Ministerstwo: brak pielęgniarek "wybrzmiewa dosyć głośno".

Nadciąga katastrofa - brak pielęgniarek.

Zobacz także:

MINISTERSTWO: BRAK PIELĘGNIAREK

"WYBRZMIEWA DOSYĆ GŁOŚNO"

Czytaj także: 

1200 do postawy pielęgniarek tylko do czerwca 2020.

Co po likwidacji 1200 do podstawy pielęgniarek?

Związek pielęgniarek o likwidacji 1 200 PLN do podstawy.

Związek pielęgniarek informuje o wypowiadaniu przez pracodawców 1 200 PLN do podstawy.


Posiedzenie senackiej komisji zdrowia w dniu 9 lipca 2019 roku.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Tak, rzeczywiście, my borykamy się teraz generalnie z problemem braku kadry medycznej, także pielęgniarek, i ten problem wybrzmiewa dosyć głośno. Ale chciałabym podkreślić, że właściwie od 2015 r. są podejmowane konkretne działania i to są działania zaplanowane, które mają charakter działań strategicznych, począwszy od tego, że jeszcze pan minister Konstanty Radziwiłł powołał zespół, który opracował strategię rozwoju pielęgniarstwa w Polsce. W tej strategii zostały zdefiniowane podstawowe kierunki działania, a w ślad za tym zostały zdefiniowane konkretne zadania, które w ramach tych kierunków działania będą realizowane. To jest dokument strategiczny, tak jak powiedziałam, który ma określać wieloaspektowe działania, mające na celu poprawę sytuacji, czyli rozwój pielęgniarstwa, bo o tym mówimy, w Polsce. Ten dokument został opracowany i został przyjęty przez ministra zdrowia jako taki dokument kierunkowy w polityce kadrowej prowadzonej przez ministra zdrowia, a w ostatnim okresie ten dokument został przedstawiony… Już w tej chwili jest właściwie na takim etapie procesu legislacyjnego, że został zaprezentowany na posiedzeniu komitetu stałego i zostanie przedstawiony Radzie Ministrów do przyjęcia w formie uchwały jako polityka państwa w zakresie rozwoju pielęgniarstwa w Polsce. Ważne jest to, żeby ten dokument uzyskał taką rangę, bo – tak jak powiedziałam – tam są wskazane konkretne działania, które kolejne rządy będą realizować w celu poprawienia tej sytuacji.

Jakie działania są tu podejmowane? Ten dokument jest podzielony na 5 obszarów i są wytyczone cele takie krótkookresowe, średnio- i długookresowe. Część z tych zadań już realizujemy – może na tym się skupię, bo nie będziemy omawiać całej polityki, jeśli państwo sobie życzycie, to oczywiście my ją przedstawimy – więc może powiem, jakie działania już są podejmowane.

Czytaj więcej poniżej...


Zobacz także: 

Pielęgniarki: 60% płacy lekarza to nasza strategia!

Pielęgniarki: w sejmie o niesprawiedliwościach siatki płac. 

Gazeta Pielęgniarek - Decydenci: "pielęgniarki zarabiają już całkiem nieźle". 


Po pierwsze, aby zatrzymać emigrację pielęgniarek, podejmowaliśmy konkretne działania, mające na celu poprawę sytuacji, jeżeli chodzi o wynagrodzenia. Wygląda to tak. Kontynuacja wzrostu wynagrodzeń w formie dodatków 4 razy 400. W ubiegłym roku podpisane porozumienie między związkiem zawodowym a ministrem zdrowia i prezesem NFZ, na podstawie którego ten dodatek został włączony do zasadniczego wynagrodzenia, czyli zostało podwyższone wynagrodzenie zasadnicze o kwotę 1 tysiąca 100 zł w ubiegłym roku, a teraz, od 1 lipca, dodatkowo jeszcze o 100 zł, zatem w sumie 1 tysiąc 200 zł. Ponadto ustawa o minimalnym wynagrodzeniu, która obowiązuje wszystkich pracowników w ochronie zdrowia, również spowodowała, że nastąpił wyraźny wzrost wynagrodzeń. W tej chwili możemy szacować, że ten wzrost wynagrodzeń w grupie pielęgniarek i położnych to jest w granicach 30–40% w stosunku do kilku lat do tyłu. To spowodowało, że pielęgniarki przestały wyjeżdżać za granicę. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Mamy dane z rejestru Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Otóż po raz pierwszy 100% pielęgniarek odbiera zaświadczenie o prawie wykonywania zawodu. Mało tego, izba wydaje więcej zaświadczeń o prawie wykonywania zawodu niż jest absolwentów szkół kończących kierunki pielęgniarskie. To świadczy o tym, że wracają do zawodu pielęgniarki czy pielęgniarze, którzy nie funkcjonowali w systemie, którzy funkcjonowali być może w kraju, ale poza systemem ochrony zdrowia, bądź też byli za granicą. W ostatnich kilku latach mamy w systemie więcej pielęgniarek, o ok. 20 tysięcy. Gdy przymierzymy rok 2014 do roku 2019, to okaże się, że mamy ponad 20 tysięcy pielęgniarek więcej w systemie. Przestały wyjeżdżać.

Drugie działanie to jest zwiększenie liczby szkół kształcących pielęgniarki. W 2014 r. mieliśmy 74 szkoły, które kształciły na kierunku pielęgniarstwo. W tej chwili mamy już 98, a 2 kolejne są w procesie akredytacji. Czyli będzie 100. I ja myślę, że jeszcze w tym roku może być ich więcej, ponieważ jeszcze kilka się przymierza. W ciągu tych kilku lat o ponad 1 tysiąc 200 zwiększyła się liczba miejsc na pierwszym roku. No, w przypadku kształcenia pielęgniarek ten podstawowy proces trwa 3 lata, więc należy się spodziewać, że w miarę szybko będziemy uzyskiwać postęp. Ale to jeszcze nie jest wystarczająca liczba szkół, miejsc na uczelniach, która by nam gwarantowała poczucie bezpieczeństwa. Cały czas stymulujemy, rozmawiamy ze środowiskiem, jesteśmy w stałym kontakcie z ministerstwem nauki, bo większość tych szkół to są państwowe wyższe szkoły zawodowe, które rzeczywiście uruchamiają dużo nowych kierunków. Podejmujemy te działania. Wspieramy proces kształcenia. Minister zdrowia podjął m.in. decyzję o dofinansowaniu czy praktycznie finansowaniu centrów symulacji medycznej. To jest metoda wspierania kształcenia praktycznego na uczelniach kształcących pielęgniarki. Wydaliśmy na ten cel ponad 92 miliony zł ze środków unijnych. Powstało 35 takich centrów symulacji medycznej. To jest zupełnie inny świat, jeżeli chodzi o kształcenie zawodowe pielęgniarek i położnych. Tam na symulatorach, trenażerach wysokiej i niskiej wierności mogą one uczyć się, uzyskiwać umiejętności praktyczne, które ułatwiają im proces wejścia do zawodu. To jest element wspierania procesu kształcenia.

Oprócz tego minister zdrowia podjął decyzję o wsparciu poprzez takie programy dedykowane studentkom z wydziałów pielęgniarstwa. Wprowadziliśmy m.in. taki projekt, który daje możliwość uzyskania studentkom od drugiego roku studiów stypendium w wysokości 800 zł miesięcznie. Ostatnio, w ubiegłym roku zmodyfikowaliśmy ten program, ten projekt i w tej chwili obejmuje on również okres 2 lat po zakończeniu studiów, czyli ten okres adaptacji zawodowej pielęgniarki. W tym okresie po zakończeniu studiów, jeżeli absolwentka podejmie pracę w systemie ochrony zdrowia finansowanym ze środków publicznych, uzyskuje ona dodatkowo 1 tysiąc zł obok wynagrodzenia, które zaproponuje jej kierownik podmiotu leczniczego. Wierzymy, liczmy na to, że pielęgniarka dzięki temu wsparciu – oczywiście ona później będzie musiała odpracować jakiś czas w tym systemie – na tyle zwiąże się z tym podmiotem leczniczym, że nie będzie myślała o jakimś przeniesieniu, o zmianie podmiotu leczniczego.

Tak że te formy pomocy, te działania powodują, że zwiększa się liczebność kadry. No, zdajemy sobie sprawę, że ten deficyt jest spory. Gdyby działania zostały podjęte wcześniej, to zapewne mielibyśmy inną sytuację, jeżeli chodzi o kadrę, ale myślę, że dzięki temu w niedługim czasie spróbujemy ten problem przynajmniej osłabić.

Też m.in. te działania, o których mówimy dzisiaj, czyli urlop szkoleniowy, to jest też taka zachęta dla pielęgniarek: możecie się kształcić, dajemy wam szansę w tym zawodzie. To też jest element motywujący do funkcjonowania.

Wspieramy też finansowo kształcenie podyplomowe, bo minister zdrowia z roku na rok coraz więcej wydaje na finansowanie specjalizacji. W tym roku to jest już 9 milionów zł. W ubiegłym roku było 8 milionów. Z roku na rok ta dotacja wzrasta. Pielęgniarki mają możliwość uzyskania dofinansowania na kształcenie podyplomowe. Tak że te działania są sukcesywnie, systematycznie podejmowane.

Mamy też zaplanowane inne działania, np. promocję tego zawodu, bo też chcemy trochę zachęcić absolwentki czy absolwentów szkół średnich, żeby decydowali się na studiowanie na tych kierunkach. Dlatego podejmujemy wspólnie z Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych działania mające na celu promocję tego zawodu. Przygotowywane są one wspólnie z działami promocji i niebawem zapewne pojawią się też w przestrzeni publicznej. Tak że sporo tych działań jest realizowanych konkretnie. Już jest większa liczba pielęgniarek.

Również rozdrobnienie świadczeniodawców powoduje, że ten problem jest odczuwany z większą mocą. Kilka lat temu mieliśmy mniej świadczeniodawców, w tej chwili mamy ich więcej i następuje proces takiego, no, czasami przejmowania personelu, przechodzenia od jednego do drugiego świadczeniodawcy.

W każdym razie te działania są podejmowane konkretnie, systematycznie, są to strategiczne działania, które, myślę, na pewno będą prowadziły do tego, że pacjent w Polsce będzie mógł się czuć bezpiecznie.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Właśnie. Tu też działamy w kierunku wprowadzenia do systemu zawodów pomocniczych, m.in. opiekuna medycznego, który tak de facto funkcjonuje na rynku już od dawna, ale nie był wykorzystywany w systemie. W tym roku, od 1 stycznia, obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia, które na dyrektorów podmiotów leczniczych nakłada obowiązek zatrudnienia opiekunów medycznych, czyli to już nie jest dobra wola, tylko obowiązek. Jest również obowiązek zatrudnienia pracowników, którzy te działania będą wspierać administracyjnie, czyli sekretarki czy asystentki. Wprowadziliśmy to do przepisów, ponieważ często docierały do nas głosy o tym, że lekarze nadmiernie są obciążani tymi czynnościami administracyjnymi, a i pielęgniarki niekoniecznie są wykorzystywane do tych czynności, do których powinny być wykorzystywane, bo niekoniecznie pielęgniarka musi się udawać z pacjentem na badanie diagnostyczne czy, powiedzmy, po leki do apteki, a takie sytuacje bywały. To jest marnotrawienie potencjału. Tak więc tego typu działania są podejmowane po to, żeby wspierać tych pracowników pracownikami w innych zawodach.

Z drugiej strony z myślą o promocji zawodu przygotowane są nowe produkty, które będą finansowane z Narodowego Funduszu Zdrowia, a wykorzystują te kompetencje, których pielęgniarka w toku kształcenia przed- bądź podyplomowego nabywa. Przygotowaliśmy np. taki projekt rozporządzenia w sprawie porady pielęgniarskiej. Pielęgniarka może korzystać z dodatkowego finansowania tego produktu przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a w ramach tej porady udzielić świadczenia polegającego na badaniu fizykalnym, bo w toku kształcenia jest do tego przygotowywana. Może zaordynować leki bądź kontynuować… Stosowne akty prawne regulują tu jej zakres kompetencji. Może też np. wystawiać skierowania na badania diagnostyczne. To spowoduje, że pielęgniarka rzeczywiście wykorzysta swoje kompetencje, a jednocześnie odciąży pracowników innego zawodu medycznego, lekarzy. Niekoniecznie wszyscy pacjenci muszą korzystać z porady lekarskiej, np. w sytuacji gdy przychodzą po leki służące kontynuacji leczenia, po leki, które dostają już od jakiegoś czasu.

Tak więc te działania są nakierowane na zmianę wizerunku, wykorzystanie kompetencji, wsparcie innymi zawodami i są to, tak jak mówię, dodatkowe świadczenia, takie jak urlop szkoleniowy, czy poprawa warunków wynagradzania. To spowodowało, że ten zawód zaczyna być postrzegany jako zawód atrakcyjny. Jest coraz więcej chętnych do studiowania, coraz więcej szkół i coraz więcej miejsc na uczelniach. Mam nadzieję, że ten proces będzie kontynuowany.

źródło: stenogram posiedzenia komisji

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Chcesz przeczytać całe sierpniowe wydanie Gazety Pielęgniarek i Położnych?

Zamów prenumeratę...

Komentarze użytkowników

#1  2019.08.15 20:27:34 ~Pragmatyk

Nasza strategia dla pielegniarstwa: 60% pensji lekarza - ze zróżnicowaniem kwalifikacji czyli specjalista itd, urlop co 3 lata 60 dni płatny na podratowanie zdrowia po 10 latach pracy, emerytura po 25 latach pracy, poprawa warunków pracy czyli przerwa na śniadanie, stołówka zakładowa itd, personel pomocniczy, transportowy itp. czyli reorganizacja zakresów obowiazków. Dopisujcie co jeszcze, bo to co sobie wymyślili tam na górze jest oderwane od rzeczywistości.

#2  2019.08.15 21:05:10 ~#2

I niech nasze Zwiazki Zawodowe,Izby Pielegniarskie nauczą się postulatów napisanych przez nr 1 jak mantry i szybko wcielają je w zycie,tego chce srodowisko pielegniarek.6 dni urlopu szkoleniowego to zadna zachęta,takie pomysły wsadzcie sobie w buty,my w szpitalach tymi pomyslami czujemy sie obrazone,jak mozna wymyślać takie glupoty i cieszyc sie z wielkich zaslug.Nauczyciele mają bezpodstawne urlopy zdrowotne,18 godzin pracy tygodniowo,duzo wolnego,a dlaczego nie my ? Policja,ochrona,strażacy wczesniejsze emerytury,dlaczego my tez nie ? Ale te ze Zwiazkow i Izb nie odezwa sie,bo sa zahukane,zastraszone,boja się wlasnego cienia,aby się nie narazic,wymyślają wspolczynniki pracy krzywdzac swoje srodowisko i 6 dniowe urlopy szkoleniowe zbędne.Biorąc pod uwagę czas kursów,szkolen specjalizacyjnych to ta ilość 6 dni urlopu jest smieszna.To,że pielegniarki nie uciekaja za granicę to dlatego,ze jest brexit.Ale rozpatrza sie,zbadaja rynek,Niemcy,Szwajcaria,Francja i beda wyjeżdżać-nikt wam za przywilej 6 dni urlopu szkoleniowego w tym kraju pracowac nie bedzie.Denerwują mnie z tym obchodzeniem konkretnych postulatow,są jak smród w gaciach,ktory drąży w 800 plus,tych 6 dniach szkoleniowych,a na konkretne postulaty milczą.Panie Mariuszu,prosze je zapytac dlaczego tak robią,niech się wypowiedza na tym portalu ,o co chodzi,niech nas uswiadomia dlaczego Zwiazek Zawodowy jeszvze z yakimi postulatami nie wyszedl ?

#3  2019.08.15 21:10:21 ~do 2

Popieram, dopisuję do powyższego warunki szkodliwe

#4  2019.08.15 22:12:40 ~As

Pielęgniarek brakuje od 2015 roku i. I jakoś nie może zabraknąć. :) :) :)

#5  2019.08.15 23:34:11 ~Do 4

Poczekamy zobaczymy, jak przyszłe emerytki za parę lat przestaną obstawiać 3 etaty. Co roku od 2015 przechodzi na emeryturę 8 - 9 tyś pielęgniarek, w 2022 będzie brakować kolejnych 60 tyś na rynku, z 220 tyś zasoby kadrowe skurczą się do 150 tyś czyli równo o połowę, za mało, aby zapewnić bezpieczeństwo i wydolność systemu. Nie śmiałabym się tak sarkastycznie, bo pierwsze do zamknięcia polecą DPSy i ZOLe, potem opieka długoterminowa, domowa a na końcu szpitale powiatowe i nikt i nic tego nie naprawi, bo luka pokoleniowa to przepaść na 100tyś brakujących pielęgniarek w systemie ochrony zdrowia. Gdyby As był w temacie, to by wiedział, że już teraz zamykane są oddziały w szpitalach z powodu braku pielęgniarek a to dopiero początek.

#6  2019.08.15 23:39:35 ~ROBERT

Na chwilę obecną emerytki nic nie robią poza tym ,że są . Tylko blokują miejsca młodym pielęgniarkom. Nie mają żadnych kursów , szkoleń i toteż dla tego wysługują sie innymi , często zniechęcając innych do pracy na danym oddziale.

#7  2019.08.16 00:03:06 ~Plg

Do Pana Roberta.Gdyby emerytki nie miały kursów kwalifikacyjnych i specjalistycznych nie dopracowałyby do emerytury.Nie jest Pan w temacie, to proszę nie pisać takich bzdur i nie robić z pielęgniarek nieuków.Pozdrawiam.

#8  2019.08.16 00:15:43 ~piel

W ubiegłym roku 14 tysięcy nauczycieli skorzystało z rocznego,pełnopłatnego urlopu na "poratowanie zdrowia".

#9  2019.08.16 05:15:08 ~Ja

Podpisuję się rękoma i nogami pod 1, dodając jeszcze wygórowane oczekiwania na negocjację, na co czekają związki, na co czeka rząd.

#10  2019.08.16 06:29:16 ~Margo

Popieram postulat,będzie jeszcze gorzej.Wyjadą za granicę te,co pozostały.

#11  2019.08.16 06:51:35 ~Do 5

Proszę podać kilka przykładów zamkniętych oddziałów w Polsce z powodu braku pielęgniarek.

#12  2019.08.16 07:21:22 ~Ela

Będzie źle bedzie.Ale trudno taki kraj .nie da się żyć godnie za tak ciężką pracę. Do tych wszystkich co zazdroszczą pielegniarkom- , zapraszamy do pracy ,

#13  2019.08.16 07:45:56 ~Gośka

Co za bzdury, miesiąc temu napisalam ogłoszenie że poszukuje pracy, jeden tylko był telefon. Wysyłam CV po warszawskich szpitalach, cisza, zero odzewu.

#14  2019.08.16 08:48:48 ~do 11

Nie słyszałaś/łeś? Gdzie żyjesz? Trąbili o tym wszędzie. Wrocław , szpital dziecięcy onkologiczny Przylądek Nadziei. Dramat.Takich szpitali jest mnóstwo, po cichutku się zamyka najpierw oddziały, potem szpitale, bo brak personelu.

#15  2019.08.16 08:53:34 ~#14 do 13

Najlepiej udaj się na rozmowę osobiście,nie czekaj,że ktos do ciebie zadzwoni.Ja zawsze miałam przygotowane wszystkie dokumenty,przygotowany spis dzpitali,w ktorych chcę pracowac,poświęcalam 1 dzień i nie bylo problemu.W Warszawie szybko nie znajdziesz pracy dobrze platnej,to fakt,te miejsca są zajęte,ale na ciężkim oddziale,gdzie są niższe podstawy zawsze są przyjęcia.

#16  2019.08.16 09:37:45 ~do 11

Nieczynna jest neurologia w Beskidzkim Centrum Onkologii w Bielsku-Białej. Do końca roku nieczynny będzie jeden z dwóch oddziałów chorób wewnętrznych w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej.Szpital Bonifratrów w Katowicach z powodu braku lekarzy ma nieczynną chirurgię. Zespół Szpitali Miejskich w Chorzowie zamknął ostatnio dermatologię, bo na oddziale został tylko jeden specjalista. W Szpitalu Wojewódzkim w Jastrzębiu-Zdroju już kilka miesięcy temu zawieszono pracę gastrologii. Zamknięto też w kwietniu pediatrię. Początkowo na trzy miesiące, ale nie udało się zebrać kadry. Wojewoda zgodził się więc na kolejne trzy, a szpital tymczasem usilnie poszukuje lekarzy, i to już nie tylko pediatrów, ale także internistów, kardiologów, nefrologów, reumatologów, anestezjologów itd. W sumie w ogłoszeniu o pracy na stronie szpitala wymienionych jest aż 15 specjalności. Zresztą szpital gotowy jest też przyjąć lekarzy jeszcze w trakcie specjalizacji. W ogłoszeniu zapewnia, że oferuje nie tylko dobre zarobki, wybór formy zatrudnienia i możliwość zdobycia mieszkania. Nawet to zdaje się nie przyciągać lekarzy, bo ogłoszenie wisi na stronie już od dwóch miesięcy. Szpital Psychiatryczny w Lublińcu poprosił Urząd Wojewódzki o zgodę na zawieszenie pracy w oddziale dla chorych na schizofrenię. Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku podobnie: z braku lekarzy chciał zamknąć jeden oddział aż do końca roku. Na razie wojewoda zgodził się, by był zamknięty tylko w lipcu. O zgodę na zamknięcie jednego z oddziałów chorób wewnętrznych do końca roku poprosił też Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej. – Sytuacja z brakiem lekarzy jest coraz gorsza – przyznaje jego dyrektor Ryszard Batycki. W każdym szpitalu brakuje pielęgniarek Tymczasem już wkrótce podobne problemy szpitale mogą mieć z powodu braku dostatecznej liczby pielęgniarek. Już dziś nie ma praktycznie szpitala, który nie miał dla nich wolnych etatów. Według danych zebranych przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych mniejsze miejskie szpitale mają średnio po 10-20 wakatów, duże szpitale wojewódzkie i kliniczne po 30-40. Wakatów będzie jednak jeszcze więcej, kiedy wejdą w życie nowe normy zatrudnienia. Do ich wprowadzenia zobowiązał się minister zdrowia Łukasz w porozumieniu, jakie zawarł 9 lipca w nocy z OZZPiP oraz z Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych.

#17  2019.08.16 09:47:12 ~Do 11 cd.

Reasumując 30 - 40 wakatów to wydaje się mało, należy to jednak przemnożyć razy 5 w ciągu najbliższych 3,4 lat. Szpital wojewódzki zatrudnia średnio ok 800 - 1000 pielęgniarek. Pytanie, co się stanie, jak w tym szpitalu zabraknie do 3 lat 150 pielęgniarek ( tyle średnio odchodzi obecnie rocznie na emeryturę, przynajmniej dwie, trzy osoby z każdego oddziału). Jestem studentem 3 roku pielęgniarstwa, za mną już praktyki na kilkunastu różnych oddziałach w różnych szpitalach i zolach ( te wakacyjne i śródroczne), widzę co się dzieje, Pielęgniarki zaraz po studiach tam się nie uświadczy, może kilka między 30 a 40, reszta to Panie 50 +. Miłego dnia życzę 11.

#18  2019.08.16 10:01:34 ~Do 11cd

Same pielęgniarki - Wrocław. Dziecięcy oddział onkologiczny zostanie zamknięty? Brakuje pielęgniarek! czwartek, 30 maja 2019

#19  2019.08.16 11:34:49 ~do 11

Chyba ktoś nie przemyślał tego co pisze, bez zapoznania się się tematem. W Katowicach w lipcu z onkologii zwolniły się 3 pielęgniarki. Pacjentów tłumy, całe korytarze. Nie ma komu podać chemię, a jak się skończą kroplówki nie ma komu odłączyć, bo po oddziale biega jedna (! ) pielęgniarka, która nie wie w co włożyć ręce. Planuje się podawać chemię na nocach, aby rozłożyć natłok pracy. Skąd się biorą tacy ludzie jak 11? Pielęgniarek brakuje dramatycznie. Nawet u mnie w przychodni wisi od roku ogłoszenie "Zatrudnimy pielęgniarki".

#20  2019.08.16 12:35:21 ~Do Robert

Nieobrazaj Pan emerytek które mają doświadczenie i jeszcze chęci do pracy. Bez kursów i poniesionych kwalifikacji mógłby pracować na wolontariacie a pracują w systemie 12 godz. Ktoś systematycznie przegląda ich dokumenty. Jak Pan przepracuje 40 lat to wtedy zabierze glos . Dziś WARA od emdrytek.

#21  2019.08.16 12:41:24 ~do 13

Taki jest plan,zamykać szpitale.Oficjalna wersja brak personelu,a jest to celowe działanie.Teraz rosną jak grzyby po deszczu oddziały komercyjne.Coraz więcej pacjentów z nich korzysta.Drobny zabieg na NFZ, czas oczekiwania 2 lata.Nikt nie chce się męczyć,oczekując tak długo.Kontrolne konsultacje po zabiegu opracyjnym ,również w prywatnym gabinecie./z życia wzięte/Z tego powodu zmniejsza się ilość pacjentów w NFZ,składki zostają.

#22  2019.08.16 15:03:16 ~Ech

No to skąd to bezrobocie u pielęgniarek w latach 90-tych XX w i w pierwszym dziesięcioleciu XXI w?

#23  2019.08.16 15:57:05 ~Tak

Oficjalna wersja- brak pielegniarek. Nieoficjalna-nie zatrudniamy bo maksymalnie oszczędzamy, na pielegniarkach.

#24  2019.08.16 16:30:19 ~Aga

Juz dawno wyszlam z propozycja zwiekszenia dni urlopu wypoczynkowego do 30 , oraz podstawy 5000.Niestety w moim zakladzie obilo sie to ogolnym smiechem.No bo kto za to zaplaci? Ale myslac przyszlosciowo, czy nie byloby wiecej oszczednosci , nizeli kozystanie ze zwolnien lekarskich i ratowaniu sie w sanatoriach.Mysle ,ze to byloby powazne potraktowanie odpowiedzialnej bardzo wymagajacej od siebie i innych ciezko pracujacej, czesto ponad sily pielegniarki.A jesli chodzi o personel pomocniczy.Mam wrazenie ze ten twor zarabia o 400zl mniej i chce nadzorowac praca innych, a nie byc pomocniczym.Tyle tylko ze za nic sie nie czuje odpowiedzialnym.

#25  2019.08.16 18:53:37 ~a_

Jak sen wariata; raz pielęgniarek jest wystarczająca ilość w systemie, drugiego dnia są poważne braki, trzeciego dnia pielęgniarki wracają zza granicy, następnego dnia odbierają pwz, a później strategia-sregia dopełnia szaleństwa. I ciśnie się pytanie: jak tu żyć? ;)) ps.proszę nie odpowiadać że krótko. A tak na serio; obraz powyżej świadczy o tym, że pielęgniarek NIkT nie traktuje serio,Nikt też nie widzi konieczności zmian. Zobaczcie więc, że nas uratuje tylko wspólne działanie i dążenie do zmian np. sposobu kształcenia, warunków pracy i płacy. Wszelkie spory inne spory są bezcelowe i żałosne.

#26  2019.08.17 02:31:18 ~Sabina

Do 6 a ty Roberciku posrany to nie wchodź na ten portal. Większość emerytek to mądre wykształcone kobiety a inne bardzo doswiadczone. To są pielęgniarki z prawdziwego zdarzenia .Byłam pacjentką to wiem co mówię. Im się należy dużo kasy a nie takim posrańcom jak jakiś niewydarzony robercik

#27  2019.08.17 05:12:05 ~Urlop

Dodatkowy Dl pielęgniarek 50 plus

#28  2019.08.17 06:23:19 ~a_

Do #6 „dlatego” odniosę się tylko do ortografii- trzeba się poduczyć Roberciku. Reszta twojego postu jest milczeniem.

#29  2019.08.17 08:13:25 ~Barbara

Inflacja rośnie! Ws ystkim dać 500 + z cudzej kieszeni ale jùź byle przed wyborami.ciemny lud potrzebuje.No tak.wtejsytuacji bezrobocie znika .

#30  2019.08.17 10:01:50 ~,,,,,,

Ludzie biorą 500 + nie neguję,ale są tacy którzy maja kilkoro dzieci z tego, i pomocy społ.żyją,może jakaś praca na czarno.I co będzie z nimi na starość ? Bez nawet marnej emerytury.Nadal społeczeństwo,emeryci,którzy sobie wypracowali emerytury i też wychowali dzieci,podzielą się emeryturą z tymi,którzy nie pracowali i jej nie mają.Tak myśli rząd.

#31  2019.08.17 11:15:39 ~do 11

W Polsce nie zamykają oddziałów tylko dlatego że nigdzie nie są przestrzegane normy zatrudnienia dla dobra pracodawców, tak zadecydowała Góra. . Szkoda tylko ze im większa góra tym mniej widać co jest na dole , ale im wyżej tym może bardziej zaboleć upadek i konfrontacja z rzeczywistością na dole.

#32  2019.08.17 20:50:12 ~

To się do roboty bierzcie nieroby a nie biadolić tu w internecie a w czasie pracy to udawanie że się coś robi

#33  2019.08.17 22:08:44 ~Gh

32 po co tu zaglądasz nieproszony. Wypad stąd. Weź się za swoją robotę dziadu

#34  2019.08.17 23:17:20 ~34

Może Go w dzieciństwie bito?

#35  2019.08.18 08:57:39 ~,,,,,,,,,

Proszę,ignorujcie tego "człowieka jak 32"ma nieprawidłową osobowość ,szuka ujścia swoim chorym emocjom.Wypowiedzi jego są zawsze b.prymitywne,agresywne,poniżajace,tak postępuje osoba o niskim poczuciu własnej wartości. " Zaburzenie osobowości wiąże się z obecnością trzech deficytów psychicznych (emocji, uczenia się i relacji interpersonalnych."

#36  2019.08.19 15:25:04 ~Julia

Ten portal powinien być tylko dla pielęgniarek i położnych, bez możliwości wchodzenia osób postronnych, które tylko nas obrażają , czerpiąc z tego satysfakcję.Panie Mariuszu proszę t o przyśleć

#37  2019.08.20 13:42:08 ~XXL

Super pięknie harówa do śmierci to chore , gdzie są przywileje ,dłuższe urolpy wypoczynkowe, urlopy zdrowotne, krótszy dzień pracy wczesniejsze emerytury przynajmiej po 35-latach harówy.Wszystkie pielęgniarki pracujące w szpitalach na zmiany powinny mieć pracę uznaną jako praca w warunkach szczególnych gdzie to jest.Gdzie są władze odpowiedzialne za to co się dzieje.Tylko biorą składki i nic nie robią pochowały głowy w piach i myślą że tak ma być.Otóż nie , są za ten bajzel odpowiedzialne.Za braki pielęgniarek jet ktoś odpowiedzialny to się nie stało z dnia na dzień to roslo latami, teraz wychodzi.Inne grupy zawodowe zachowały przywileje tylko pielęgniarkom wszystko zabierano i nikt z władz nic z tym nie zrobił udawali że tak ma być.Niestety ta droga doprowadziła do deprecjacji zawodu i co dalej? Wybory tuz tuż dalej będziecie chować głowy w piach.

Dodaj komentarz