Zaapelują o pomoc do pielęgniarek emerytek?

Pielęgniarki w okresie pandemii.


Pielęgniarki emerytki przyjdą z pomocą?

Zobacz także: Pielęgniarki - położna napisała jak jest w szpitalu. Została zwolniona!

Na jednej z grup fanpage Portalu pielęgniarek i Położnych - Jestem pielęgniarką/rzem po Liceum Medycznym i MSZ. Jestem z tego dumna/y! post o treści:

Czy ja dobrze słyszałam czy się przesłyszałam że apelują w TVN24 do emerytowanych pielęgniarek o powrót do pracy ?!?! Nie wytrzymam...

wywołał ponad 100 komentarzy. Poniżej publikujemy niektóre z nich:

- W Anglii też nawet studenci pielęgniarstwa, którzy są na ostatnimi trzecim roku będą rejestrowani w izbach.
- Nie ma środków ochrony osobistej w wystarczających ilościach... czyli co? Mięso armatnie? A potem co? Mniej emerytur do wypłacenia? Na premie dla rządu za walkę z epidemią? Byłam już mięsem armatnim w stanie wojennym. W tym roku nabyłam prawa emerytalne. Moje życie zawodowe zatoczyło krąg.
- Też uważam, że szukają mięsa armatniego... tanie, potrzebne tylko na chwilę, a jak zapłacą życiem - powiedzą trudno - tak jak spora część społeczeństwa.
- No właśnie, tania siła robocza...
- W Danii to samo nawet 80-letnich lekarzy biorą.
- W Norwegii to samo, emerytów oraz tych którzy mają medyczne wykształcenie ale nie pracują w zawodzie.
- Obudzili się!
- Tak chyba w każdym kraju... we Włoszech to samo.
- Jak to się ma do apelów aby starsze osoby zostały w domach?
- Przecież po 5 latach tracimy prawo wykonywania zawodu. My jesteśmy w grupie ryzyka.
- Ja tam nie mam nic przeciwko temu . Jestem na emeryturze i pracuję cały czas i cieszę się, że mogę pracować.
- Jeżeli koleżanki chcą nam pomóc i wesprzeć to dlaczego jeśli czują się dobrze miałyby nie pomoc ludziom chorym a przede wszystkim Nam. Każde ręce są potrzebne w takiej pandemii i zagrożeniu.
- Koleżanki emerytki, te ktòre są zdrowe i czują się dobrze, pracują na kontraktach, dopiero teraz zarabiają w miarę godne pieniądze.
- Teraz jesteśmy potrzebne? A gdzie te Panie z Ukrainy? Jak trwoga, to nas doceniają, a później no cóż... siedzimy i pijemy kawę, nic nie robimy, jesteśmy chamskie, opryskliwe itp.
- Szkoda ze tak nas postrzegają i oceniają.
- Ukrainki nie przyjadą. Z prostego powodu: nie ma kto im nostryfikować dyplomów. Kuratoria oświaty nie mogą a izby nie chcą. Ukrainki najpierw muszą skończyć polską szkole, minimum licencjat. To samo z ich lekarzami. Najpierw muszą skończyć polskie studia, odbyć rezydenturę. Za to ukraińskie pielęgniarki i lekarze mogą bez problemu jechać na zachód i nostryfikować swoje dyplomy.

- W tej sytuacji może się wszystko zmienić. Do Włoch przeleciało wczoraj 60 pielęgniarek i lekarzy z Kuby. A ma jeszcze przylecieć personel z Chin i Wenezueli. I oczywiscie wszystkie pielęgniarki po studiach, które jeszcze nie zaczęły pracy.
- Ze mna w DPS pracowały 3 koleżanki pomiedzy 72 a 75 lat. I jeszcze w 1-2 miejscach dorabiały.
- Na apel odpowiedzą kombajny wieloczynnościowe co i w 5 miejscach pracują i którym wiecznie mało.
- Same się nie szanujemy. Myślimy że jesteśmy niezniszczalne. Dlatego brak dla nas ulg bo po co.
- Ja mam 61 i odpuściłam sobie. Jedynie latem na kolonie jeżdżę i w ub. roku ze 3 razy wzięłam po 10 dyżurów w zaprzyjaźnionych DPS. Życie mamy jedno. Po 40 latach pracy czas na odpoczynek. Mam wnuki więc mam dla kogo żyć.
- Racja. Żyć kiedyś trzeba nawet choćby dla samej siebie. Mieć czas na sen i relaks. Na hobby i przyjaźnie. Teraz jesteśmy pionkami bo nawet z wolnego nas ściągną gdy trzeba. Nic nie można zaplanować. Zero świąt. Rozwód i wyrzuty sumienia, że dzieci wciąż same, to częsty obrazek. Ja jeszcze 5 lat i też zacznę żyć. Jak będę nawet gdzieś dorabiać to pewnie w innej branży. Tu już się wypaliłam.
- Jest wyjątkowa sytuacja..., i nie ma co wypominać! Tylko rozumieć, że każda fachowa pomoc jest teraz bezcenna..., pomaganie to sens życia..., skoro wybraliśmy ten zawód, to chyba najbardziej to rozumiemy..., nie ma znaczenia wiek..., tylko dobry stan zdrowia i oczywiscie aktualne okulary! Pozdrawiam 70-latki, które jeszcze lubią pracować i lubią to co robią.
- Owszem, ale nie kosztem zdrowia i życia. Z 10 lat wiadome było, że jest nas coraz mniej. Ani rządy, ani pracodawcy nic nie robili i nie robią aby młodych do zawodu przyciągnąć.
- Chronią starszych ludzi ale starsze pielęgniarki chcą rzucić na front. Pielęgniarka to nie człowiek?
- Boją się, że nie będą mieli opieki?
- Teraz się boją?! Mogli myśleć jak pozamykali licea medyczne! Zawód niedoceniany i niedowartościowany oraz niedofinansowany!!
- No i co w tym dziwnego. Młodzi uciekają na zwolnienia. Każdy się boi. W szpitalach brak personelu i to nie tylko pielęgniarek i lekarzy, ale salowych. Oby ta pandemia zakończyła się jak najszybciej.
- Odnoszę wrażenie, że w tym kraju pielęgniarki są pozbawione z dnia na dzień wszelkich praw. Pozostawia się nam tylko prawo do ROBOTY!
- Bardzo dobrze to ujęłaś. Można jeszcze dodać, że mają nas za takie woły robocze, do wszystkiego, bez prawa wyboru.
- Jest wyjątkowa sytuacja i jeżeli ktoś czuje się na siłach to niech pracuje.
- We Włoszech tak samo proszą kto z lekarzy czy pielęgniarek czuje się na siłach może wrócić, nie jest to przymus.
- Za chwilę poproszą byśmy same obie kupiły odzież ochronna. Bo maseczki już sobie same szyjemy.

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Apel redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych

Ponownie apelujemy do pieIęgniarek i położnych o przekazywanie do redakcji Portalu informacji w sprawie bieżącej sytuacji w Waszych zakładach pracy, w kontekście wykonywania praktyki zawodowej. Informacje prosimy przekazywać na adres meilowy: [email protected] Wasze wiadomości będziemy publikować na Portalu. Jednocześnie informujemy, że dane osobowe, pozostaną do wiadomości redakcji.

Zobacz także:

Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek - wydanie COVID-19.
Czas na bezpieczeństwo pielęgniarki.
Pielęgniarki w okresie pandemii.



Zobacz także:

Praca dla pielęgniarki - 5300 PLN.

Sejm - pielęgniarki zostały: "poinstruowane i przygotowane".

GIS - testy na koronawirusa są "bardzo drogie".