Prezes: pielęgniarka powinna iść na dany dyżur, na ten oddział, który jej wskaże dyrektor ds. pielęgniarstwa.
Poniżej publikujemy wypowiedź prezesa jednego ze szpitali na posiedzeniu komisji zdrowia rady powiatu.
(….) Zależy na bezpieczeństwie i na stabilizacji pracy, czy cokolwiek. Jeśli pani mówi o zmienionych warunkach, to ja uważam, że i powiem to ogólnie teraz, bo nie będę mówić. Pielęgniarka nie powinna być dedykowana do oddziału.
Pielęgniarka powinna być zatrudniana na oddziały szpitalne i tam, gdzie jest potrzeba, a o tym decyduje dyrektor ds. pielęgniarstwa, powinna ona iść do pracy. Ona nie powinna być przyczepiona jak rzep do danego oddziału i powiedzieć, że ona nie pójdzie, bo nie. U mnie nie ma takiego czegoś.
A nikt nie jest do biurka przywiązany. Ja mówię, jeśli się nie podoba mój styl zarządzania i to jakie są decyzje, to jest spółka. Tak jak pani u siebie też sobie dyktuje pewne warunki, to my też pewnie możemy sobie jakieś dyktować warunki. To chodzi o to.
Komentarz na pielęgniarki
Do sprawy odniosła się jedna z naszych czytelniczek. Poniżej jej komentarz.
Przecież takie przesunięcie pielęgniarki na inny oddział wiąże się ze stresem i zagrożeniem dla pacjentów. Jak można wdrożyć się do pracy na innym oddziale gdzie jest inna specyfika pracy? Czy ktoś myśli trochę odnośnie tej głupiej decyzji? Dlaczego lekarza internisty nie przesunięcie np. na oddział ortopedyczny i odwrotnie. To po co te specjalizacje, jak personel ma być elastyczny? Czy pielęgniarka to jest niczym dziewczyna do usług? Chyba nie. Ciągle jesteśmy traktowane jak pionki na szachownicy. Nikt się nie liczy z nimi, że mamy stresującą pracę. Obciążona psychika, narząd ruchu, przewód pokarmowy, układ hormonalny. A gdzie szkodliwe praca nocna? A gdzie czas na pacjenta? Na dyżurach mamy tyle pracy, że w locie coś zjemy, nie mówiąc już o zmęczeniu. Ale ktoś mógłby stwierdzić to czemu wybrałyśmy taki zawód. Bo nie wiedziałam co mnie czeka i jakie obciążenie psychiczne i fizyczne. Dobrze, że jeszcze jesteśmy i pracujemy. Średnia wieku pielęgniarki to 55 lat, a młode nie za bardzo się garną do tego zawodu. Większość życia to spędza się w pracy na oddziałach szpitalnych, plus nieprzespane noce. Więc niech ta tresura pielęgniarek się skończy i przesuwanie nas codziennie, gdy jesteśmy na dyżurze na inny oddział. Przysłowie mówi, że z niewolnika nie masz pracownika.
źródło: pielegniarki.info.pl













