danych osobowych, w związku z czym postanowiły zawiadomić policję.

Po kilkunastu minutach M. W. ponownie telefonicznie rozmawiała z lekarzem dyżurnym P. W., który z uwagi na rozpoznane upojenie alkoholowe, dokonane przez lekarza pogotowia ratunkowego, zlecił podanie pacjentowi płynów przez kroplówkę. Pielęgniarka oświadczyła wówczas, że nic nie poda, jeśli P. W. nie dokona wpisania zalecenia do książki zleceń. Ostatecznie pozwany zszedł do Izby Przyjęć, demonstrując niezadowolenie i zdenerwowanie zachowaniem pielęgniarki.

O godz. 3:40 lekarz dyżurny dokonał stosownego wpisu, a następnie wyszedł z Izby Przyjęć, nie zapoznawszy się z kartą medyczną pozostawioną przez pogotowie ratunkowe. P. W. nie zbadał B. T. i nie zlecił żadnych badań, w tym odnośnie stanu zatrucia alkoholem, mimo sugestii pielęgniarki. W związku z powyższym pacjentowi podano jedynie kroplówkę z 1000 ml płynu wieloelektrolitowego, 500 ml 5% glukozy i 1 ampułką Vit.C. Przez cały czas powód siedział na wózku, na którym został przywieziony przez ratowników medycznych. Pielęgniarki miały go cały czas w zasięgu wzroku.

Wybrał: Mariusz Mielcarek 



Zobacz także:

Pielęgniarki: brak środków ochrony równa się: "powstrzymanie się od pracy".

Pielęgniarka epidemiologiczna do pielęgniarki: ściągnij maskę ochronną.

Pielęgniarki: 24-godzinne dyżury nie dla wszystkich!