"Nikt nie przewidział tego, że pielęgniarki pracujące na ciężkich oddziałach - ja zwykłem je nazywać górnikami w białych kitlach - po prostu mogą zachorować."

Posiedzenie Sejmu


Czytaj więcej w bieżącym wydaniu Gazety Pielęgniarek i Położnych


"NIKT NIE PRZEWIDZIAŁ TEGO, ŻE PIELĘGNIARKI PRACUJĄCE

NA CIĘŻKICH ODDZIAŁACH - JA ZWYKŁEM JE NAZYWAĆ

GÓRNIKAMI W BIAŁYCH KITLACH - PO PROSTU MOGĄ

ZACHOROWAĆ."

O pielęgniarkach i pielęgniarstwie dyskusja w Sejmie
Posiedzenie Sejmu z dnia 17 stycznia 2019 r.:

Zobacz także: 6-dniowy urlop szkoleniowy pielęgniarek chcą zamienić na "do 6 dni".

Poseł Jan Łopata:

(...)

Problm służby zdrowia czy ochrony zdrowia nie dotyczy jednostkowo lekarzy, pielęgniarek czy położnych. Należy na to patrzeć systemowo, całościowo. Jeżeli jeden z elementów opieki zdrowotnej nie działa, to cały system przestaje prawidłowo funkcjonować.

Stąd właśnie mówimy o systemie. A najnowszy i istotny problem, z którym borykają się dyrektorzy szpitali, dotyczy wprowadzonego od 1 stycznia tego roku, 2019 r., rozporządzenia w sprawie minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Liczba zatrudnionych pielęgniarek jest zależna od liczby łóżek i na oddziałach zachowawczych trzeba zatrudnić, jakkolwiek by to brzmiało, 0,6 specjalistki na łóżko, na zabiegowych – 0,7, a na oddziałach dziecięcych – 0,8.

Takie normy wprowadza właśnie to rozporządzeni dotyczące lecznictwa szpitalnego. Niestety, poza wprowadzeniem powyższych norm szpitale nie otrzymały pieniędzy na wynagrodzenie dla pracowników ochrony zdrowia. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wyliczył, że aby spełnić te normy, musiałyby szpitale w sumie zatrudnić około 3,5 tys. pielęgniarek. Związek ponadto wyliczył, że z powodu norm będą musiały one zlikwidować około 4,5 tys. miejsc w szpitalach, by – trochę źle to brzmi, ale jednak tak to nazwę – dopasować liczbę łóżek do posiadanej liczby personelu pielęgniarskiego. Dla przykładu mogę podać, że ponad 1 tys. łóżek mniej będą posiadały szpitale w województwie łódzkim, w Wielkopolsce liczba miejsc zmniejszy się o 800, a z kolei w województwie lubelskim, skąd pochodzę, likwidacji podlegają 232 łóżka na 44 oddziałach.

(...)

Poseł Mieczysław Kasprzak:

Panie Marszałku! Pani Minister! Sprawa, o której przyszło nam dyskutować dzisiaj w tym momencie, chyba jest najważniejsza dla każdego Polaka, dla każdego obywatela. Nie trzeba tego uzasadniać. Problem jest, zgłaszany jest on przez szpitale, a szczególnie szpitale powiatowe. Rozmawiałem z kilkoma dyrektorami i z kilkoma ordynatorami. Jeżeli trzeba dodatkowo zatrudnić cztery albo pięć pielęgniarek na oddziale, to dzisiaj jest to problem. Naprawdę jest to duży problem, szczególnie na oddziałach wewnętrznych czy neurologicznych, co wynika z tej wiedzy, którą mam, a moje spostrzeżenia są takie, że łóżka stały na korytarzach, czyli tam nie było oszczędności. Może są oddziały, gdzie nie ma pełnego obłożenia, ale mówienie, że jest obłożenie na poziomie 68% w przypadku szpitali powiatowych, jest wręcz śmieszne.

(...)

Poseł Marek Ruciński:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Pani Minister! Wysoka Izbo! Będąc posłem, mam zaszczyt ciągle pracować jako ortopeda i jako lekarz. I chciałbym przekazać szczególnie pani minister i państwu aktualny raport z pola - właściwie - bitwy.

Cóż z tego, że tak często podawane są przykłady endoprotez, że możemy ich wykonywać więcej. Rzeczywiście, dzięki niesamowitemu wysiłkowi udało się zwiększyć liczbę wykonywanych zabiegów, ale nagle okazało się na przełomie 2018 i 2019 r., że potrzebujemy co najmniej pięciu pielęgniarek na oddziale ortopedycznym i co najmniej siedmiu instrumentariuszek. I te potrzeby są, tylko po prostu nie ma pielęgniarek.

I mając do dyspozycji takie możliwości finansowe, nie jesteśmy w stanie wykonać zaplanowanych kontraktów, bo po prostu nie ma kto. Do tego współczynniki, które się pojawiły (byliśmy tu zmuszeni do zmniejszenia liczby łóżek), spowodowały, że po długich negocjacjach mój oddział 54-łóżkowy powinien mieć tych łóżek 39. Po analizie całej sytuacji, jaka istnieje w dużym regionie Poznania, udało mi się z moją dyrekcją wynegocjować 49 łóżek, ale nikt nie przewidział tego, że pielęgniarki pracujące na ciężkich oddziałach – ja zwykłem je nazywać górnikami w białych kitlach, bo pracują naprawdę bardzo ciężko – też mogą zachorować. W związku z tym dzisiaj zamiast przy 54 łóżkach pracuję przy 29 łóżkach i nie jestem nawet w stanie zapewnić w dużym regionie odpowiedniej opieki nad osobami z urazami. Oddział po prostu wykorzystuje dostawki w każdym wolnym miejscu. (Dzwonek) Dziękuję. (Oklaski)

(...)

Zobacz także: 

Pielęgniarski vlog (4) - Wynagrodzenia pielęgniarek

6-dniowy urlop szkoleniowy pielęgniarek chcą zamienić na "do 6 dni".

 

źródło: stenogram posiedzenia


Zobacz czwarty odcinek pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"

"Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych"!

Zobacz także poprzednie odcinki pielęgniarskiego vloga


Położna wystąpiła o 1 000 000 zł 

tytułem zadośćuczynienia za mobbing! 

Zobacz czy sąd podzielił argumentację położnej, 

wyjaśniając co należy rozumieć pod pojęciem "mobbingu".

Sąd Okręgowy Sąd Pracy w W. zważył (fragmenty) co następuje:

(...) 

W ocenie Sądu wniesione powództwo jest nieuzasadnione w całości. Powódka A. P. dochodziła łącznie kwoty 1.000.000 zł, na którą składało się żądanie zadośćuczynienia za mobbing w wysokości 300.000 zł; odszkodowania na podstawie art. 471 kodeksu cywilnego za wyrządzoną powódce szkodę poprzez niedopuszczenie powódki do wykonywania pracy na stanowisku starszej położnej wobec „zerwania przez pozwany szpital umowy o świadczenie usług okołoporodowych" i w konsekwencji uniemożliwienie uzyskiwania dochodów wynikających z wykonywania usług zdrowotnych na podstawie umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakresie ciągłej indywidualnej opieki okołoporodowej położnej w kwocie 400.000 zł; odszkodowania z tytułu dyskryminacji polegającej na niedopuszczeniu jej do konkursu na stanowisko naczelnej pielęgniarki, niedopuszczenie jej do pracy w charakterze starszej położnej w 20 lir.; dopuszczenie jej do pracy na stanowisku starszej położnej tylko na kilka godzin a następnie złożenie wypowiedzenia umowy o pracę oraz niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia powódki na stanowisku starszej położnej po dopuszczeniu jej do pracy w maju 2013r. w kwocie 300.000 zł.

Alternatywnie na wypadek przyjęcia, że działania wskazane przez powódkę nie wypełniają ustawowych znamion mobbingu lub dyskryminacji powódka wniosła o zasądzenie na jej rzecz kwoty 300.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia, czci i godności. Przechodząc do poszczególnych roszczeń powódki w pierwszej kolejności należy odnieść się do roszczenia żądania zadośćuczynienia za mobbing. Mobbing w aktualnym stanie prawnym oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników (art. 94 3 § 2 k.p.). Jego cechą jest bezbronność ofiary wobec mobbera.

Czytaj więcej: Położna wystąpiła o 1 000 000 zł tytułem zadośćuczynienia za mobbing! Zobacz czy sąd podzielił argumentację położnej, wyjaśniając co należy rozumieć pod pojęciem "mobbingu".

Zobacz więcej w dziale: Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


Pielęgniarki zakrapiały krople do oczu. 

Wskutek zakażenia pacjentka utraciła widzenie w oku.

Z uzasadnienia (fragment) Sądu Okręgowego: 

Najprawdopodobniej źródłem zakażenia były zakażone krople stosowane w okresie przedoperacyjnym. Może na to wskazywać brak wiedzy personelu pielęgniarskiego pracującego ówcześnie w (...) jak należy postępować z wielorazowymi otwartymi opakowaniami kropel. Krople oczne są grupą leków, którym stawia się wyjątkowo wysokie wymagania jakościowe. Muszą one być jałowe (I klasa czystości mikrobiologicznej) i nie mogą zawierać nierozpuszczalnych zanieczyszczeń. Czystość mikrobiologiczną kropli do oczu osiąga się w wyniku bardzo rygorystycznego procesu produkcji oraz stosowania konserwantów, które przedłużają czas ich stosowania, jednocześnie zapobiegając zainfekowaniu chorobotwórczymi bakteriami, grzybami lub wirusami. Przyjmuje się, że po otwarciu krople oczne można bezpiecznie stosować tylko przez 4 tygodnie. Niekiedy producent określa w ulotce krótszy czas przechowywania lub specjalne warunki w jakich krople powinny być przechowywane. Krople do oczu wykonywane w aptece, zawierające konserwanty, powinny być zużyte w ciągu 10 dni od otwarcia, natomiast leki oczne przygotowywane w aptece bez konserwantów powinny być zużyte w ciągu 24 godzin od otwarcia. Konserwanty, jak wszystkie substancje chemiczne, mogą wywoływać u pacjentów podrażnienia i reakcje alergiczne, dlatego na rynku dostępne są preparaty, które ich nie zawierają. Trwałość takich leków zależy od specjalnych warunków przechowywania (lodówka) lub charakteru opakowania. Często spotyka się krople oczne w postaci minimsów – opakowań zawierających jednorazową dawkę leku. Znacznie bardziej zaawansowane są nowoczesne systemy dozujące krople ( (...) i (...)). (...) takie pozwalają na wydłużenie czasu stosowania leku, mimo braku konserwantów, nawet do kilkunastu tygodni od pierwszego użycia. (...) utrzymuje jałowość kropli ocznych przez 2 miesiące, a z kolei (...) aż 3 miesiące.


Poseł pyta co z 1 200 do podstawy pielęgniarek po 31 sierpnia 2019 roku?

Interpelacja do ministra zdrowia w sprawie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 11 października 2018 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego

Szanowny Panie Ministrze,

pragnę zwrócić się do Pana Ministra z problemem, który staje się coraz bardziej palący i domagający się jasnych i szybkich odpowiedzi. Mianowicie, chodzi o rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 11 października 2018 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2012), zgodnie z którym, od 1 stycznia 2019 r. minimalny wskaźnik zatrudnienia pielęgniarek wynosi 0,6 na łóżko dla oddziałów o profilu zachowawczym i 0,7 dla oddziałów o profilu zabiegowym, natomiast w oddziałach pediatrycznych równoważniki zatrudnienia na łóżko zostaną podwyższone od 1 lipca 2019 r. do poziomu 0,8 w oddziałach zachowawczych oraz 0,9 w oddziałach zabiegowych.

Tak sformułowane przepisy nie uwzględniają kilku kluczowych czynników, podważając tym samym ich racjonalność. Przede wszystkim przy ustalaniu tych norm nie uwzględniono średniego obłożenia łóżek, sezonowości wykorzystywania miejsc szpitalnych oraz braku pielęgniarek na polskim rynku pracy. W wyniku tego obowiązywanie nowych przepisów będzie prowadziło do zmniejszenia liczby łóżek w szpitalach, co z kolei doprowadzi do spadku dostępności do świadczeń dla pacjentów i kłopotów finansowych szpitali. Nowe normy nie uwzględniają ponadto zatrudnienia opiekunów medycznych i ratowników medycznych jako personelu wspomagającego pracę pielęgniarek.

Nowe przepisy zatrudnienia pielęgniarek zostały wprowadzone arbitralnie, odnoszą się tylko do ilości łóżek. Dotychczas obowiązujące normy pielęgniarek poprzedzone były oceną kategoryzacji pacjentów, wyliczeniem czasu pracy poświęconego przez pielęgniarki poszczególnym zabiegom leczniczo-pielęgnacyjnym, uwzględniały czas urlopów i innych usprawiedliwionych nieobecności. Co wymaga podkreślenia, na polskim rynku pracy brakuje nie tylko pielęgniarek, ale w wielu przypadkach brak jest możliwości zorganizowania dodatkowych miejsc w gabinetach zabiegowych, dyżurkach pielęgniarskich, pokojach socjalnych i szatniach.

Słabość nowych przepisów uwidacznia się przede wszystkim w zakresie braku pielęgniarek. Szacunkowe dane wskazują, że do 2033 roku będzie brakowało w kraju 169 tysięcy pielęgniarek i położnych. Zapewnienie zastępowalności pokoleń wymaga, aby w latach 2018-2033 wchodziło do systemu co najmniej 13 tysięcy pielęgniarek i położnych rocznie. Z Raportu Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Zabezpieczenie społeczeństwa polskiego w świadczenia pielęgniarek i położnych wynika, że liczba absolwentów na kierunku pielęgniarstwo uzyskujących prawo wykonywania zawodu w latach 2014-2016 wyniosła 9 854, natomiast liczba absolwentów, którzy podjęli zatrudnienie w systemie ochrony zdrowia – jedynie 4 021 osób. Dlatego też ustalenie nowych, zwiększonych norm zatrudnienia pielęgniarek, powinno być poprzedzone zorganizowaniem szkół medycznych, których absolwenci zapewniliby zatrudnienie na poziomie ustalonych norm.

Deficyt kadry pielęgniarskiej jest szczególnie mocno odczuwalny tam, gdzie obciążenie pracą jest największe, a sama praca i opieka nad pacjentem – najcięższa, jak np. na oddziałach udarowych. Ponadto aktualne regulacje w zakresie wynagrodzeń nie uwzględniają obciążenia stresem i pracą pielęgniarek, a w ślad za kolejno wprowadzanymi regulacjami płacowymi białego personelu nie idzie walidacja wartości świadczeń, tak, aby te kwestie mogły być regulowane na poziomie szpitala.

Na koniec chciałbym poruszyć jeszcze jedno zagadnienie, które domaga się natychmiastowej odpowiedzi. Otóż, zawarte w dniu 9 lipca 2018 r. porozumienie pomiędzy Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych i Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych a Ministrem Zdrowia zakłada zapewnienie pielęgniarkom i położnym, zatrudnionym na podstawie stosunku pracy, wzrost wynagrodzenia zasadniczego w wysokości nie niższej niż 1200 zł miesięcznie od dnia 1 lipca 2019 r. w przeliczeniu na jeden pełny etat, z tym że od dnia 1 września 2018 r. – w wysokości nie niższej niż 1100 zł miesięcznie w przeliczeniu na pełny etat. W związku z powyższym, wydane rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2018 r., zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. poz. 1681 i 1682) zobowiązało dyrektorów wojewódzkich oddziałów NFZ do przedstawienia świadczeniodawcy zmiany umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, obejmującej m.in. wysokość dodatkowych środków na świadczenia opieki zdrowotnej udzielane przez pielęgniarki i położne – jednak jedynie w okresie od dnia 1 września 2018 r. do dnia 31 sierpnia 2019 r. Pytanie, co dalej?

W związku z powyższym proszę Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

Jakie działania zostaną podjęte, aby zminimalizować dalekosiężne, negatywne skutki wprowadzenia niedostosowanych do realnych możliwości norm zatrudnienia pielęgniarek?

Czy niekontrolowana likwidacja liczby łóżek naprawdę przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa pacjentów?

Jakie działania są planowane, aby zachęcić jak największą liczbę absolwentów kierunków pielęgniarskich do podejmowania pracy w wyuczonym zawodzie?

Czy przewidziane jest wprowadzenie jakichkolwiek form wsparcia oraz zachęt dla personelu pielęgniarskiego, do podjęcia specjalizacji w dziedzinach deficytowych, a także zatrudnienia w oddziałach o największym obciążeniu pracą?

W jaki sposób planowane jest zabezpieczenie środków na dalsze finansowanie zapisów porozumienia, o którym mowa w ostatnim akapicie interpelacji?

Z poważaniem
Ryszard Galla
Poseł na sejm RP
22 stycznia 2019 roku


Komentarze użytkowników

#1  2019.02.13 14:31:37 ~Rebeka

No i wielkie przebudzenie. Nagle okazało się, że nie ma pielęgniarek. Zaskoczenie. Od wielu lat o tym się mówiło i pisało tylko nikt tego nie chciał przyjąć do wiadomości. Jeszcze niedawno przecież nasz Pan minister twierdził,że według wyliczeń to nas spokojnie wystarczy a nawet zostanie. Pan ordynator ma trochę racji. Potrzeba rozwiązań systemowych a zacząć należy od poważnego potraktowanie naszej grupy zawodowej i godnie zapłacić nam za naszą ciężką pracę. A gdy tak się stanie to nie będzie potrzeby pompować pieniędzy w promocję zawodu bo chętni sami się znajdą.

#2  2019.02.13 15:17:37 ~dominik

Oby te rozwiązania systemowe nie spowodowały zmian norm zatrudnienia pielęgniarek na gorsze.

#3  2019.02.13 19:27:57 ~Pielegniar

Praca pielęgniarek jest ciężka jeden chory w domu rodzina nie potrafi się nim zająć.Na dyżurze 30 pacjentów 2 i jeden opiekun medyczny pielęgniarki 12 godzin.Ostry dyżur 12 przyjęć 6 wypisów papiery kardiologia ,Przełożona nie mówi że ciężko tylko ze możemy mieć jeszcze gozej.Nikt nie pyta czy dajemy radę , chodzimy chore do pracy bo zawalimy grafik.Całe życie roddzine przyporządkowane pracy.Dekad zmierzamy kiedy to się skończy?

#4  2019.02.13 21:00:52 ~do 3

Dajecie radę,pracujecie chore,więc do kogo ten lament? Same jesteście sobie winne!

#5  2019.02.13 21:49:01 ~Do 3

No właśnie! Po co lamentujesz kobieto? Chodzisz chora do pracy, więc jesteś po prostu głupia i krótkowzroczna. Skoro grafik jest dla ciebie ważniejszy od twojego zdrowia, a pracę cenisz bardziej niż własną rodzinę, to powinnaś dostać medal za głupotę! Tak jak większość pielęgniarek w tym kraju! Nie ma głupszej, bardziej zawistnej i naiwnej grupy zawodowej.

#6  2019.02.13 21:50:30 ~do 4

Racja,Nie litować się nad oddziałowymi.Brać zwolnienia .Grypa panuje.Nie wolno zarażać chorych.Nie ma ludzi niezastąpionych.

#7  2019.02.13 21:52:00 ~Plg

Pracuję na płucnym.Nigdy się nie skończy.Jest coraz gorzej.Więcej chorych leżących,więcej dźwigania,tony papierów.Tak to wygląda.Miało być od stycznia lepiej-totalna bzdura.

#8  2019.02.14 00:07:09 ~Go

W tym kraju to tylko pielęgniarki robią za w moim szpitalu 5000 minimum reszta ma 2000 i też haruje niejednokrotnie więcej jak elita pielęgniarska słodko chrapie aż siè brzydkie to czytać jakie przepracowany biedactwo idźcie do biedronki tony przerzucać będzie wam lepiej i napiszą jaka to podwyżka była w biedronce o 30 zł do 100 nie tak jak wam Zembala dał po 1100 w moim szpitalu to przeszlo połowa mojej pensji

#9  2019.02.14 00:13:59 ~Marcin

Powiem krótko kasa kasa i jeszcze raz kasa nas uratuje ale nie jałmużna tylko konkretne sumy pielęgniarka ma na etacie zarabiać godnie ale też powinna lub też mogła sobie dorobić jak chce na kontrakcie lub zleceniu w tym samym miejscu pracy co ma etat za 70-80% tego ile zarabia lekarz na kontrakcie lub zleceniu w tym miejscu pracy i daje wam 1000% gwarancji że nie będzie problemu z personelem pielęgniarskim i po co ta cała debata jakieś śmieszne wypowiedzi z sejmu i tak dalej dawać kasę albo niech lekarze sami zapierdalają bo dla nich jakoś pieniądze zawsze są dziwne :-(! Polska kurła rzeczywistość!

#10  2019.02.14 00:30:48 ~do 4

100/100

#11  2019.02.14 00:41:55 ~kara

Jak nie było tak nie ma norm /limitu chorych na pielęgniarkę. Od stycznia jest jeszcze gorzej , więcej pracy. Jedna wielka ściema i skandal. Po podwyżkach szpitale jeszcze bardziej oszczędzają , chorych przybywa, etatów ubywa . Wielki Pic kolejnej, dobrej zmiany.

#12  2019.02.14 01:41:14 ~Pielegniar

Do "Go" . Jakbyś pisać umiał(a) to może nie musiał(a)byś w biedronce pracować.

#13  2019.02.14 01:43:10 ~do 8

Jeśli idzie o przerzucanie ton, to w Biedronkach są do tego wózki widłowe -w szpitalach nie ma . W Biedronce towar można podzielić i prznieść w lżejszych częściach . W szpitalu pacjenta podzielić się nie da -trzeba transportować i przemieszczać w całości. A całość-ciężar jest inny niż w sklepie czy na budowie bo żywy, dynamiczny,nieprzewidywalny, niestabilny i trudno uchwytny .To dlatego urazów kręgosłupa i innych mięśniowo-stawowych częściej doświadczają pielęgniarki niż pracownicy sklepów czy budów. Pielęgniarki w ciągu lat pracy "przerzucają" tony pacjentów łamiąc przepisy bhp i narażając własne zdrowie z powodu braku sprzętu i odpowiedniej ilości personelu, . . . Więc spdj !

#14  2019.02.14 08:06:15 ~Do 13 #

Super komentarz!

#15  2019.02.14 08:39:17 ~Ja

Kiedys zrobiono eksperyment. 9 znakomitym neurologom w roznych miejscach w Polsce pokazano 2 zdjecia rtg. 1 bylo pielegniarki pracujacej 25 lat przy lozku chorego a 2 gornika z tym samym stazem pracy. Lekarze,na podstawie zdjecia mieli odgadnac do kogo dane zdjecie nalezy. Z tych 9 tylko jeden prawidlowo odgadl.Pozostalych 8 zdjecie pielegniarki opisali jako zdjecie gornika. Kilkoro z was wyzej opluli jadem pielegniarki. Owszem nie musza one chodzic chore do pracy,moga wziac L4. Tylko,ze trzeba bedzie pozamykac oddzialy. Ile afery zrobiono gdy 500 pielegniarek w poludniowej Polsce bylo na L4? Nasylano na nie kontrole,zastraszano, mobbingowano,dziennikarze podsycali nienawisc do pielegniarek piszac o ich braku empatii bo smialy chorowac zamiast tkwic przy chorych.

#16  2019.02.14 09:04:12 ~a_

Doktorek miły :d walnął komplement zanim dowalił roboty. I tak zamiast 29 łóżek zgodnych z normami, udało się wcisnąć 39. Dodatkowych pielęgniarek już nie udało się zatrudnić. Taki myk;p Śmiem podejrzewać, że podobna sytuacja jest w 90% szpitali. Doskonale pamiętam ten zawiły wzór, który miał określić ile oddział potrzebuje pielęgniarek- to latanie i mierzenie, ile czasu zajmuje każda czynność przy pacjencie. To było prawie 10 lat temu i tyle czasu dyrektorzy szpitali ignorowali normy- bo można było. Nareszcie jest ustawa i będą kontrole. Co do chorych koleżanek w pracy: u mnie też są takie nawiedzone Florki- ledwie powłóczą nogami, ale z gorączką przychodzą i usiłują pracować. Stanowią źródło zakażenia dla pacjentów i pozostałego personelu i mimo że to taka oczywista oczywistość, to niewiele do nich dociera. I co jest zabawne: tego samego oczekują od innych:d

#17  2019.02.14 09:05:53 ~Plg

Otóż to.Tak MZ dało podwyżki,że ludzie faktycznie myślą,że dostałyśmy 1100.Tak nie jest .Te piniążki brutto zbierało się przez kilka lat.Dpiero teraz włączono w pobory.Wcześniej zarabiałyśmy grosze.Niżej od średniej krajowej.Chciałabym zarabiać 5 tys.Cieszę się ,że z 7 nocami i 3 świątecznymi ,z 32 letnim stażem mam 3 tys. na rękę.To nie 1980.

#18  2019.02.14 09:12:19 ~Plg

Dlaczego taka nienawiść jest do naszej grupy zawodowej? Jest nas zaledwie ,na tyle mln. schorowanych ludzi 240 tys.Nauczycieli 780tys.Do nich nikt nie ma pretensji i żalu.Mają wszystkie przywileje jakie tylko są możliwe.My nie mamy nic,nawet premii motywacyjnej.Więc dajcie już nam święty spokój.

#19  2019.02.14 09:55:52 ~Go

Do 12-ktoś podszył się pod mój nick i to jest wyjątkowo wredne,ponieważ z powodu skandalicznych warunków pracy na ciężkim oddziale przez wiele lat naprawdę straciłam zdrowie i dziś nie jestem w stanie przepracować 12 godzin nawet na lżejszym oddziale.Kiedyś policzylysmy z koleżanką ile łącznie dzwigamy i przewozimy kg pacjentów na dyżurze -wyszło na każdą po 3 tony.Żaden kręgosłup i stawy tego nie wytrzymają. Do wszystkich koleżanek- egzekwujcie twardo swoje prawo do bezpiecznej pracy.Nie ma odpowiedniej ilosci ludzi czy podnośnika - nie dźwigać bezrozumnie,tylko wpisać w dokumentację dlaczego chorzy nie zostali podniesieni,odwróceni czy przebrani.Za niestosowanie się do przepisow BHP można zostać nawet zwolnionym z pracy-to ciężkie naruszenie obowiązków. Szarpać za d.py oddziałowe i kierownictwo-bo to jest wojna-albo my bedziemy zdrowe albo chorzy naszym kosztem.To samo dotyczy innych zawodów medycznych.

#20  2019.02.14 11:49:14 ~a_

Koleżanki pielęgniarki ;d przestańmy się tłumaczyć i udowadniać, że nie jesteśmy wielbłądami. Te pieniądze nam się po prosty NALEŻAŁY. Koniec i kropka. Za naszą ciężką pracę. Niektórym za nic nierobienie należało się znacznie więcej kasy jednorazowo ;d My tyle zarobimy przez rok ;d. Koniec tłumaczeń i porównań do innych zawodów. Jeżeli kretyn nie rozumie, to zapraszamy na wolontariat;d Nie mam zamiaru dźwigać pacjentów. Pokazuję i tłumaczę, jak to zrobimy. /Wyjątek-pacjenci nieprzytomni/. Pomimo zawodowej ostrożności w byciu Pudzianowską, udało mi się wyhodować to i tamto w swoim organizmie. Ostrzegam i radzę: pomagajmy pacjentowi tyle-ile on nam pomoże.

#21  2019.02.14 12:14:26 ~Ania

Do 18 super komentarz nic nie mamy żadnych przywilejów ciężka fizyczna i psychicznie obciążająca praca w warunkach szkodliwych! Nadal ręcznie dźwignie pacjentów i nie tylko pacjentów i jeszcze zabrane trzynaste pensje od kilkudzieściu lat albo wcale nie były płacone. Jesteśmy gorsze od pań sprzątaczek w szkole bo im nadal się należy 13-ta pensja a jak przechodzą na emeryturę ma 6 -krotność odprawy emerytalneJ a jeśli chodzi o pielęgniarki to tylko dostają 3 pensje tytułem odprawy. Jak najdalej od służby zdrowia!

#22  2019.02.14 12:30:11 ~Kinga

Najciężej pracują oddziałowe i Izby pielęgniarskie .

#23  2019.02.14 12:43:18 ~Zdun

Wy posłowie i ministrowie słuchajcie i realizujcie to co mówi społeczeństwo a nie myślicie jak swoje kieszenie wypchać.

#24  2019.02.14 14:15:11 ~dypl piel

BEZPIECZNE WARUNKI PRACY. Ponad 20 lat obowiązuje Europejskie porozumienie w sprawie szkolenia i kształcenia pielęgniarek. Strasburg.1967.10.25. (Dz.U.96.83.384) Załącznik I Definicja funkcji pielęgniarek z przeszkoleniem ogólnym, pkt.1 b) obserwuje sytuacje i stany fizyczne oraz emocjonalne, mające istotny wpływ na zdrowie, oraz przekazuje swoje obserwacje innym członkom zespołu opieki zdrowotnej. W związku z prezentowanym zapisem ustawowym funkcjonującym w naszym kraju od 1996 r. ( przyjęte w 1995 r.), ile punktów ruchomych ( pacjentów, i innych osób otaczających pielęgniarkę) może maksymalnie obserwować pielęgniarka albo pielęgniarz pod kątem wskazanych cech przez Ustawodawcę nie popełniając błędów?

#25  2019.02.14 14:38:42 ~Plg

W powyższym komentarzu wyczytałam,że już dawno były ustalane normy.A no tak ,u nas też .Wypełniając papierzyska zostawałyśmy po godzinach pracy .Na karmienie pacjenta plg dostała 8 min.Nie ,to nie pomyłka.Wczoraj karniłam kobietkę po udarze,zajęło mi to 25 min.Myślę,że jeszcze by zjadła ,ale na swoim odcinku miałam jeszcze 2 do karmienia i dwóch wspomóc.A gdzie inne funkcje pielęgniarskie? Tak wyglądają nasze normy.Czy te notmy ustalał praktyk? NIEeeee ! Ale kiedyś dostanie taką samą opiekę.

#26  2019.02.14 15:22:29 ~piel.

Do 21 cała prawda w wielkim skrócie

#27  2019.02.14 15:53:11 ~do 15.

Postrajkowe zastraszania nie skończyły się .I nie dotyczy to tylko południowej Polski.

#28  2019.02.14 16:22:11 ~do#25

'Nurse' to w przekładzie na język polski 'niańka', 'opiekunka'. 'Pielęgniarka', 'pielęgniarz' mają definicję legalną w Ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej z 2011 r.-art.8 ust 1-3, art.4 ust 1, art. 84-87.

#29  2019.02.14 16:52:20 ~a_

Nie skończyło się, bo tylko pielęgniarki boją się własnego cienia. Przykłady: kiedy chorowała policja, czy ktoś ich kontrolował? Masowe L4 nauczycieli i urzędników sądów też nie spowodowały masowej kontroli ich zwolnień, ani tym bardziej straszenia utratą pracy. Chorującym policjantom została zmniejszona obiecana podwyżka- to jednak wpłynęło na przyśpieszoną decyzję o odejściu. Dyrektorom szkół nakazano sporządzić listę chorujących nauczycieli- to jednak wbrew RODO. Urzędnikom nic złego się nie dzieje. Pielęgniarki można nękać, chociaż tak naprawdę same sobie jesteśmy winne: L4 bierzemy rzadko- to skutkuje tym, że lista naszych chorób zawodowych jest bardzo krótka. Większość pielęgniarek przychodzi chora do pracy, leczy się sama i obywa bez porady lekarskiej. Takie Zosie-samosie i kobiety z żelaza!

#30  2019.02.14 19:09:16 ~dypl piel

Zaskoczenie! Art. 84-87 Ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej z 2011 r. nakłada na państwo obowiązek stosowania sankcji za wykonywanie czynności należących do pielęgniarki przez osoby nie posiadających ustawowych uprawnień ( podobna sytuacja jest w przypadku lekarza). Jak jest wskazana norma realizowana przez państwo w przypadku pielęgniarki, a jak lekarza?

#31  2019.02.14 20:25:52 ~#

Lecz się

#32  2019.02.14 20:46:16 ~piel. dypl

W Ustawie o pielęgniarstwie z 1935 r. Ustawodawca zastrzegł, że nazwa pielęgniarka przysługuje osobie posiadającej prawo praktyki art.2, która ma podobną własność jak praktyka lekarska, nie może jej wykonywać osoba nie spełniająca kryteriów zawartych w tym akcie prawnym, pod groźbą sankcji karnych art.21. Czy nurse lub nurse Nightingale spełnia kryteria funkcjonujące we wskazanym akcie prawnym aby dokonać przekładu ( odpowiednio) na 'pielęgniarka', 'pielęgniarka Nightingale'?

#33  2019.02.14 21:11:40 ~a_

Boże Bożenko! znów jakieś archaizmy ;p

#34  2019.02.15 08:04:58 ~pielęgniar

Każdy ma prawo do dobrych warunków pracy,do sprawiedliwego grafiku ,do awansu w pracy pielęgniarki,ale w naszym zawodzie jest tak jak nie należy się do związków zawodowych i nie działa się w Izbach pielęgniarskich ,to nie ma szans ani na lżejszą pracę ,ani na awans na piel.oddziałową i w ogóle jest tak jak jest.

#35  2019.02.15 16:26:41 ~ Do 34

Zapomniałaś jeszcze napisać o układach rodzinnych i towarzyskich.Widać to w szpitalach powiatowych .W tym co pracuję są trzy pielęgniareki jedna żona byłego dyrektora i dwie powinowate.Wszystkie za jego kadencji awansowały na oddziałowe Te panie miały też większe możliwości jeżeli chodzi o studia i specjalizacje.Pan dyrektor zawsze wyrażał zgodę a szpital opłacał delegacje i zwracał koszty nauki.Wiekszość pielęgniarek z tego szpitala nie miała takich przywilejów.

#36  2019.02.16 11:48:32 ~do#35

Czy te osoby zgodnie z obowiązującą Ustawą o zawodach pielęgniarki i położnej z 2011 r. art. 4 ust.1 i art. 84-87 określiły swoim podwładnym pielęgniarkom zakres obowiązków?

Dodaj komentarz