Zobacz dyskusję w sejmie o ..... "receptach pielęgniarek i położnych".

Rząd dzieli pielęgniarki na lepsze i gorsze!

........................................................

Na plenarnym posiedzeniu sejmu w dniu 24 czerwca dyskutowano nad ustawą wprowadzającą "recepty pielęgniarek i położnych". Poniżej prezentuję wyciąg z przedmiotowej dysusji. Teraz ustawa została skierowana do sejmowej komisji zdrowia.

.

Zobacz także:

Kwestia finansów w kontekście "recept pielęgniarek i położnych". Jak sprawę postrzega ministerstwo zdrowia?

Jakie są rzeczywiste intencje w zakresie powierzenia pielęgniarkom i położnym uprawnień do wypisywania recept? Poszerzenie uprawnień i kompetencji, poprawa statusu zawodowego czy jednak zmniejszenie obciążenia pracą lekarzy poprzez "efektywne wykorzystanie czasu pracy" ... pielegniarek i położnych!

.


 

Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz:


(....) Drugi pakiet zmian dotyczy ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej oraz niektórych innych ustaw. Proponujemy zmianę, która dzisiaj funkcjonuje w wielu krajach europejskich. Chcielibyśmy, aby pielęgniarki, które są dzisiaj bardzo dobrze wykształcone - ponad 90 tys. pielęgniarek ma ukończone studia - chcemy, aby pielęgniarki, które pracują w tym systemie od wielu lat, są dobrym merytorycznym przykładem dla tego zawodu w innych państwach europejskich, mogły realizować swoje ambicje zawodowe w pełnym wymiarze. Dlatego proponujemy, aby pielęgniarki mogły wypisywać recepty, chcemy te zmiany wprowadzić dopiero od roku 2016 - i tu podkreślam bardzo wyraźnie, bo czasem się przewija gdzieś w debacie publicznej takie stwierdzenie, że chcemy dzisiaj, w obecnie funkcjonującym systemie, pozwolić pielęgniarkom wypisywać recepty. Nie, chcemy przeprowadzić w roku 2015 serię kursów, w czasie których przygotujemy pielęgniarki i pielęgniarzy do wypisywania określonych grup leków. I tak w podziale: pielęgniarki z drugim stopniem ukończenia studiów będą mogły wypisywać samodzielnie bardzo precyzyjnie określoną rozporządzeniem ministra zdrowia grupę leków. Chodzi o to, żeby pacjent, który choruje w sposób przewlekły, który doskonale zna przebieg swojej choroby, który ze wskazań lekarskich, po rozmowie i badaniu lekarskim, wie, że ta choroba będzie trwała miesiącami, czasem latami, kiedy potrzebuje zwyczajnie przedłużenia recepty, nie musiał po tę receptę za każdym razem ustawiać się do lekarza specjalisty, żeby ta pielęgniarka, która jest najbliżej pacjenta, która funkcjonuje w systemie bardzo blisko pacjenta, mogła temu pacjentowi pomóc.
Proponujemy także kontynuację wypisywania recept na zlecenie lekarskie dla pielęgniarek z pierwszym stopniem ukończenia studiów, także po ukończonym kursie. Chcemy, aby pielęgniarki miały także możliwość kierowania pacjentów na część badań diagnostycznych. Nie ma żadnego powodu, żeby pacjent musiał stać w długiej kolejce do lekarza, jeśli musi wykonać jakieś planowe badanie diagnostyczne raz na jakiś czas, co często ma miejsce w rzeczywistości i wszyscy, lekarze i pielęgniarki, ale także pacjenci, o tym wiedzą, że dzisiaj dostęp do skierowania na badanie jest często utrudniony, gdyż trzeba stać w kolejce do specjalisty. W związku z tym chcemy zwiększyć kompetencje pielęgniarek i pielęgniarzy, ludzi świetnie wykształconych, którzy od wielu lat funkcjonują w tym systemie, bez których tak naprawdę systemu ochrony zdrowia by nie było.
Konsultowaliśmy te zmiany bardzo szeroko. Jesteśmy absolutnie przekonani, że okres właściwie półtora do czasu wprowadzenia tej zmiany wystarczy, aby wszyscy bezpiecznie te zmiany mogli sformułować w codziennej pracy.
Podobne zmiany zaproponowano już w Irlandii, Hiszpanii, Szwecji, Danii, Holandii, Wielkiej Brytanii, oczywiście w różnym systemie, w różnym zakresie, ale kierunkowe myślenie o zwiększaniu kompetencji pielęgniarek funkcjonuje w wielu państwach Europy. (....)

Poseł Tomasz Latos:

(....) Panie ministrze, naprawdę środowisko pielęgniarskie nie tego od pana oczekuje. Oczekuje chociażby, znowu o tym powiem, wiarygodności. Półtora roku temu zmienił pan rozporządzenie o normach zatrudnienia. Obiecywał pan później wiele razy, kilka razy spotykał się pan osobiście ze środowiskiem pielęgniarek, mówił pan o tym: Tak, zmienię fatalne rozporządzenie. Weszło ono 1 kwietnia, było posiedzenie komisji w tej sprawie, znowu obiecywaliście, że coś się zmieni, mamy połowę czerwca, minęło 2,5 miesiąca i co? Zmieniono rozporządzenie? Trudna sprawa? Prosta sprawa, panie ministrze, dużo prostsza od tych ustaw. Jedno krótkie rozporządzenie, dzisiaj wieczorem mógłby pan je zmienić, ale go pan nie zmienia. Zamiast tego, zamiast chociażby zmiany finansowania - pani marszałek, już kończę - proponuje pan, de facto wbrew środowisku, możliwość wypisywania recept. Pytają pielęgniarki: Czy zamiast lekarzy? Pytają, po co w takim razie porada receptowa. Skoro jest porada receptowa, to dlaczego one mają to wypisywać? I, tak jak powiedziałem: Jakie będzie wynagrodzenie, jeżeli chodzi o tę sprawę? (....)

Poseł Łukasz Krupa:

(....) Co do pielęgniarek to mam pewne wątpliwości, dlatego że rzeczywiście niektóre kraje europejskie stosują takie przepisy, jednak u nas zawód pielęgniarki łączy się z dosyć mocnym już obciążeniem. Sam projekt to duża doza nieścisłości i duże pole jakby ogólności. Rozumiem kierunek, trzeba zwiększyć dostępność, mamy za mało lekarzy POZ, są kolejki do specjalistów, jest oczekiwanie na badania. I rzeczywiście taki ruch, nazwijmy to po imieniu, to jest zapewnienie pewnego rodzaju protezy, by te luki wypełnić. Natomiast jest wiele wątpliwości. Brakuje wskazania chociażby już na wstępie, kto takie kursy będzie robił, kto będzie za nie płacił, jaki będzie ich program, bo przecież dzisiaj pielęgniarki nie są w pełni przygotowane do tego, żeby wziąć na siebie taką odpowiedzialność, jako że to nie tylko jest wypisanie recepty czy skierowanie na badania, ponieważ ktoś musi wziąć za to odpowiedzialność. Jakie badania diagnostyczne konkretnie będą mogły być uwzględnione, kto będzie interpretował ich wyniki - czy też pielęgniarka, czy już de facto lekarz? Co z odpowiedzialnością w przypadku ewentualnego błędu, jeżeli recepta będzie wypisywana na zlecenie lekarza i popełniony zostanie błąd przez pielęgniarkę? Czy ona poniesie konsekwencje, czy lekarz, który to zlecił? Nie ma również jasno określonego podziału kompetencji między pielęgniarkę a położną. Już nie mówię o braku może niedokładnie aktów wykonawczych, ale pewnej bazy, chociażby wykazu leków, badań czy określenia zakresu kompetencji, jeżeli chodzi o wiedzę i umiejętności, w które należałoby uzbroić pielęgniarki i położne, aby te nowe kompetencje im przydzielić. Tak więc to jest też temat pracy w komisji. Jeżeli nie ma innych sposobów na zwiększenie dostępności i pomoc pacjentowi, tak żeby pewne rzeczy były łatwiejsze, szybciej, bardziej sprawnie przebiegały, jeżeli to jest kierunek jedyny możliwy w tym momencie, to trzeba o tym dyskutować. (....)

Poseł Marek Gos:

(....) Co do zwiększenia roli czy kompetencji - albo jedno i drugie - pielęgniarek i położnych te wzorce są ćwiczone, te wzorce się sprawdzają. W związku z tym dziś warto po nie sięgnąć, warto je wdrożyć również w Polsce, tym bardziej że na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej wydaje się, przynajmniej mnie, choć może się mylę, że jeżeli chodzi o środowisko pielęgniarek i położnych, te rezerwy jeszcze są. W szpitalach jest obecnie dużo gorzej. Chodzi o to, o czym koledzy i koleżanki wspominali, o kwestię norm zatrudnienia w szpitalach - trzeba o tym pomyśleć, bo dochodzi do totalnych paradoksów. Opieka zdrowotna na poziomie średniego personelu nie może być dzisiaj lepsza przy kiepskim obłożeniu na dużych oddziałach, ciężkich oddziałach itd. Natomiast w układzie podstawowej opieki zdrowotnej te kompetencje da się rozszerzyć i powinno się je rozszerzyć, bo pielęgniarki dziś są przygotowane na podjęcie szerszego działania, bardziej odpowiedzialnego, związanego chociażby z uzupełnianiem czy wspieraniem lekarza w tym obszarze, który, wydaje się, jest już dzisiaj im dostępny - mówię o chorobach przewlekłych, o wypisywaniu recept na leki, które są powtarzalne w cyklu rocznym czy nawet wieloletnim. (....)

Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz:

(....) Mówił pan o tym, że tak naprawdę nie wiadomo, które leki mają przepisywać pielęgniarki. Panie pośle, wiadomo. Jak pan zajrzy do dokumentów, to zobaczy pan, że jest tam projekt rozporządzenia ministra zdrowia, w którym jest bardzo wyraźnie napisane, które leki będzie mogła wypisać pielęgniarka, a których nie będzie mogła wypisać. Jak pan spojrzy w dokumenty, które przedstawiliśmy Sejmowi, to będzie pan wiedział, kto za co ponosi odpowiedzialność. Zresztą zawsze było to opisane, to nic nadzwyczajnego. Zawsze odpowiedzialność ponosi ten, kto decyduje o wdrożeniu pewnych procedur medycznych bądź nie.
Mówił pan, że nie wiadomo, kto te pielęgniarki będzie kształcił. Wiadomo, to jest napisane w rozporządzeniu - Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych. Jest napisane, że centrum musi przeprowadzić szkolenia, jeśli pielęgniarka będzie chciała - bo też nikogo do niczego nie zmuszamy - wypisywać recepty.
Na koniec chciałbym przytoczyć cytat, bo sprawa pielęgniarek i recept oczywiście wzbudza wielkie emocje: powinny czy nie powinny. Mamy opinię konsultantów krajowych z dziedziny pielęgniarstwa, że powinny, ale rozumiem, że istnieje pewna podległość służbowa, zawodowa czy każda inna, więc warto zacytować Europejską Federację Stowarzyszeń Pielęgniarek, która napisała do resortu następujące słowa: Gratulujemy opracowania i wdrożenia w Polsce projektu umożliwiającego wypisywanie recept przez pielęgniarki, co przyczynia się do stworzenia efektywnego kosztowo systemu opieki zdrowotnej i pozwala na pełne wykorzystanie wiedzy i kompetencji pielęgniarek. Polskie prawodawstwo wspiera działania Komisji Europejskiej w zakresie usług e-zdrowie i w opiece pielęgniarskiej i może być wzorem dla innych państw z Europy Wschodniej. W związku z tym, żeby już nie mówić, że ktoś nas wspiera ze środka resortu czy ze środka systemu, powiem, że Europejska Federacja Stowarzyszeń Pielęgniarek jest za, chyba że pan jest przeciw. Dziękuję bardzo.
(....)

Poseł Janina Okrągły:

(....) Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wrócę do spraw pielęgniarek i położnych, do projektu ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej. Na część pytań, które miałam zadać, już uzyskałam odpowiedź, szczególnie odnośnie do kursów specjalistycznych, że będą już w 2015 r. Natomiast chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię. Drugą grupą, która nie jest przygotowana do wprowadzenia tego typu zapisów, jest grupa lekarzy. Można się obawiać, że pomiędzy tymi grupami zawodowymi będą jakieś konflikty, przynajmniej w okresie początkowym, spory kompetencyjne. Czy ministerstwo myśli o wspólnych szkoleniach dla lekarzy i pielęgniarek z zakresu organizacji opieki nad chorym czy rodziną, żeby wzmagać kierunek współpracy pomiędzy tymi grupami zawodowymi? To jest jedno pytanie.
Drugie pytanie. Czy w związku z poszerzeniem uprawnień, zwiększeniem odpowiedzialności i zwiększeniem kosztów wykonywania świadczeń zdrowotnych, chodzi głównie o zlecanie badań diagnostycznych, będzie również zwiększona stawka kapitacyjna dla pielęgniarki czy położnej? Chodzi mi przede wszystkim o pielęgniarki położne środowiskowe. W projekcie nie ma o tym mowy. Czy jednak ministerstwo zastanawia się nad tym i czy myśli na przykład o przesunięciu stawki kapitacyjnej lekarza POZ do stawki kapitacyjnej pielęgniarki czy położnej? (Dzwonek) Bardzo często pielęgniarka i położna w oddzielnych podmiotach udzielają tych świadczeń.
Jeszcze sekundę, jeszcze jedna kwestia. Czy zakres wypisywanych leków będzie różnił się w zależności od tego, czy pielęgniarka będzie samodzielnie je ordynowała czy w ramach realizacji zlecenia lekarza? Wiem, że to jest związane z ukończeniem studiów danego stopnia, natomiast mnie interesuje sprawa recepty wypisanej w ramach zlecenia lekarza. Kto będzie ponosił odpowiedzialność: pielęgniarka czy lekarz?
(....)

Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz:

(....) Ktoś, chyba pan poseł Orzechowski pytał o to, czy pielęgniarka powinna napisać receptę, czy może nie powinien tego robić lekarz POZ, lekarz rodzinny. Panie pośle, nie jest sztuką przesunięcie pacjentów z jednej kolejki, w której dzisiaj stoją, do innej. To w mediach publicznych, w debacie pojawia się to stwierdzenie, że proponujemy przeniesienie kolejki od specjalisty do lekarza POZ. Nie, tu chodzi o racjonalne rozwiązanie tego problemu. Gdy pacjent cierpi na chorobę przewlekłą i wie, że będzie leczony konkretnym lekiem przez 3 lata, 5 lat czy 10 lat, a czasem do końca życia, to jeśli ma do czynienia z pielęgniarką, która ma pierwszy stopień, to lekarz wystawi zlecenie, a pielęgniarka wypisze receptę, a jeśli pielęgniarka ma drugi stopień studiów, sama ją wypisze. Ale to są nie tylko leki, to są wyroby medyczne. Chodzi też o mnóstwo innych działań, które dzisiaj niepotrzebnie konsumują energię i czas lekarzy, którzy w tym czasie mogliby wykorzystać swoją specjalistyczną wiedzę i leczyć pacjentów. Taka jest nasza intencja i tylko taka. Dlatego lista leków, które pielęgniarki mogą wypisywać, jest ograniczona. To nie jest pełen panel, lista 3000 leków, które są dzisiaj refundowane. (....)

Zobacz komentarze na facebooku

.

Ze stenogramu sejmowego wybrał:

Mariusz Mielcarek

.

Zobacz także:

Zobacz propozycję wykazu leków, na które będzie miała prawo wystawić receptę pielęgniarka i położna.

Aktualności według działów - Zapowiedź ministra zdrowia - pielęgniarka wypisze recepty [Ponad 550 KOMENTARZY!!!]

Najpierw UE dyskrymiowała pielęgniarki absolwentki Liceum Medycznego. Po 10 latach naprawiła swój błąd! Teraz polskie ministerstwo zdrowa chce przyznać kompetencje do samodzielnego ordynowania leków i wystawiana recept tylko magistrom, natomiast osobom z tytułem licencjata do wystawiana recept na zlecenie lekarza. Tylko ta grupa pielęgniarek będzie miała kompetencje do wystawiania skierowań na badania diagnostyczne i laboratoryjne. NA TO NIE MOŻE BYĆ ZGODY! [CZYTANO PONAD 4 000 RAZY, 155 KOMENTARZY!]

 

.