Ministerstwo: brak pielęgniarek "wybrzmiewa dosyć głośno".

Nadciąga katastrofa - brak pielęgniarek.

Zobacz także:

MINISTERSTWO: BRAK PIELĘGNIAREK

"WYBRZMIEWA DOSYĆ GŁOŚNO"

Czytaj także: 

1200 do postawy pielęgniarek tylko do czerwca 2020.

Co po likwidacji 1200 do podstawy pielęgniarek?

Związek pielęgniarek o likwidacji 1 200 PLN do podstawy.

Związek pielęgniarek informuje o wypowiadaniu przez pracodawców 1 200 PLN do podstawy.


Posiedzenie senackiej komisji zdrowia w dniu 9 lipca 2019 roku.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Tak, rzeczywiście, my borykamy się teraz generalnie z problemem braku kadry medycznej, także pielęgniarek, i ten problem wybrzmiewa dosyć głośno. Ale chciałabym podkreślić, że właściwie od 2015 r. są podejmowane konkretne działania i to są działania zaplanowane, które mają charakter działań strategicznych, począwszy od tego, że jeszcze pan minister Konstanty Radziwiłł powołał zespół, który opracował strategię rozwoju pielęgniarstwa w Polsce. W tej strategii zostały zdefiniowane podstawowe kierunki działania, a w ślad za tym zostały zdefiniowane konkretne zadania, które w ramach tych kierunków działania będą realizowane. To jest dokument strategiczny, tak jak powiedziałam, który ma określać wieloaspektowe działania, mające na celu poprawę sytuacji, czyli rozwój pielęgniarstwa, bo o tym mówimy, w Polsce. Ten dokument został opracowany i został przyjęty przez ministra zdrowia jako taki dokument kierunkowy w polityce kadrowej prowadzonej przez ministra zdrowia, a w ostatnim okresie ten dokument został przedstawiony… Już w tej chwili jest właściwie na takim etapie procesu legislacyjnego, że został zaprezentowany na posiedzeniu komitetu stałego i zostanie przedstawiony Radzie Ministrów do przyjęcia w formie uchwały jako polityka państwa w zakresie rozwoju pielęgniarstwa w Polsce. Ważne jest to, żeby ten dokument uzyskał taką rangę, bo – tak jak powiedziałam – tam są wskazane konkretne działania, które kolejne rządy będą realizować w celu poprawienia tej sytuacji.

Jakie działania są tu podejmowane? Ten dokument jest podzielony na 5 obszarów i są wytyczone cele takie krótkookresowe, średnio- i długookresowe. Część z tych zadań już realizujemy – może na tym się skupię, bo nie będziemy omawiać całej polityki, jeśli państwo sobie życzycie, to oczywiście my ją przedstawimy – więc może powiem, jakie działania już są podejmowane.

Czytaj więcej poniżej...


Zobacz także: 

Pielęgniarki: 60% płacy lekarza to nasza strategia!

Pielęgniarki: w sejmie o niesprawiedliwościach siatki płac. 

Gazeta Pielęgniarek - Decydenci: "pielęgniarki zarabiają już całkiem nieźle". 


Po pierwsze, aby zatrzymać emigrację pielęgniarek, podejmowaliśmy konkretne działania, mające na celu poprawę sytuacji, jeżeli chodzi o wynagrodzenia. Wygląda to tak. Kontynuacja wzrostu wynagrodzeń w formie dodatków 4 razy 400. W ubiegłym roku podpisane porozumienie między związkiem zawodowym a ministrem zdrowia i prezesem NFZ, na podstawie którego ten dodatek został włączony do zasadniczego wynagrodzenia, czyli zostało podwyższone wynagrodzenie zasadnicze o kwotę 1 tysiąca 100 zł w ubiegłym roku, a teraz, od 1 lipca, dodatkowo jeszcze o 100 zł, zatem w sumie 1 tysiąc 200 zł. Ponadto ustawa o minimalnym wynagrodzeniu, która obowiązuje wszystkich pracowników w ochronie zdrowia, również spowodowała, że nastąpił wyraźny wzrost wynagrodzeń. W tej chwili możemy szacować, że ten wzrost wynagrodzeń w grupie pielęgniarek i położnych to jest w granicach 30–40% w stosunku do kilku lat do tyłu. To spowodowało, że pielęgniarki przestały wyjeżdżać za granicę. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Mamy dane z rejestru Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Otóż po raz pierwszy 100% pielęgniarek odbiera zaświadczenie o prawie wykonywania zawodu. Mało tego, izba wydaje więcej zaświadczeń o prawie wykonywania zawodu niż jest absolwentów szkół kończących kierunki pielęgniarskie. To świadczy o tym, że wracają do zawodu pielęgniarki czy pielęgniarze, którzy nie funkcjonowali w systemie, którzy funkcjonowali być może w kraju, ale poza systemem ochrony zdrowia, bądź też byli za granicą. W ostatnich kilku latach mamy w systemie więcej pielęgniarek, o ok. 20 tysięcy. Gdy przymierzymy rok 2014 do roku 2019, to okaże się, że mamy ponad 20 tysięcy pielęgniarek więcej w systemie. Przestały wyjeżdżać.

Drugie działanie to jest zwiększenie liczby szkół kształcących pielęgniarki. W 2014 r. mieliśmy 74 szkoły, które kształciły na kierunku pielęgniarstwo. W tej chwili mamy już 98, a 2 kolejne są w procesie akredytacji. Czyli będzie 100. I ja myślę, że jeszcze w tym roku może być ich więcej, ponieważ jeszcze kilka się przymierza. W ciągu tych kilku lat o ponad 1 tysiąc 200 zwiększyła się liczba miejsc na pierwszym roku. No, w przypadku kształcenia pielęgniarek ten podstawowy proces trwa 3 lata, więc należy się spodziewać, że w miarę szybko będziemy uzyskiwać postęp. Ale to jeszcze nie jest wystarczająca liczba szkół, miejsc na uczelniach, która by nam gwarantowała poczucie bezpieczeństwa. Cały czas stymulujemy, rozmawiamy ze środowiskiem, jesteśmy w stałym kontakcie z ministerstwem nauki, bo większość tych szkół to są państwowe wyższe szkoły zawodowe, które rzeczywiście uruchamiają dużo nowych kierunków. Podejmujemy te działania. Wspieramy proces kształcenia. Minister zdrowia podjął m.in. decyzję o dofinansowaniu czy praktycznie finansowaniu centrów symulacji medycznej. To jest metoda wspierania kształcenia praktycznego na uczelniach kształcących pielęgniarki. Wydaliśmy na ten cel ponad 92 miliony zł ze środków unijnych. Powstało 35 takich centrów symulacji medycznej. To jest zupełnie inny świat, jeżeli chodzi o kształcenie zawodowe pielęgniarek i położnych. Tam na symulatorach, trenażerach wysokiej i niskiej wierności mogą one uczyć się, uzyskiwać umiejętności praktyczne, które ułatwiają im proces wejścia do zawodu. To jest element wspierania procesu kształcenia.

Oprócz tego minister zdrowia podjął decyzję o wsparciu poprzez takie programy dedykowane studentkom z wydziałów pielęgniarstwa. Wprowadziliśmy m.in. taki projekt, który daje możliwość uzyskania studentkom od drugiego roku studiów stypendium w wysokości 800 zł miesięcznie. Ostatnio, w ubiegłym roku zmodyfikowaliśmy ten program, ten projekt i w tej chwili obejmuje on również okres 2 lat po zakończeniu studiów, czyli ten okres adaptacji zawodowej pielęgniarki. W tym okresie po zakończeniu studiów, jeżeli absolwentka podejmie pracę w systemie ochrony zdrowia finansowanym ze środków publicznych, uzyskuje ona dodatkowo 1 tysiąc zł obok wynagrodzenia, które zaproponuje jej kierownik podmiotu leczniczego. Wierzymy, liczmy na to, że pielęgniarka dzięki temu wsparciu – oczywiście ona później będzie musiała odpracować jakiś czas w tym systemie – na tyle zwiąże się z tym podmiotem leczniczym, że nie będzie myślała o jakimś przeniesieniu, o zmianie podmiotu leczniczego.

Tak że te formy pomocy, te działania powodują, że zwiększa się liczebność kadry. No, zdajemy sobie sprawę, że ten deficyt jest spory. Gdyby działania zostały podjęte wcześniej, to zapewne mielibyśmy inną sytuację, jeżeli chodzi o kadrę, ale myślę, że dzięki temu w niedługim czasie spróbujemy ten problem przynajmniej osłabić.

Też m.in. te działania, o których mówimy dzisiaj, czyli urlop szkoleniowy, to jest też taka zachęta dla pielęgniarek: możecie się kształcić, dajemy wam szansę w tym zawodzie. To też jest element motywujący do funkcjonowania.

Wspieramy też finansowo kształcenie podyplomowe, bo minister zdrowia z roku na rok coraz więcej wydaje na finansowanie specjalizacji. W tym roku to jest już 9 milionów zł. W ubiegłym roku było 8 milionów. Z roku na rok ta dotacja wzrasta. Pielęgniarki mają możliwość uzyskania dofinansowania na kształcenie podyplomowe. Tak że te działania są sukcesywnie, systematycznie podejmowane.

Mamy też zaplanowane inne działania, np. promocję tego zawodu, bo też chcemy trochę zachęcić absolwentki czy absolwentów szkół średnich, żeby decydowali się na studiowanie na tych kierunkach. Dlatego podejmujemy wspólnie z Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych działania mające na celu promocję tego zawodu. Przygotowywane są one wspólnie z działami promocji i niebawem zapewne pojawią się też w przestrzeni publicznej. Tak że sporo tych działań jest realizowanych konkretnie. Już jest większa liczba pielęgniarek.

Również rozdrobnienie świadczeniodawców powoduje, że ten problem jest odczuwany z większą mocą. Kilka lat temu mieliśmy mniej świadczeniodawców, w tej chwili mamy ich więcej i następuje proces takiego, no, czasami przejmowania personelu, przechodzenia od jednego do drugiego świadczeniodawcy.

W każdym razie te działania są podejmowane konkretnie, systematycznie, są to strategiczne działania, które, myślę, na pewno będą prowadziły do tego, że pacjent w Polsce będzie mógł się czuć bezpiecznie.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Właśnie. Tu też działamy w kierunku wprowadzenia do systemu zawodów pomocniczych, m.in. opiekuna medycznego, który tak de facto funkcjonuje na rynku już od dawna, ale nie był wykorzystywany w systemie. W tym roku, od 1 stycznia, obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia, które na dyrektorów podmiotów leczniczych nakłada obowiązek zatrudnienia opiekunów medycznych, czyli to już nie jest dobra wola, tylko obowiązek. Jest również obowiązek zatrudnienia pracowników, którzy te działania będą wspierać administracyjnie, czyli sekretarki czy asystentki. Wprowadziliśmy to do przepisów, ponieważ często docierały do nas głosy o tym, że lekarze nadmiernie są obciążani tymi czynnościami administracyjnymi, a i pielęgniarki niekoniecznie są wykorzystywane do tych czynności, do których powinny być wykorzystywane, bo niekoniecznie pielęgniarka musi się udawać z pacjentem na badanie diagnostyczne czy, powiedzmy, po leki do apteki, a takie sytuacje bywały. To jest marnotrawienie potencjału. Tak więc tego typu działania są podejmowane po to, żeby wspierać tych pracowników pracownikami w innych zawodach.

Z drugiej strony z myślą o promocji zawodu przygotowane są nowe produkty, które będą finansowane z Narodowego Funduszu Zdrowia, a wykorzystują te kompetencje, których pielęgniarka w toku kształcenia przed- bądź podyplomowego nabywa. Przygotowaliśmy np. taki projekt rozporządzenia w sprawie porady pielęgniarskiej. Pielęgniarka może korzystać z dodatkowego finansowania tego produktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a w ramach tej porady udzielić świadczenia polegającego na badaniu fizykalnym, bo w toku kształcenia jest do tego przygotowywana. Może zaordynować leki bądź kontynuować… Stosowne akty prawne regulują tu jej zakres kompetencji. Może też np. wystawiać skierowania na badania diagnostyczne. To spowoduje, że pielęgniarka rzeczywiście wykorzysta swoje kompetencje, a jednocześnie odciąży pracowników innego zawodu medycznego, lekarzy. Niekoniecznie wszyscy pacjenci muszą korzystać z porady lekarskiej, np. w sytuacji gdy przychodzą po leki służące kontynuacji leczenia, po leki, które dostają już od jakiegoś czasu.

Tak więc te działania są nakierowane na zmianę wizerunku, wykorzystanie kompetencji, wsparcie innymi zawodami i są to, tak jak mówię, dodatkowe świadczenia, takie jak urlop szkoleniowy, czy poprawa warunków wynagradzania. To spowodowało, że ten zawód zaczyna być postrzegany jako zawód atrakcyjny. Jest coraz więcej chętnych do studiowania, coraz więcej szkół i coraz więcej miejsc na uczelniach. Mam nadzieję, że ten proces będzie kontynuowany.

źródło: stenogram posiedzenia komisji

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Chcesz przeczytać całe sierpniowe wydanie Gazety Pielęgniarek i Położnych?

Zamów prenumeratę...