Refleksje pielęgniarki o swoim bezobjawowym zakażeniu.

Zakażone pielęgniarki


Na portalu natemat.pl pojawił się artykuł o dość szokującym tytule. Jest to kolejny już wpis dotyczący trwającej pandemii Covid-19. Opisana historia wydarzyła się w jednym z białostockich szpitali. Zobacz co zatem kryje się za dość kontrowersyjnym tytułem „Zakażone pielęgniarki mogą pracować z zakażonymi pacjentami”?

Poniżej publikujemy jeden z komentarzy przesłany do redakcji pielegniarki.info.pl

Dzień dobry, jestem pielęgniarką z tego szpitala. Wojewoda zaznaczył, że z zakażonymi pacjentami mogą pracować chore pielęgniarki, które przechodzą bezobjawowo. Ja i moje koleżanki z oddziału w tej chwili znajdujemy się na izolacji. Pielęgniarki mają poważniejsze objawy, jak wysoka, trudna do zbicia lekami gorączka, silne bóle kostno-stawowo-mięśniowe, biegunka, wymioty, brak jakichkolwiek sił, nie mówiąc już o depresyjnym samopoczuciu w tej sytuacji.

Więc zgodnie z tym, co powiedział Wojewoda, zasadniczo nie ma komu wrócić do pracy. Wojewoda mówił o pielęgniarkach bezobjawowych... Pandemia nie trwa kilka dni, a ciągnie się miesiącami. Prawo nie jest doprecyzowane, nie wiadomo co robić, panuje dezinformacja, i jak widać wypowiedzi osób decyzyjnych też nie są precyzyjne. 

Pozdrawiam
 
Dane autorki do wiadomości redakcji