Pielęgniarki: zlikwidowano nam w oddziale dziesięć łóżek, ale mamy dziesięć dostawek.

Normy zatrudniania pielęgniarek i położnych.


Pielęgniarki o normach zatrudnienia  

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 15 października 2019 roku

Poseł Elżbieta Radziszewska (PO-KO):

Ja muszę powiedzieć, wysłuchawszy państwa odpowiedzi (tego, co powiedzieli pan przewodniczący i pan minister), że jest mi bardzo smutno, dlatego że ciągle państwo tkwią w propagandzie sukcesu, żeby podporządkować to, co wy mówicie temu, co powiedział marszałek Karczewski („najlepsza służba zdrowia w Europie”) a to, że pacjenci umierają i nie otrzymują pomocy to fałsz, według was. Tak jesteście oderwani od rzeczywistości, że na następne cztery lata dla nowego ministerstwa, nowej Komisji Zdrowia, to źle rokuje. Wszystkie wasze wypowiedzi – to, co było piętnaście lat temu, dwanaście lat temu jest ważniejsze niż to, co było przez ostatnie cztery lata lub czego nie było, i nic, co będzie a rzeczywistość i tak was nie ominie.

Szkoda, że nie zatrzymaliście się wśród ludzi, który czekają tu, przed budynkiem. Ludzie stoją z transparentem „Telewizja Polska łże” i protestują przeciwko temu, że ten rząd dał 1,3 mld zł (co przeprowadzono przez Sejm) na telewizję publiczną, która ma mówić, jak jest świetnie a nie dał równowartości całego leczenia onkologicznego, nie dołożył do tego leczenia. Ilu mniej pacjentów by umarło, gdyby tę kwotę na leczenie onkologiczne podwoić – 1,3 mld zł razy dwa?

Trzeba było ich zapytać. Pani, która tam stoi, mówi: „jestem po wszczepieniu endoprotezy, mam kłopoty i nie wiem, za ile miesięcy otrzymam poradę ortopedyczną. Zapisałam się i na razie mam na rok 2021”. Stoi druga pani i mówi: „onkologa mam na koniec roku, przyszłego”. Siedzi młody chłopak na wózku inwalidzkim, 36 lat. Obiecaliście im rehabilitację z tego specjalnego programu. Ona mówi: „do końca roku syn nie dostanie”.

Tu stoją, przed tym budynkiem. I to nie są ludzie nasłani przez opozycję. To są zwykli Polacy. Szkoda, że wasze uszy są zamknięte na to, co oni mówią.

Mówicie, że wszystko jest świetnie, bagatelizujecie, pan minister, sztukmistrz nawijania makaronu na uszy, ale pieniądze na wynajęcie prywatnego budynku… wystarczy poczytać gazety. Wyremontowany budynek przy Długiej stoi pusty. 125 mln zł na kilka lat. Pan minister wynajął, żeby tam przenieść urzędników Ministerstwa Zdrowia. A żeby powiedzieć, że wykorzystuje się sale konferencyjne, to tabunami jeżdżą samochody między Miodową a Nowogrodzką, gdzie jest ten budynek. Żeby powiedzieć, że tam, w sali konferencyjnej są spotkania resortowe. To już nie jest 125 mln zł, tylko więcej. Ilu jest ludzi, którzy co dzień umieszczają prośby w różnych portalach internetowych, że potrzebują pieniędzy na leczenie dziecka z nowotworem, na skomplikowaną operację, bo państwo zamyka oczy i uszy na ich problemy zdrowotne, ale na budynek jest? Po co? Właśnie, to jest pytanie.

Mam nadzieję, że dziennikarze to pociągną.

Ja już nie mówię o innych rzeczach.

Państwo mówią, że jest tak świetnie, tylko wtedy, kiedy przeprowadzaliście przez tę Komisję ustawę o sieci szpitali, mówiliście, że ten ryczałt będzie wedle 2015 r. a mamy rok 2019. Oczywiście, są i źli menedżerowie w szpitalach, i są samorządy, które źle zarządzają szpitalami, wykorzystują szpitale jako łup polityczny a nie jako miejsce do leczenia chorych. Rzeczywiście, jeżeli nałoży się na to kryzys finansowy w tych szpitalach z powodu ustawy, którą wy przyjęliście, wy zaproponowaliście, to jest tragedia.

Pielęgniarki: wcale nie mamy mniej pracy, za to w gorszych warunkach

Czy wy naprawdę nie widzicie, co dzieje się w SOR-ach? Czy wy naprawdę nie widzicie, co dzieje się w nocnej pomocy? Czy wy naprawdę nie widzicie tego, że reagując na apele pielęgniarek wyznaczyliście pewien wskaźnik zatrudnienia pielęgniarek, ale już nie słuchacie, co one mówią?

"Tak, zlikwidowano nam w oddziale dziesięć łóżek, ale mamy dziesięć dostawek, spełniamy wymogi ustawy, która minister Szumowski wprowadził, ale jako pielęgniarki wcale nie mamy mniej pracy, za to w gorszych warunkach, bo te dostawki, to nie są właściwe łóżka. Nic to nie pomogło w opiece nad pacjentem".

Mówicie: „świetnie kształcimy młodych lekarzy; chcemy, żeby wracali z zagranicy”. Posłuchajcie, co oni mówią (dzisiaj to też padło) – nie tylko pieniądze na pensje, nie tylko kwestia finansowa. Jak jest zorganizowana ta ochrona zdrowia, w jakich warunkach przyjdzie im się specjalizować, w jakich warunkach przychodzi im pracować i ile im przychodzi pracować. Oni będą wyjeżdżać i nie wrócą (pamiętamy słowa pani Hrynkiewicz: niech jadą) tylko dlatego, że nie wierzą, że mogą tę specjalizację robić tutaj. Popatrzcie, jakie miejsca i ile rezydenckich miejsc przyznaliście w poszczególnych województwach.

Pan przewodniczący dokładnie wie, proszę sprawdzić…

Przewodniczący poseł Tomasz Latos (PiS):

Dużo więcej, naprawdę…

źródło: sejm.gov.pl 

Wybrał: Mariusz Mielcarek


Zobacz także:

Czy pielęgniarka może czuć się komfortowo w odzieży medycznej?

Dla pielęgniarek zmianowych 1450, jednozmianowych 1500 PLN. 

Pielęgniarki: szpital podzielił 1200. Na: 1600 PLN oraz 10,12 i 8,44 PLN na godzinę.


Komentarze użytkowników

#1  2019.11.07 14:26:03 ~Taki jest

Sposób z 40 łóżek, zmniejszono na 25 łóżek, ale przyjęcia w nocy i jest 32lozka.To jest więcej o 7 łóżek

#2  2019.11.07 16:44:39 ~on

Po 10 latach pracy w szpitalu na zmiany odszedłem do POZ na jedną zmianę. Praca zmianowa, nocki, niedziele i święta. w trudnych warunkach oddziału nadwyrężyły moje zdrowie psychiczne, fizyczne i doprowadziły na skraj wypalenia zawodowego. Nie te warunki pracy, nie te warunki płacy za taką orkę. Dziękuję i wysiadam z tego wagonu. pociąg jedzie dalej, beze mnie. Czas myśleć o swoim zdrowiu, o tym że jeszcze istnienie życie i normalność, której nas się nieustannie pozbawia. Pozdrawiam wszystkich.

#3  2019.11.07 18:31:24 ~=2 do 1

Madry z ciebie gość.Ja też juz nie daję rady,bardzo szwankuje mi zdrowie,po nocach boli mnie glowa,mam dusznosci,zaslabniecia.Przed Swietami Bozego Narodzenia,w Swieta ciagle będę w pracy,grafik ustawiony mam mobbingowo,tak abym tych Świąt nie miala,moje dzieci już płaczą,a kodeks pracy nie przeciwdziała takim patologiom.Pensja nie rekompensuje mi w żaden sposob krzywd,ktore powoduje praca.To jest orka !

#4  2019.11.08 13:39:27 ~POŁOŻNA

Wstyd Posko

#5  2019.11.08 20:16:07 ~#krysia

Ja tez juz nie oram w szpitalu.Poza tym nie mogłam patrzec jak marnuje sie pieniadze na ful serwis badan dla zdrowych ludzi(pracowałam w sor).A i tak wszyscy narzekali.Mamy HIPOCHONDRYCZNE społeczenstwo! i tu tkwi problem kolejek do lekarzy.

#6  2019.11.10 10:13:20 ~nurse

Na moim oddziale jest "ja jedna-ich 30", oczywiście naczelna i dyrekcja nie widzą problemu:)

Dodaj komentarz